Oczywiście nie jesteśmy za tym by traktory chować w domowym zaciszu. Każda maszyna lubi pracować, więc wolimy jak zabytki pokazywane są na zlotach, rajdach czy innych imprezach, na których możemy zobaczyć je w ruchu. Po prostu urzekł nas stan oferowanych obecnie na rynku Lamborghini, które wyglądają tak, że mogłyby służyć też jako ciekawy mebel / ozdoba w każdym domu.

Przejdźmy zatem do rzeczy. Na sprzedaż w sierpniu i wrześniu trafiły trzy ciągniki Lamborghini. Dwie sztuki 2241R, należące do najmniejszej rodziny maszyn włoskiej marki zwanych pieszczotliwie Lamborghinetta. Seria, o której mowa, została wprowadzona do produkcji w 1960 r. (sama Lamborghinetta istniała na rynku od 1958 r.). Dość szybko niewielkie maszyny stały się popularne, nie tylko we Włoszech. Lamborghinetta i traktory wykorzystujące silniki z rodziny DL20 były ulubionymi maszynami założyciela firmy - Ferruccia Lamborghiniego.

Ciągniki serii 1R wykorzystywały dwucylindrowe silniki chłodzone powietrzem o mocach od 18 KM do 25 KM. W egzemplarzu na sprzedaż, pochodzącym z 1961 r., zamontowano motor typu DLA 24 o pojemności 1962 cm3 o mocy około 22 KM. W latach 1960-1962 powstało jedynie 731 egzemplarzy 2241R.

Trzecim ciągnikiem oferowanym na rynku polskim był Lamborghini serii 2R z trzycylindrowym silnikiem o mocy 39 KM.

Kup Lamborghini zanim zrobią to inni

Spośród trzech zaoferowanych Lamborghini już dwie sztuki znalazły nowych właścicieli. Kupujący takie cacka głównie są ludźmi lubującymi się w zabytkowej motoryzacji, posiadający już kolekcje ciekawych pojazdów.

Oferowane Lamborghini należą do serii sprzed ery byka w znaczku słynnej firmy, fot. Łukasz Kamiński
Oferowane Lamborghini należą do serii sprzed ery byka w znaczku słynnej firmy, fot. Łukasz Kamiński
Łukasz Kamiński pośredniczący w sprzedaży tych maszyn w Polsce powiedział, że w kraju jest obecnie około 8 – 10 sztuk tego typu maszyn, z czego połowa pochodzi z jego rąk.

W sprzedaży został jeszcze Lamborghini 2241R z 1961 r. Traktor przeszedł gruntowną renowację we Włoszech u specjalisty zajmującego się wyłącznie ciągnikami tej marki. Mechanik większość pracy związanej z restauracją pojazdu robi własnoręcznie. Ma do tego predyspozycje, gdyż jego ojciec kiedyś serwisował takie maszyny, więc fach w ręku jest już niemal tradycją rodzinną.

Więcej zabytkowych traktorów

Zainteresowanie ciekawymi ciągnikami sprzed lat zwiększa się w Polsce z roku na rok. Sprzedawca leciwego Lamborghini powiedział nam, że temat ciągników zrodził się u niego przez przypadek.

- Szukałem podobnego ciągnika dla znajomego z Mazowsza, który kolekcjonuje osobowe Lamborghini. Traktor miał być kropką nad i w jego kolekcji. Niestety tego rodzaju pojazdy są ciężkie do znalezienia, niezależnie od stanu. Nawet jak się dało znaleźć coś do remontu, to mało kto był w stanie stwierdzić, czy dany egzemplarz jest kompletny i oryginalny. I wtedy trafiłem do człowieka, który zajmuje się zabytkowymi traktorami na co dzień, w swoim niewielkim warsztacie i temat zna od podszewki – powiedział nam Łukasz Kamiński, specjalizujący się w doradzaniu w sprawach luksusowych samochodów klasycznych.

