Coraz więcej gospodarstw decyduje się na hurtowy zakup paliw. Zgromadzony w beczkach lub innych zbiornikach olej napędowy trzeba później zatankować do ciągnika, kombajnu, ładowarki, lub innej maszyny zasilanej silnikiem spalinowym. Z pomocą w tym zakresie przychodzą różnego rodzaju pompy i dystrybutory. Ich wybór, jak również zakres cenowy, jest bardzo szeroki.

Najtańsze są ręczne pompy paliwowe. Dostępne są już w cenach od 120 zł lub proste pompy elektrycznie, które kosztują średnio 200 - 250 zł.

Wykorzystując same pompy (bez liczników) nie mamy jednak możliwości kontroli ilości tankowanego paliwa. Kompleksowym rozwiązaniem w tym zakresie są dystrybutory paliw, które są dostępne w kwotach od około 350 do nawet kilkunastu tysięcy zł. To duża rozpiętość cenowa, ale są to systemy kierowane do zupełnie innych odbiorców.

Najtańsze zestawy umożliwiające tankowanie maszyn są dostępne na portalach aukcyjnych w kwotach już od 350 zł. W skład takiego zestawu wchodzi: pompa łopatkowa, licznik dwuzegarowy (pomiar od początku użytkowania licznika oraz pojedynczych tankowań), samoodbijający pistolet do nalewania z blokadą, wąż ssący, wąż łączący pistolet z pompą, komplet metalowych końcówek i opasek zaciskowych oraz zawór zwrotny.

Teoretycznie, skład takiego zestawu nie odbiega od urządzeń dostępnych w kwotach nawet od 2 tys. zł. Główna różnica leży jednak w jakości zastosowanych elementów, wykonaniu, mnogości funkcji czy wydajności tankowania. Wszystkie te czynniki mają bezpośrednie odwzorowanie w komforcie obsługi urządzeń.

Dla przykładu tani zestaw w kwocie 350 zł wyposażony jest w licznik z funkcją pomiaru ilości przepływającego paliwa, w dwóch zakresach: od początku użytkowania licznika oraz pojedynczych tankowań. W przypadku urządzeń w kwotach od 2 tys. zł, często mamy możliwość elektronicznego kontrolowania ilości przepływającego paliwa. Ponadto dystrybutory te umożliwiają zaprogramowanie ilości paliwa, które chcemy zatankować oraz mają wbudowane funkcje zabezpieczające przed kradzieżą paliwa, np. tankowanie jest możliwe tylko po włożeniu do dystrybutora specjalnego klucza.

Sprzedawcy najtańszych urządzeń (w kwotach od 350 do 600 zł) nie ukrywają, że są one montowane w Chinach, i z tego kraju pochodzi większość ich komponentów. Uspokajają jednak, że dystrybutory mają rok gwarancji, a w przypadku awarii któregoś z podzespołów, nie ma problemu z zakupem części, których cena wacha się od kilkunastu do maksymalnie kilkudziesięciu złotych.

W kwotach od około 700 zł są dostępne dystrybutory o jakości wykonania zbliżonej do najtańszych urządzeń, ale są one zabudowane w metalowych szafach. To ciekawa opcja, która oprócz funkcji zabezpieczenia przed działaniem czynników atmosferycznych, jest również podstawowym zabezpieczeniem przed kradzieżą paliwa. Dodatkowo w takich układach jest montowane np. zwijadło do węża tłoczącego, które poprawia komfort i funkcjonalność obsługi urządzenia.

Jeden z najtańszych zestawów któremu przyjrzeliśmy się, jest zasilany prądem 230V/ 50Hz. Pompa o mocy 950 W cechuje się przy tym wydatkiem 40 l/min. Ten sam element zasila również inny zestaw, znaleziony u tego samego dostawcy i dostępny w kwocie 550 zł.

Z czego wynika różnica 200 zł? W przypadku najtańszych zestawów przy ich uruchomieniu wymaga się zalania pompy, węża zasysającego, czy węża tłoczącego, gdyż nie jest to układ samozasysający. W przypadku większości dystrybutorów w kwotach powyżej 500 zł, mamy do czynienia z układami samozasysającymi.

