PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dobry mechanik potrzebny "na wczoraj"

Dobry mechanik potrzebny "na wczoraj" Brakuje niezależnych serwisów maszyn rolniczych, ale i autoryzowane serwisy narzekają na brak rąk do pracy, fot.kh

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 25-09-2020 16:04

Tagi:

W ostatnich kilkunastu latach dokonała się prawdziwa rewolucja w wyposażeniu gospodarstw rolnych w sprzęt rolniczy. Do rolników trafił sprzęt wydajny, nowoczesny i... drogi. Jednak zakup to jedno, a obsługa serwisowa to drugie. Niestety z tym bywa kłopot...



Często odbieram maile i telefony od czytelników z prośbą o poradę gdzie można naprawić skrzynię biegów do takiego czy innego ciągnika, sterownik do prasy, albo pytaniem: kto fachowo zajmie się wymianą i kalibracją komputerową układu wtryskowego CR. Niewątpliwie brakuje niezależnych serwisów, a te cieszące się dobrą opinią – zawsze mają pełne ręce roboty i rolnik-klient który słono płaci za usługę powinien być zadowolony jeśli już uda się ustalić jakiś niezbyt odległy termin naprawy. O negocjacji ceny raczej nie ma nawet mowy.

To niestety wina braku dobrych mechaników: kiepskiego systemu kształcenia zawodowego, słabych praktyk ale też i świadomości wśród młodzieży, że zawód mechanik to niekoniecznie praca w warsztacie samochodowym i monotonia dnia codziennego. Na fachowe, ale bardzo ukierunkowane szkolenia mogą liczyć serwisanci pracujący u autoryzowanych dealerów renomowanych marek. Ale i tutaj bywa różnie - sieci dealerskie mamy stosunkowo młode, często są różne zmiany, a i samo podejście poszczególnych firm handlujących sprzętem jest bardzo różne - jedni podchodzą do interesu poważnie i długofalowo, wiedząc że zaufanie klienta buduje się przede wszystkim dobrą usługą posprzedażową. Inni są nastawieni na szybki zysk - sprzedać maszynę, zarobić... A co będzie dalej? Jakoś to będzie...

Poza tym z rozmów czy to z szefami punktów dealerskich czy kierownikami serwisów jasno wynika, że brakuje rąk do pracy. Ze świeczką szukać wykwalifikowanego, doświadczonego fachowca. Mało tego - często chętnie przyjmowane są osoby bez większego doświadczenia, ale takie, które po prostu chcą się uczyć i rzetelnie pracować. Okazuje się niestety, że i z tym jest kłopot...

Problem braku fachowców już dawno temu zauważyła Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych promując zawód mechanika maszyn rolniczych m.in. przez organizację konkursów „mechanik na medal” i Młody mechanik na medal, czy od niedawna również prowadząc eliminacje do międzynarodowego turnieju Euroskills, a także wydając podręcznik kształcenia „Systemy agrotroniczne”. To ciągle kropla w morzu potrzeb i potrzebnych jest więcej systemowych rozwiązań, które ten problem mogłyby choć w części rozwiązać. Na pewno jednak fach: mechanik maszyn rolniczych ma potencjał i jest tym gdzie można dobrze zarobić, a solidny fachowiec nie będzie narzekał na brak pracy – nawet w czasie pandemii.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (46)