Zabytkowe ciągniki to też lokata kapitału

Zabytkowe Lamborghini, czy też Porsche, mogą być nie tylko świetną przygodą, uzupełnieniem kolekcji, czy gadżetem wystawianym w siedzibie firmy, ale także dobrą lokatą kapitału.

- Widzę to nawet na przestrzeni niespełna 2 lat, kiedy to pod koniec 2020 r. sprzedawałem z pośrednictwem podobne ciągniki za 80 - 85 tys. zł. Dziś taka cena jest po prostu niemożliwa do spotkania. Za połowę tego kupuje się obecnie kompletne bazy do remontu – dodał Kamiński

Kto kupił ciągniki sprowadzone do Polski przez Łukasza Kamińskiego? Są to głównie kolekcjonerzy pojazdów klasycznych, ale także szeroko pojęta branża rolnicza – właściciele winiarni czy producent chemii rolniczej. Ale bywają też ludzie kompletnie niezwiązani z obiema branżami, tak jak w przypadku właściciela firmy transportowej, który do tej pory nie miał styczności z samochodami kolekcjonerskimi.

Ile kosztuje zabytkowe Lamborghini?

Opisywany ciągnik jest oferowany za 105 tys. zł. Obecnie taka kwota, za odrestaurowany, dobrze zachowany i oryginalny pojazd, to absolutne minimum. Przypuszczalnie następne Lamborghini, które pojawią się w sprzedaży późną jesienią, będą już oferowane za 115-120 tys. zł.

Lamborghini 2241R to bardzo prosty w obsłudze ciągnik, z którym poradzą sobie kierowcy bez doświadczenia w rolnictwie, fot. Łukasz Kamiński
Lamborghini 2241R to bardzo prosty w obsłudze ciągnik, z którym poradzą sobie kierowcy bez doświadczenia w rolnictwie, fot. Łukasz Kamiński

W tej chwili w Europie podobne egzemplarze są wyceniane średnio na 22-25 tys. euro, a kilka miesięcy temu na aukcji w USA Lamborghini 2241R został sprzedany za ponad 40 tys. dolarów. W Stanach Zjednoczonych widać trend, czy też modę, na zabytkowe ciągniki europejskich marek „sportowych” (czyli głównie Porsche i Lamborghini). Powodem jest oczywiście sama marka, ale także to, że obie firmy nigdy nie oferowały swoich traktorów za wielką wodą.

Warto jeszcze wspomnieć, że ostateczne ceny sprzedaży nie różnią się między modelami. Czy do sprzedaży trafia seria 1R czy 2R to kwota transakcji zazwyczaj jest podobna. Ciągniki różniły się oprzyrządowaniem, wielkością i silnikami, czasami mocą, ale każdy z nich, od końca lat 50. po koniec lat 60. wyglądał podobnie. W efekcie różnice w ich wartości chwieją się między 10 – 15 proc.

Ciągnik napędza dwucylindrowy silnik DLA24 chłodzony powietrzem mający ok. 22 KM mocy, fot. Łukasz Kamiński
Ciągnik napędza dwucylindrowy silnik DLA24 chłodzony powietrzem mający ok. 22 KM mocy, fot. Łukasz Kamiński

Ciągnik, który jest obecnie na sprzedaż stoi w Piotrkowie Trybunalskim. Lamborghini serii 1R jest bardzo kompaktowy, długości Fiata 126p, banalny w prowadzeniu i obsłudze. Świetnie się sprawdza jako pojazd do obsługi niewielkiego gospodarstwa (np. agroturystycznego) i przy okazji jako jego ozdoba, gadżet, zabawka właściciela.

Łukasz Kamiński sprowadza, pośredniczy, doradza w sprawach zabytkowych pojazdów. Gdyby ktoś miał ochotę na zabytkowe ciągniki Lamborghini, albo Porsche, może liczyć na jego doświadczenie.