Z pewnością warto zdecydować się na zakup droższych wersji, ponieważ nie wymagają one żadnego przygotowania przed pierwszym uruchomieniem. Ponadto, w przypadku przenoszenia urządzeń pomiędzy zbiornikami, nawet przy wycieku oleju z przewodów, nie musimy martwić się o ich ponowne napełnienie, a zatem łatwiej i szybciej możemy przystąpić do pompowania paliwa.

Musimy mieć jednak świadomość, że teoretyczne parametry tanich dystrybutorów: np. wysokość transferu paliwa w pionie 15 m oraz 100 m w poziomie, to parametry czysto teoretyczne. Wraz ze wzrostem odległości czy wysokości, na którą transferujemy paliwo spada wydajność tankowania.

W praktyce realna wysokość transferu paliwa to około 2,5 m, ale i tak przy tankowaniu paliw na taką wysokość pompy najtańszych dystrybutorów są tak obciążone, że ich wydajność może spaść nawet do 5 l/min., a po przepompowaniu na przykład 150 l musimy liczyć się z ich wyłączeniem awaryjnym, spowodowanym przegrzaniem. To sprawia, że zatankowanie kombajnu za pomocą takiego dystrybutora może trwać nawet kilkadziesiąt min. lub w ogóle nie będzie możliwe. Nie będzie natomiast problemu w przypadku tankowania nieco mniejszych ilości paliw do ciągników.

Chcąc wydajnie zatankować duży zbiornik ciągnika czy kombajnu, dobrym rozwiązaniem jest zakup dystrybutorów producentów europejskich (1200-1500 zł za podstawowe wersje), w których montuje się bardziej wydajne pompy (np. wirowe z wydajnością 50-80 l/min). Nie są one tak wrażliwe na długi czas pracy i związane z tym przegrzania. Poza tym silniki wykorzystywane do ich napędzania mają wyższą moc aniżeli w przypadku „chińczyków" i są przystosowane do długotrwałej pracy z wyższą prędkością obrotową.

W co powinien być wyposażony dystrybutor? Na pewno w zawór zwrotny, który w standardzie często nie znajduje się nawet w dystrybutorach klasy "premium"). Zawór zabezpiecza pompę przed odpływem cieczy do zbiornika, a zatem nie jest ona narażona na pracę na „sucho", która przyśpiesza zużycie pompy i może doprowadzić do jej zatarcia.

W najtańszych zestawach wewnątrz zaworów zwrotnych, które są standardowym wyposażeniem nawet tanich dystrybutorów znajdują się sitka, które pełnią rolę filtra wstępnego (choć nie jest to profesjonalny system filtrujący). Z pewnością warto zatem doposażyć linię do dystrybucji paliwa w zestaw filtrów przepływowych. Te najtańsze są dostępne w kwotach od 50 zł/ szt. Filtry umożliwiają oczyszczenie paliw z nieczystości pochodzących od zbiorników i oprócz ochrony układu paliwowego ciągnika, chronią również sam dystrybutor (łopatki wirnika czy licznika).

Jak podkreślają sprzedawcy najtańszych dystrybutorów, kupując zestawy (350-550 zł), przed ich złożeniem warto zainwestować w wąż tłoczący z „plecionką". Wąż standardowo dostarczany w zestawie (gumowy - wyjątkowo sztywny) nie ma zbyt długiej żywotności i jest bardzo wrażliwy na zmianę temperatury czy uszkodzenia mechaniczne. Za wąż gumowy z plecioną osłoną zapłacimy od 16 zł/metr.

Na podstawie rozmów z użytkownikami najtańszych dystrybutorów łatwo dojść do wniosku, że są to proste urządzenia o przeciętnej jakości i trwałości, ale z powodzeniem radzące sobie z przelewaniem niewielkiej ilości paliw rocznie.

W przypadku dużych gospodarstw, w których pracuje kilkanaście lub kilkadziesiąt maszyn, warto zainteresować się urządzeniami profesjonalnymi. Kosztują one jednak nawet 8-10 tys. zł i więcej. Dystrybutory te mają dodatkowe funkcje umożliwiające tworzenie raportów z dystrybucji paliw, kontrolę wypełnienia zbiornika z paliwem czy rozbudowane funkcje umożliwiające zaprogramowanie ilości paliwa, które ma być zatankowane do konkretnego pojazdu, z poziomu komputera np. zarządcy gospodarstwa. To opcja jest szczególnie istotna w przypadku gospodarstw, które zarządzają flotą kilkunastu lub kilkudziesięciu maszyn rolniczych.