PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Co słychać w Zetorze?

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 28-06-2019 08:50

Tagi:

Dobrze rozpoczął się rok sprzedażowy Zetora w Polsce. Mimo przejściowych kłopotów fabryki, sytuacja u czeskiego producenta wydaje się być opanowana i stabilna.



Na początku maja odwiedziliśmy siedzibę spółki Zetor Polska w Kaliszu, gdzie przeprowadziliśmy rozmowę z prezesem zarządu spółki Arkadiuszem Fułkiem m.in. na temat aktualnej sytuacji w Zetorze, planów sprzedażowych i zmian w ofercie.

Karol Hołownia: W marcu w portalu farmer.pl opublikowaliśmy artykuł pt. "Trudne czasy dla Zetora", gdzie wspomnieliśmy o planach zwolnienia nawet 260 osób z fabrycznej załogi, o czym pisały m.in. czeskie media. Czy rzeczywiście tak się stało?

Arkadiusz Fułek: W Czechach są przepisy, że takie plany trzeba zgłaszać dużo wcześniej. Chodzi tutaj o różne aspekty prawne i podatkowe. Mowiąc w skrócie, musieliśmy zapowiedzieć więcej zwolnień niż było faktycznie. Z 40 proc. zapowiadanych zwolnień zrealizowano ok. 20 proc. i więcej nie będzie. Faktem jest, że fabryka funkcjonuje normalnie, choć w styczniu i lutym br. było rzeczywiście przyhamowanie produkcji. Plan na 2019 r. to produkcja ok. 1800 ciągników plus tzw. komponenty OEM do montażu ciągników w innych krajach. Nasza pozycja rynkowa jest stabilna, co potwierdza bardzo dobry początek tego roku. Według niezależnych raportów AgriTrac w segmencie ciągników o mocy 70-150 KM mamy w Polsce drugie miejsce w sprzedaży.

W jaki sposób udało się przejść z trzeciej na drugą pozycję, zyskując sporą przewagę od kolejnego miejsca?

Naszą sprzedaż rozpatrujemy w segmencie od 40 do 170 KM. Tutaj nasz udział po pierwszym kwartale 2019 r. jest na drugiej, mocnej pozycji. Co jest ważne, porównując sprzedaż z początku roku 2018 i 2019, w poprzednim roku mieliśmy sprzedanych 179 sztuk, a cały rynek w tym czasie to było 1673 szt. teraz mamy już 212 szt. przy ogólnej liczbie 1669, a więc odnotowujemy 18 proc. wzrost sprzedaży. Na udowodnienie tego że nasza sprzedaż jest rzeczywista dodam, że na 77 sztuk ciągników zarejestrowanych w ubiegłym roku my nie mieliśmy żadnego, a w tym roku na 172 rejestracje na dealerów mamy ich tylko 6, podczas gdy u innych jest to nawet dużo ponad 20 proc. sprzedaży. Dodam że te 6 rejestracji to ciągniki pokazowe, czyli tzw. demo.

Zarówno głównej fabryce jak i spółce Zetor Polska bardzo zależy nam na polskim rynku. Dobrze przygotowaliśmy się do sprzedaży m.in. pod względem przepisów homologacyjnych i nie mieliśmy praktycznie rejestracji na dealerów pod koniec ubiegłego roku tak jak spora część naszej konkurencji. Dlatego m.in. wysoko zaczęliśmy pierwszy kwartał tego roku, gdzie wiele innych marek „dołuje”. Rozumiemy, że ciągnik zarejestrowany na dealera nie może być później zakupiony z pomocą różnego rodzaju dotacji. Nie każdy klient też chce kupić zarejestrowany ciągnik, bo po prostu chce nowy. Bazujemy więc na rzeczywistej sprzedaży.

Podsumowując, ten rok rozpoczęliśmy bardzo dobrze podnosząc w pierwszym kwartale nasz udział w całym rynku ciągników o 15,9 proc. i 18,6 proc. w naszym głównym segmencie (70-150 KM). Mamy stabilną sieć sprzedaży liczącą 22 dealerów i ok. 60 punktów sprzedaży, rozwijamy sprzedaż i dostęp części zamiennych. Dużo pod tym względem dał nam centralny magazyn części zamiennych wybudowany niedawno tutaj w Kaliszu.

A jaki jest cel sprzedaży ciągników Zetor w Polsce na rok 2019?

Chcielibyśmy, aby statystyki AgriTrac na koniec roku pokazały ok. 1000 zarejestrowanych maszyn. To jest nasz cel.

Czy w ofercie szykują się jakieś większe zmiany?

To co nas czeka to m.in. nowy design m.in. dla ciągników Proxima we wszystkich wersjach, które będą dostępne jeszcze w tym roku. Oprócz masek zmienią się jednak też dachy kabin i ich wnętrza, oświetlenie i sporo innych elementów. Obecnie jednak chcemy sprzedać ciągniki z 2018 r., na które oferujemy m.in. różne akcje promocyjne, w tym „1000 argumentów za”. Wraz z nową normą spalin Stage 5, w 2020 roku pojawią się też Forterry w nowej stylistyce. Nowością są też ładowacze ZM, które wchodzą do oferty Zetor System na podstawie podpisanej umowy z firmą Metal-Fach. Cały czas w ofercie pozostaną ładowacze ZC, ZL i ZQ firmy Ålö

Jeśli chodzi o silniki – czy tutaj się coś zmieni w kontekście nowych norm emisji spalin? Czy Zetor będzie musiał np. pozyskiwać więcej jednostek napędowych z zewnątrz?

