Informacje o potężnych i innowacyjnych maszynach z Newton w stanie Kansas pojawiały się już na naszych łamach. Pierwsze modele Tribine T1000 pracują pokazowo na amerykańskich polach, a pokazy pracy odbyły się m.in. na Farm Progress Show w Boone, stan Iowa i Husker Harvest Days w Grand Island, stan Nebraska.

Tribine T1000 - największy kombajn na świecie "nie odstawia sterydów"

Firma Tribine chce iść jednak dalej i przygotowuje model na rynek europejski, chociaż - jak podaje wspomniany portal - będzie to raczej kwestia kliku lat do momentu wprowadzenia go do sprzedaży. Europejski T600 będzie oparty na podzespołach ze swojego większego brata. Koncepcja łamanej w połowie maszyny z ogromnym zbiornikiem na ziarno w "odwłoku" zostanie zachowana.

Zmiany będą dotyczyły głównie dostosowania nowego okrętu żniwnego do europejskich warunków, czyli będą to mniejsze gabaryty, spełniające europejskie przepisy w zakresie poruszania się po drogach publicznych, mniejszy zbiornik ziarna (aktualnie jest to 1000 buszli, czyli ok. 32 ton kukurydzy) i nieco mniejsza moc silnika – w amerykańskiej wersji jest to 650 KM. Pojawi się także opcja zastosowania systemów gąsienicowych zamiast tradycyjnych kół.

Tribine – megakombajn zza oceanu

A Wy co sądzicie na ten temat? Czy na europejskim rynku znalazłoby się miejsce dla nowego i nietuzinkowego gracza?