Wielokrotnie już pisaliśmy o alternatywnych napędach w maszynach rolniczych. Konkluzja zazwyczaj jest jedna – napęd elektryczny sprawdza się w mniejszych ładowarkach teleskopowych i kołowych oraz ciągnikach do 85 – 100 KM. W większych sprzętach czas pracy jest mocno ograniczony i w efekcie taka maszyna staje się mało efektywna.

Hybrydowa ładowarka Dieci, fot. K.Pawłowski
Hybrydowa ładowarka Dieci, fot. K.Pawłowski
Eksperci twierdzą, że w przyszłości, w przypadku większych pojazdów, rynek zdominują traktory z silnikami napędzanymi ogniwami wodorowymi, a elektryki na akumulatory, jeśli będą istnieć, to tylko w przedziale małych i średnich maszyn specjalistycznych.

Na targach EIMA International pojazdów wodorowych nie było, za to mogliśmy podziwiać dość sporo maszyn napędzanych za pomocą baterii. Większość premierowych urządzeń z napędem elektrycznym to małe pojazdy o niewielkiej mocy. Ale pojawiła się kolejna alternatywa, czyli napęd hybrydowy, dotąd raczej nie używany w segmencie pojazdów rolniczych.

Którzy producenci odważyli się na nowe technologie w swoich maszynach?