W tym zakresie właściwie nic się nie zmieni. Jeśli chodzi o ciągniki z silnikami o mocy poniżej 75 KM, dalej będą to motory Deutza. W zakresie 75-150 to nasze jednostki napędowe. Zetor ma opracowane silniki w normie Stage 5. Różnica między Stage 4 i 5 to właściwie tylko kwestie oprogramowania. Silniki mamy już gotowe i przetestowane przez TÜV. Powyżej 150 KM, a więc w serii Crystal, dalej będą stosowane silniki Deutza.

Podobnie jest z pozostałymi elementami np. układami napędowymi czy kabinami. To są ciągle nasze produkty, choć cały czas stopniowo modernizowane. I na razie żadne rewolucje tutaj się nie zapowiadają. M.in. dlatego jesteśmy bardzo konkurencyjni cenowo jeśli chodzi o części zamienne i serwis. Dodam, że staramy się też jak najwięcej komponentów kupować w Polsce, żeby nie być uzależnionym od kursu walut.

Jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o sprzedaż waszych największych ciągników, czyli serii Crystal?

Pierwsze Crystale zaprezentowaliśmy w Polsce 3 lata temu. Sprzedawaliśmy je przez 2 lata, potem było trochę przerwy, gdyż zmieniły się normy czystości spalin i trzeba było dostosować ciągniki do nowych norm bezpieczeństwa.  Pod koniec roku 2018 znowu zaczęliśmy je importować. W miesiącu sprzedajemy ok. 4 szt. takich maszyn. Mają one swoich klientów i sprzedaż choć nie duża jest dość stabilna.

Jeśli chodzi o nowe, najmniejsze modele ciągników: Hortus i Utilix. Czy tutaj planowane są jakieś zmiany?

Tak, ponieważ my jako Zetor Polska wystartowaliśmy z ich sprzedażą z wersjami z hydrostatycznymi skrzyniami biegów. Jednak większość pytań od klientów dotyczy wersji mechanicznych. Dlatego od kwietnia br. mamy w ofercie też mechaniczne wersje CL i już widzimy większe zainteresowanie i poprawę sprzedaży. Głównymi odbiorcami są tutaj sadownicy, ogrodnicy oraz firmy komunalne.

Jakie najważniejsze przesłanie chciałby Pan przekazać polskim rolnikom w kontekście waszych ciągników?

Dalej produkujemy ciągniki z naszymi silnikami i skrzyniami biegów, co nie powinno spowodować wzrostów kosztów eksploatacji i przeglądów gwarancyjnych i przede wszystkim pogwarancyjnych. Ciągle oferujemy pełną gamę produktów w zakresie 70-150 KM, a wręcz ją poszerzamy. Ponadto co ważne dla wielu rolników, nasze ciągniki są produkowane w Europie – w Czechach. I choć może często nie widać tego na pierwszy rzut oka bo nie zmieniamy przy tym nazwy modeli itp. – są stale modernizowane i unowocześniane.

Już 7 listopada w Warszawie jedno z najważniejszych wydarzeń w rolniczym kalendarzu. Szerokie grono znamienitych gości i dziesiątki sesji, w których poruszamy aktualne i ważne dla rolników tematy. Zarejestruj się teraz!



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (9)

  • Marcel1446 2019-06-30 18:29:54
    Kupiłem 5 lat temu zetora majora 80 jeden z najgorszych błędów w moim życiu miałem tyle usterek przez 1 rok jak w deutzu przez 10 lat 1 nigdy więcej
  • Bla 2019-06-29 12:59:42
    Trochę z innego tamatu Volkswagen 1 4 tsi nowoczesna jednostka temat sam pprzerabialem przebieg 80000 tys raz wymieniany w ASO rozrząd przy 300000 kkm potem sam wymeinialem przy 70000 km 90000 zł zebrany nagar na zaworach dolotowych czyszczenie tego super sprawa najleiej było by ściągnąć głowice ale można to Robić trochę mniej dokładnie od dolotu przy 120000 tys stracił kompresję albo zawory lub tłoki vw który posiada cały czas silniki poprawione niby bez wad a uczą się na kieszeni klienta jeżeli wada to powinni naprawiać na swój koszt problem samochodu zakończyłem go sprzedając i kupiłem Opla sprawdzonym silnikiem który jeździ więc ta nowoczesność zależy kiedy jest fajna
  • Rolnik sam w dolinie 2019-06-28 22:33:17
    @rol ty de....lu ja to kupiłem. Mam już 7 rok i jestem zadowolony. Miałem kupić dwa razy droższego John Deere bo ty tak mówisz?albo jakiegoś ulepa ursusa czy innego farmtracka? Na moje ha wystarcza i pewnie jak bym miał znowu jakiś traktor kupować to znowu kupił bym Zetora . Zanim otworzysz tą swoją gębę to zastanów się co mówisz.
  • warszawka 2019-06-28 21:55:57
    Kupujta od pepików a potem niepłaczta ze EMBARGO na wszystko co z PL nakładaja !!!!!
  • Bla 2019-06-28 13:05:40
    Wyzywasz Polaków od cebulakow może nie kazdy wierzy w istnienie Ursusa a raczej jego naklejki tak zwana Warfama składająca polmoty czy jakieś tam tureckie azjatyckie ciągniki lał prawdziwy polski ciągnik na polmota nie było w Polsce chętnych bo to wynalazek to zmienili nazwę i polski ciągnik i nie mówię że to są złe ciągnik bo jak będą tanie to dlaczego nie
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 100.24.122.228
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.