Minęły już czasy, gdy hasło “Sznurek w GS-ie rzucili!” elektryzowało rolników, a kolejki, zapisy i przydziały drogocennego sznurka do pras prawie dosłownie wiązały zawsze zapracowane ręce potrzebne w polu. Jednak jeśli wydaje się wam, że czasy sznurka do pras odeszły w niepamięć, to jesteście w błędzie.

Gdy w połowie lat 70. nasze rolnictwo rozpoczęło proces prężnej mechanizacji i archaiczne już wtedy snopowiązałki zastępowane były przez nowoczesne prasy kostkujące, lawinowo wzrosło zapotrzebowanie na sznurek rolniczy. Jego produkcję, wówczas jeszcze na bazie sizalu, uruchomiono w Świebodzicach już w 1974 r., a dziewięć lat później ruszyła produkcja sznurka z polipropylenu.

Folia PP prosto z wtryskarki. Początek procesu produkcji sznurka fot. AŁ
Folia PP prosto z wtryskarki. Początek procesu produkcji sznurka fot. AŁ

Przez wiele lat spinane w pary kłębki sznurka rolniczego stały się niemal synonimem nowoczesności i zasobności wiejskiego gospodarstwa. Tam, gdzie był sznurek, była też prasa oraz nowa stodoła do przechowywania kostek, było bydło czy inny inwentarz, a nawet nierzadko własny kombajn zbożowy. Sznurek rolniczy ze Świebodzic przez całe lata wyznaczał postęp.

Przemiany gospodarcze, rozwój maszyn rolniczych i coraz częstsze użycie na naszych polach pras belujących wykorzystujących siatkę lub folię nie zaszkodziły kondycji zakładów w Świebodzicach. Dbano o stały rozwój zakładu i wprowadzanie nowych produktów wysokiej jakości.

Takie działania spowodowały szerokie otwarcie na rynki zagraniczne, choć sam eksport trwa już od lat 80. XX w. Dziś 60% produkcji trafia na rynki całego świata i są to w większości sznurki do pras wielkogabarytowych: 7700 do 10 000 tex.

Defalin-widok na halę produkcji fot. AŁ
Defalin-widok na halę produkcji fot. AŁ

W Polsce Defalin z 40% udziałem w sprzedaży sznurka rolniczego jest zdecydowanym liderem rynku. Największym zainteresowaniem rodzimych rolników cieszą się sznurki 1600 i 2000 tex przeznaczone do popularnych pras belujących i stanowią one 80% krajowej sprzedaży zakładów w Świebodzicach.

Nawijarka w czasie pracy fot.AŁ
Nawijarka w czasie pracy fot.AŁ

Jaki kolor sznurka?

Sznurek jaki jest, każdy widzi. Jednak może być też inny niż biały, bo to, jaki ma kolor, zależy od szerokości geograficznej. Adam Kobierski, dyrektor handlowy PPHU “Defalin" Group SA wyjaśnia, że im dalej na południe jest wysunięty kraj docelowy eksportu, tym sam sznurek jest ciemniejszy, ponieważ zawiera więcej specjalnych węglowych pigmentów, które powodują wyższą odporność na promieniowanie UV i wysokie temperatury. Dlatego kłębki sznurka mogą być białe, niebieskie, zielone lub nawet czarne, gdy eksportowane są do krajów tropikalnych.

Czarny sznurek oznacza wysoką odporność na UV fot.AŁ
Czarny sznurek oznacza wysoką odporność na UV fot.AŁ

Dynamiczny rozwój firmy spowodował, że dotychczasowa historyczna siedziba w centrum miasta stała się zbyt ciasna. Podjęto decyzję o rozbudowie i przeniesieniu fabryki w inne miejsce. Jesienią 2020 r. Defalin przeniósł się do nowo wybudowanego zakładu na obrzeżach Świebodzic. Pod nowym dachem znalazły się dwie hale produkcyjne o łącznej powierzchni 12 tys. m2, a w budowie jest magazyn wyrobów gotowych o powierzchni 6 tys. m wraz z zapleczem logistyczno-transportowym.

Nowa fabryka PPHU
Nowa fabryka PPHU

Nowe hale zakładu to krok ku przyszłości także pod względem polityki zrównoważonego rozwoju, bo PPHU “Defalin” Group SA aktywnie rozbudowuje struktury do odbioru plastików z odpadów rolniczych dzięki międzynarodowej współpracy firm zrzeszonych w Programie Zbiórki Odpadów Rolniczych.

Sznurek ECO wytrzymałością nie różni się od zwykłego. fot. AŁ
Sznurek ECO wytrzymałością nie różni się od zwykłego. fot. AŁ

Świebodzicki Defalin to przykład przedsiębiorstwa, które mimo 110-letniej historii nie przestaje się rozwijać i myśleć o przyszłości.

Części do pras możecie znaleźć na gieldarolna.pl