  • +BLAGAM O POMOC+ 2020-10-07 04:24:55
    TU CALY MOJ APEL DO PRZECZYTANIA JEST BO TU SIE CALY NIE ZMIESCIL PRZEPRASZAM JEST TAM CALY REPORTAZ O MNIE Z TVP1 PROSZE GO OBEJZEC Z CALEGO SERCA DZIEKUJE** (PROSZE Z KOPIOWAC ADRES) www.proszeprzeczytaj.webnode.com LUB TUTAJ NA YOU TUBE youtu.be/S3SLqoodCec
  • baca56 2020-10-06 09:36:28
    W latach 80-tych miałem MF255, nówkę z Agromy. Była dostępna cała literatura - katalog części, instrukcja obsługi, dane regulacyjne, w księgarni były książki naprawcze.Dziś to najpilniej strzeżone tajemnice. JD udostępnia wprawdzie online katalog części (złośliwie przetłumaczony), ale na tym koniec. Zdobycie książki serwisowej to zadanie dla szpiegów lub służb specjalnych. Ujeżdżam dwa JD (obydwa dość leciwe) i wiedzę "jak to działa" zdobywam na własnych błędach lub metodami szpiegowskimi. .................. Jeden prosty postulat: sprzedajesz maszyny na terytorium RP - masz obowiązek udostępnić instrukcje serwisowe, dane regulacyjne itd. Takie prawo można wprowadzić, co najwyżej trzeba by wdać się w parę sporów prawnych z wielkimi koncernami. Ale prościej dokopać rolnikom przez "5 dla zwierząt", odwrócić uwagę i kręcić lody na zapleczu.
    • Serwisant niezależny 2020-10-11 18:28:52
      Przecież instrukcje napraw są dostępne. Szczególnie do starszych modeli. Ja nie mam z tym żadnego problemu. A rolnikowi nic po instrukcji skoro i tak nie ma wiedzy i narzędzi do naprawy.
  • Emilijann 2020-10-01 14:29:00
    Panie Michale święta prawda A co do mechanikowania to już nie ma mechaników tylko są wymieniacze Podłączyć komputer zobaczyć że zespół się silnik i wymienić go na nowy takie teraz szpece A co do maszyn to mtz 82 Białoruś c 330 c360 zts i stara generacja ciągników Naprawi się na podwórku problem jest z tymi zachodnimi po 20tys mth wyjezdzonymi do zwycięstwa
    • Michał 2020-10-02 10:14:13
      Bynajmniej nie twierdze że zachodnie są złe albo że wschodnie są super. Był okres, kiedy rolnicy kupowali dużo 385, 902, 1211 z dróg albo z kopalni bo twierdzili, że w transporcie maszyny się mniej niszczyły. 75% z nich to była wtopa, maszyny te chodziły cały rok, miały nikt nie wie ile godzin i warstw lakieru, niemniej te 25% było utrzymane dość dobrze i klienci przyprowadzali je zwykle na problemy z podnośnikami i WOM-em bo często były po prostu zastałe albo rozmontowane. Różnica między nimi a zachodnimi w zakupie, że w kraju przed przetargiem, dało się porozmawiać z jakimś kierownikiem albo operatorem i coś dało się dowiedzieć, ewentualnie jakiś znajmy kuzyna tym jeździł. Co do zachodnich to 20tyś mth przy dobrym serwisie też jest do przeżycia. Mieliśmy już pod koniec serwisu Lamborghini odpowiednik Agrotrona 135 i miał na liczniku 36tyś mth. Klient sam go sprowadził chyba z Francji dlatego, że jego znajomy na mim pracował w gospodarstwie i miał skrzynie biegów po kapitalnym remoncie. Do każdej maszyny jak i człowieka trzeba podejść indywidualnie. Wczoraj klient opowiadał że kupił nowego New Hollanda i serwis był już kilkukrotnie bo co chwile jakaś mała awaria mu się przytrafia a jego znajomy ma model o rok starszy i niby nic się nie dzieje. To jest jak z żoną...
  • Serwisant niezależny 2020-09-30 14:22:55
    Czyli stałeś się handlarzem, który żyje z niewiedzy innych. Zarabiasz na 150% marżach, tylko dlatego, że zwykli ludzie nie wiedzą gdzie można kupić oryginalne części za mniej niż połowę twojej ceny.
    • Michał 2020-10-01 16:47:21
      Generalnie nawet i 300% marży mam. Bezpiecznik płytkowy kupuje po 10gr a sprzedaje po 30gr, ale musze kupić paczkę 10 zgrzewek po 100 szt jednorazowo. w tych 30 gr jest to, że pracownik czy podaje bezpiecznik za 30gr. czy sworzeń tłoka za 300 zł i i tak muszę mu za to zapłacić, wydrukować paragon itp. (proszę mi wierzyć że czasem nawet klient przychodzi po 1 szt. jego prawo). Jeśli twierdzisz, że jest tak różowo to otwieraj sklep na co czekasz? Tylko odpowiedz sobie ile tak naprawdę wykazujesz obrotu co miesiąc? U nas może z 10% mechaników bierze fakturę na siebie, reszta to albo paragon albo f-ra na klienta. Miałem kiedyś mechanika który twierdził podobnie jak Ty, więc powiedziałem, że jak już kupi tę część to nie mi kupi na paragon drugą i przyniesie. Do tej pory się nie pojawił. Moje pytanie jest takie: była to totalna lewizna czy znowu budżetowa jakość ze zeszlifowanym znakiem towarowym sprzedawana jako OE (panie oni muszą zdzierać znaki na aftermarket). Wiem, że moja dość odległa "konkurencja" tak robi i wiem to od dostawcy. Policz sobie, że puszczasz 100% tego co zarobisz przez kasę fiskalną a pracownikowi ZUS płacisz od realnej stawki. A skoro twierdzisz, że żyje z ludzkiej niewiedzy no może nagraj albo napisz jakiś poradnik dla gospodarzy jak usuwa się usterki w różnych modelach maszyn, żeby mieli tę wiedzę i mechanika odwiedzali tylko na wymianę filtrów i oleju.
