Od jednej z czytelniczek otrzymaliśmy informację, że dostała zawiadomienie o wszczęciu postępowania admiracyjnego w sprawie nałożenia świadczenia rzeczowego na rzecz obrony, polegającego na oddaniu do użytkowanie określonej jednostki wojskowej pojazdu marki Jeep w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny. Kobieta zaniepokoiła się pismem. To jednak rutynowa procedura wynikająca z polskich przepisów prawa – ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej.

Rutynowe powiadomienia

Jak się okazuje, takie powiadomienie nie jest odosobnionym przypadkiem. W Internecie można ostatnio znaleźć wiele opisów tego typu sytuacji, co ma najprawdopodobniej związek z wojną za naszą wschodnią granicą i podwyższonym ryzykiem potrzeby mobilizacji. W ten sposób wojsko profilaktycznie zabezpiecza swoje potrzeby.

Najczęściej takie pisma otrzymują właściciele aut terenowych i SUV, ale może się to zdarzyć również w przypadku posiadaczy sprzętu budowlanego czy ciężarówek. Zapytaliśmy Ministerstwo Obrony Narodowej, co w przypadku ciągników rolniczych. Okazuje się, że taka sytuacja również może mieć miejsce.

Sprawdź preferencyjne warunki finansowania dla rolników!

Ciągnik rolniczy też może się przydać

Jakie pojazdy są typowane przez wojsko? To zależy od przeznaczenia i charakteru realizowanych zadań przez dane jednostki wojskowe, „na rzecz których obowiązek świadczeń jest nakładany i mogą być wykorzystywane również ciągniki rolnicze”.

Wydaje się to zasadne, przecież możliwości wykorzystania traktorów są szerokie. Mają świetne właściwości poruszania się w trudnym terenie, dużą siłę uciągu, mogą być sprzęgane z różnym osprzętem, a ładowacz czołowy może być używany choćby do załadunków czy naprawy dróg, równania terenu. Wykorzystanie ciągników widać często na filmach nagrywanych obecnie w Ukrainie, gdzie są wykorzystywane do holowania różnej maści pojazdów wojskowych, w tym nawet czołgów – oczywiście nie na linii frontu.

Szukasz ciągnika? Sprawdź oferty na portalu Giełda Rolna! 

W czasie pokoju - tylko sprawdzenie gotowości

„Posiadacze ciągników rolniczych, wobec których prowadzone są postępowania administracyjne lub nałożono obowiązek świadczeń decyzją administracyjną wójta (burmistrza, prezydenta miasta) nie są wzywani do oddania w używanie sprzętu wykorzystywanego w produkcji rolnej w czasie pokoju” – poinformował nas wydział prasowy Centrum Operacyjnego Ministra Obrony Narodowej.

W przypadku sprawdzenia gotowości mobilizacyjnej jednostek wojskowych, wezwanie dotyczące świadczeń rzeczowych w praktyce nie wiąże się z przejęciem ich od posiadaczy. W takim przypadku odnotowuje się jedynie stawiennictwo i zwalnia niezwłocznie po wystawieniu zaświadczenia o wykonaniu świadczenia i wypłacie ryczałtu, o którym mowa w art. 214 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej.

Jak jednak dalej informuje MON, w czasie pokoju ustawa dopuszcza wyjątkowo możliwość wezwania posiadacza do przekazania świadczenia na rzecz Sił Zbrojnych RP, ale tylko w następujących przypadkach:

  • Dla sprawdzenia gotowości mobilizacyjnej – czas wykonywania świadczeń wynosi do 48 godzin, najwyżej trzy razy w roku,
  • W związku z ćwiczeniami wojskowymi lub ćwiczeniami w jednostkach przewidzianych do militaryzacji – do 7 dni, tylko raz w roku,
  • W celu zwalczania klęsk żywiołowych i likwidacji ich skutków – nie stosuje się ograniczeń czasu i częstotliwości używania przedmiotów świadczeń.

Przejęcie w czasie wojny

Sprzęt może być jednak przejęty przez wojsko w czasie mobilizacji lub wojny. „Oddanie do używania rzeczy ruchomych będzie wymagane od posiadaczy dopiero po ogłoszeniu mobilizacji i w czasie wojny. Takiej sytuacji obecnie nie mamy” – informuje MON.

„Obowiązki w ramach świadczeń rzeczowych w czasie pokoju nakładane są na podstawie art. 208 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej decyzją administracyjną wójta (burmistrza, prezydenta miasta) w sprawie przeznaczenia do wykonania świadczeń rzeczowych na rzecz obrony, w czasie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny” – czytamy w piśmie z MON. Nasza czytelnicza akurat dostała takie powiadomienie z gminy.

A czy ktoś z was otrzymał kiedyś tego typu powiadomienie dotyczące sprzętu rolniczego?