Dużym zainteresowaniem cieszy się półka tzw. mid range, a więc maszyny 5- i 6-klawiszowe (wyjątkiem są 7-klawiszowe z Grupy AGCO), których przedstawicielami są m.in. seria CX New Hollanda, seria Lexion 600 Claasa, seria T John Deere’a, Centora Massey Fergusona, seria P Fendta, seria 9000 Deutz-Fahra czy RSM Rostselmasha.

Kluczową zaletą kombajnów zaprojektowanych do tradycyjnego sposobu omłotu jest wysoka efektywność przy stosunkowo niedużych areałach oraz uniwersalność zastosowania. Kombajny doskonale sprawdzają się na polach o nieregularnym kształcie oraz takich, na których znajdują się liczne przeszkody, jak słupy energetyczne czy drzewa. W porównaniu z maszynami rotorowymi mogą one efektywnie pracować z mniejszymi hederami: 6-9 m. W "rotorowcach" do optymalnej pracy wymagane jest stałe, maksymalne napełnienie układu żniwnego. Przy "klawiszowcach" omłot i separacja są właściwie tak samo efektywne od pierwszego metra pola. Ponadto bardzo dobrze sprawdzają się w trudnych warunkach zbioru plonów - przy łanach wyległych lub wilgotnych.

Duże zainteresowanie kombajnami o wysokiej wydajności z tego rodzaju systemem omłotu i separacji ziarna można zauważyć też w rejonach z rozwiniętą hodowlą zwierząt, a więc tam, gdzie słoma jest cennym, a często również poszukiwanym materiałem. Niektórzy zauważają, że po kombajnach rotorowych słomy bywa nieco mniej, ponieważ jest bardziej poszarpana, rozdrobniona, w efekcie czego jej część pozostaje na polu, a ewentualny zbiór prasą ze względu na jej strukturę i "wbicie" w ścierń też bywa utrudniony. Hodowcy zwracają też uwagę, że z zebranej po rotorze słomy podczas ściółkowania wydziela się więcej kurzu i ze względu na zniszczenie jej struktury jest ona mniej higroskopijna - słabiej pochłania mokre frakcje z odchodów zwierzą. Z tych względów na zakup takich maszyn decyduje się też wielu usługodawców, ponieważ wykonują prace w gospodarstwach o różnej specyfice i w różnych regionach kraju, a coraz częściej także poza jego granicami. Duży "klawiszowiec" pozwala bowiem zachować słomę dobrej jakości i uzyskać wydajności zbioru ziarna, które zahaczają o wydajności mniejszych modeli kombajnów rotorowych. Wydajność kombajnów 5-klawiszowych waha się średnio w zakresie od 18-20 do 28-30 t/h w zbiorze pszenicy, a więc 2-3,5 ha/h przy wysokich plonach. Natomiast przy maszynach 6-klawiszowych możliwości zbiorów urastają już do przedziału 30-40 t/h.

Niezależnie od producenta górna granica wydajności takich maszyn oscyluje w zakresie 40-45 t ziarna na godzinę. Wiele lat temu robiono badania i próby konstruowania maszyn nawet 8-klawiszowych. Taka koncepcja jednak się nie przyjęła przede wszystkim ze względu na dużą szerokość takich maszyn oraz przeszkody konstrukcyjne (m.in. wytrzymałość materiałową). Trzeba wspomnieć, że utrzymanie przepisowej szerokości kombajnu, nieprzekraczającej 3,5 m, jest problematyczne nawet przy obecnie oferowanych na rynku kombajnach 6-klawiszowych. Wystarczy zastosować szersze ogumienie (800-900 mm), aby gabaryty maszyny przekroczyły ustawowy zapis. W Polsce jest z tym póki co o tyle niewielki problem, że kombajny nie podlegają rejestracji, a więc na własne ryzyko można założyć szersze koła. Przykładowo w Niemczech, gdzie rejestracja kombajnów jest obligatoryjna, większą popularnością cieszą się maszyny 5-klawiszowe.

Zwiększające się zainteresowanie omawianą grupą kombajnów odbija się bardzo wyraźnie na ich rozwoju technologicznym. Producenci stale pracują nad podniesieniem wydajności ich pracy, modernizując konstrukcje, choć w tym przypadku o rewolucyjnych zmianach raczej trudno mówić. Bardzo duże zmiany widać natomiast w układach sterowania maszynami. Automatyczne systemy prowadzenia to dziś w dużych kombajnach standard. Automatyka wkracza teraz w obszary właściwie wszystkich nastawów maszyny, łącznie z prędkością jazdy, maksymalizując wydajność zbioru i odciążając operatora. To rzeczywiście działa i zwiększa efektywność wykorzystania sprzętu… bardzo drogiego sprzętu.

Największe modele kombajnów klawiszowych renomowanych producentów to wydatek rzędu nawet 1,5 mln zł, nic więc dziwnego, że decydują się na nie gospodarstwa o powierzchni upraw co najmniej 200-300 ha, ale gros klientów na takie maszyny to usługodawcy. W temacie numeru prezentujemy flagowe kombajny klawiszowe głównych producentów tych maszyn, skupiając się przede wszystkim na układach omłotu i separacji ziarna. Mimo iż zasada działania każdego z nich jest właściwie jednakowa, one same nie są jednakowe. Każdy ma swoje rozwiązania, które wpływają w określony sposób na wydajność pracy oraz jakość młóconego ziarna oraz słomy.

Artykuł ukazał się w czerwcowym numerze miesięcznika "Farmer"