      • Serwisant niezależny 2020-10-01 20:03:44
        Nie będę podawał moich źródeł części, bo byłbyś zbyt mądry. Ja wszystko kupuję legalnie, na fakturę i wszystkim wystawiam fakturę. A oryginalne części kupuję za połowę twojej ceny, a drugą połową dzielę się z rolnikiem. I wszyscy są zadowoleni, poza handlarzami takimi jak ty, bo nie zarabiają.
      • Michał 2020-10-02 09:08:37
        Zasadniczo nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Może brałeś u nas kiedyś części i pracownik nie dał oczekiwanego rabatu albo nie nadpisał rachunku "na drogę"? Ja nikogo nie zmuszałem i nie zmuszam do kupowania u nas. Skoro ktoś jedzie po część 15km to zrobi do konkurencji jeszcze 5 jeśli cena albo jakość mu nie odpowiada (choć wiem, że wszyscy mają w okolicy ceny dość zbliżone bo sklepów jest dość dużo i jest wybór). Może boli Cię dolna cześć pleców, że klient kupuje w sklepie ( tak sprzedaje jestem sprzedawcą nie handlarzem - w mojej okolicy handlarzem określa się tych co kupują gniot maszynę zmieniają olej, malują i sprzedają jako igła - tu też jest wybór czy kupujesz od nich czy od rolnika). Dyskusja ma poziom taki jak dyskusji o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocy...
  • Michał 2020-09-28 09:44:55
    Ojciec naprawiał kiedyś Stary, Jelcze itp, później już ze mną przestawiliśmy się na maszyny rolnicze bo było na to więcej roboty. Początkowo robiliśmy 30, 60 czasem jakiegoś Zts. Jak zaczęły wchodzić zachodnie to i je zaczęliśmy naprawiać. Mieliśmy w szczytowym okresie 7 pracowników i roboty w opór. Dziś mamy dwa punkty sprzedaż części (jeden w domu drugi poza) i nigdy więcej już serwisu nie otworzę. Pieniądze z części przyzwoite, ręce w całe łokcie nie poobijane, pracowników mamy 5 i pewnie do sprzedaży kolejnych 5 bez problemu znajdę. Jak chcieliśmy się rozwijać i zatrudnić chociaż pomocnika to oczekiwania były z kosmosu, każdy w gadce był szpecem od którego ja mogłem się uczyć. Popracował miesiąc i okazywało się, że przyszedł się uczyć i podebrać katalogi ale stawkę chciał jak za człowieka z 20 letni doświadczeniem a ledwie wiedział co to kosz satelit. Mam dość klientów z gniotami po 20 tyś mth a na liczniku 6 i zdziwieniem ile to będzie kosztować i tekstami typu tamten s..syn mi robił tyle pinindzy skasoawł i niechodni ale że temu s..synowi powiedział: zrób pan szybko bo roboty tyle, po sezonie przyprowadzę a później jeździ dwa lata i zdziwko że nie wytrzymało. Nam błędy też się zdarzały. Telefony po 22 panie zrób pan bo jutro potrzebny ale pół roku wcześnie już wiedział o awarii a później płaci na raty to standard. Teksty ile pan za ten olej liczy p... Cię na litry kupię za pół ceny były nagminne i zdziwko ja odpowiadałem, że wtedy gwarancji na robotę nie dam. Wszystkich dobrych klientów oddałem znajomemu i wiem że dale do niego zjeżdża na serwis czasem jeszcze i ja do niego zajdę to widzę że nadal kupa gniotów stoi. Dobrego klienta bierze a dupozawracacza, który naczytał się na forum raczej odsyła. U nas nadal widzę klientów typu panie daj pan ten najtańszy tylko żeby żniwa przechodził bo po to zaraz sprzedaje, a za rok przychodzi panie co za gówno mi sprzedaliście nawet roku nie przechodziło ale jak droższe i lepszej firmy to już broń Boże bo drogie. Jak uszczelniacz wału korbowego dobrej marki kosztuje 120 zł to już panie tańszy taki do 20 zł tan znajdź a później się dziwi że cieknie. Brak kultury technicznej i czytania książek serwisowych smar to tylko łt-34 najwyżej więcej włożę i też będzie chodzić... po tylu latach książkę bym napisał o rolnikach, chłopach, serwisach (pseudo autoryzowanych) i serwisantach, którzy pracując w ASO mają dwie lewe ręce ale po godzinie 18 prywatnie to fachura na 4 fajerki. Reasumując, życie jest jedno i jako "były" mechanik powiem, że szkoda go na pracę która bardziej męczy niż sprawia przyjemność (głównie ze względu na kontakt z ludźmi).
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.62.144
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.