Pojazdy przypominające małe ciężarówki są używane często w gospodarstwach warzywniczych, rzadziej w sadach. Czasem widać je także przy pracach komunalnych, szczególnie w terenach górskich. Są modne nie tylko we Włoszech, bo podobne pojazdy znajdziemy także w Szwajcarii czy Austrii. Wystarczy wspomnieć szwajcarską markę Aebi czy austriackiego Lindnera Unitraca.

Podobnym pomysłem na traktoro-ciężarówkę jest słynny niemiecki Unimog. Ale marka należąca do Mercedesa wyewoluowała bardziej w stronę dużych mocy i w tej chwili, choć cały czas obecna na rynku rolniczym, częściej stosowana jest do prac komunalnych. Natomiast małe włoskie wytwórnie zostały przy niewielkich i średnich mocach oraz kompaktowych gabarytach swoich pojazdów.

Ciężarówki, czyli traktory

Rolnicze ciężarówki powstają we Włoszech od lat 60., warto wymienić m. in. Same Samecar z lat 60. czy podobnego do polskiego Tarpana Bremacha z lat 70. i 80. Niewielkich ciężarówek rejestrowanych jako traktory było we Włoszech zawsze sporo, a ich marki niewiele nam powiedzą.

Tego typu pojazdy jako maszyny rolnicze mogą rozpędzić się tylko do 40 km/h. Ale w porównaniu do szybkich Iveco Daily czy Fiata Ducato mają tylko same zalety: mogą korzystać z rolniczego oleju napędowego, posiadają WOM, nie trzeba za nie płacić podatku drogowego, a ubezpieczenie jest 10-krotnie niższe niż w przypadku standardowych dostawczaków. No i są nieco bardziej praktyczne w transporcie drogowym niż ciągnik z przyczepą. W Polsce wymienione zalety nie przekonują, ale we Włoszech takie pojazdy mają swoich zwolenników.

Bardziej traktorki niż ciężarówki

Pojazdy użytkowe rejestrowane jako traktory podzieliśmy na dwie grupy – takie które przypominają bardziej traktory i takie, które przypominają bardziej małe ciężarówki.

Małe ciężarówki przypominające traktory wywodzą się bezpośrednio z ciągników jednoosiowych modnych w połowie XX w. Zresztą u nas istniały podobne pojazdy tworzone na bazie Ursusa C-308 czy kolejnych serii Dzika. Bardzo często używano je przy pracach komunalnych, np. w administracjach osiedli przy transporcie kosiarek czy innych pracach porządkowych.

Przykładem takiego pojazdu jest Goldoni T60 i T80 (patrz zdjęcie główne) wyposażony w silniki Doosan o mocy od 22 do 66 KM, składany pałąk ochronny, kratę ochronną kierowcy, hamulec hydrauliczny, blokadę mechanizmu różnicowego na obu osiach i napęd na cztery koła (z przewagą napędu na przednie koła). Seria T w firmie Goldoni ma długą tradycję, a na targach EIMA mogliśmy obserwować odświeżoną wersję pojazdu.

Antonio Carraro TigreCar, fot. K.Pawłowski
Antonio Carraro TigreCar, fot. K.Pawłowski
Bardzo podobny pojazd produkuje oczywiście Antonio Carraro - specjalista od małych ciągników do nietypowych zadań. Model TigreCar 5800 PL/5800PC oraz TigreCar 6800PL/6800 PC wykorzystuje technikę z modelu SRX i korzysta z silników Yanmar o mocy 51,5 lub 66 KM. Pojazd oprócz standardowego wyposażenia takiego jak WOM posiada także dodatkowy układ hamulcowy idealny do postojów na zboczach i może występować w wersji z kabiną.

Caron ST790, fot. K.Pawłowski
Caron ST790, fot. K.Pawłowski
Kolejną firmą prezentującą tego rodzaju sprzęt na EIMA International był Caron. Istniejąca od 1960 r. firma z okolic Vicenzy specjalizuje się w pojazdach transportowych do zastosowań rolniczych i komunalnych.

Model ST790 posiada trzycylindrowy silnik VM Motori (firma znana z produkcji silników wysokoprężnych do samochodów osobowych, m. in. Chryslera Voyagera, Alfa Romeo 164, Jeepa Cherokee czy Range Rovera, powstała nawet krótka seria Polonezów z silnikami VM) o mocy 68 KM. Pojazd pod względem wyposażenia, możliwości trakcyjnych i innych cech jest bardzo podobny do Goldoni serii T i Antonio Carraro TigreCar.

Bardziej ciężarówki niż traktory

W tej kategorii istnieje całkiem sporo marek, o których istnieniu nie wiemy. Jedną z takich firm jest Durso, które rozpoczęło działalność w 1975 r. od małego warsztatu mechanicznego założonego przez Alberico Durso. Trzy lata później przedsiębiorstwo zaczęło produkować przyczepy do glebogryzarek i kultywatorów wirnikowych. W 1983 r. Durso rozpoczęło produkcję pierwszych samojezdnych maszyn rolniczych. I na stoisku włoskiej firmy można było zobaczyć pojazd, który wyglądał jak odświeżony na siłę model z lat 80.

Durso Country wygląda jak nieco przypudrowany pojazd z lat 70. lub 80., fot. K.Pawłowski
Durso Country wygląda jak nieco przypudrowany pojazd z lat 70. lub 80., fot. K.Pawłowski
Był to Durso Country – prosty, wręcz spartański pojazd w starym stylu, ze skrzynią biegów na desce rozdzielczej i licznikiem kilometrów oraz obrotomierzem umieszczonym pośrodku kokpitu. Z zalet należy wymienić napęd na cztery koła, wspomaganie kierownicy, DMC poniżej 3,5t i elementy wyposażenia z Toyoty. Pod maską pracuje trzycylindrowy silnik Yanmar o mocy 36,5 KM.

Spartańskie wnętrze Durso Country, fot. K.Pawłowski
Spartańskie wnętrze Durso Country, fot. K.Pawłowski
Na tym samym stoisku firma Durso zaprezentowała jeszcze model Multimobil, którego zagregowano z pługiem śnieżnym. Wóz o nieco nowocześniejszych kształtach może używać silnika Kohlera o mocy 75 KM lub FPT o mocy aż 150 KM.

Tuż obok typowych konstrukcji Durso zaparkowały sprzedawane przez włoską firmę chińskie pojazdy marki JAC. W 2011 r. Durso podpisało z Chińczykami umowę na montaż pojazdów marki JAC, które także można rejestrować jako ciągniki. Pojazdy we Włoszech są wyposażane w silniki Kohlera.

Pojazdy firmy JAC montowane przez Durso, fot. K.Pawłowski
Pojazdy firmy JAC montowane przez Durso, fot. K.Pawłowski
Ciężarówki jak traktory są montowane także przez inne firmy. Specjalistą w tej kwestii jest także Caron, który oprócz wcześniej omawianego pojazdu produkuje także małą ciężarówkę serii CT.

Pojazdy sprzedawane są nie tylko we Włoszech – mają też swoich fanów w Austrii i Szwajcarii, czyli krajach alpejskich, gdzie pojazd z napędem na cztery koła, rozdzielaczem hydraulicznym z przednimi szybkozłączami 4/6 oraz płytą mocującą narzędzia, tylnym trzypunktowym układem zawieszenia, WOM-em i mocą do 136 KM ma swoje zastosowanie w lasach oraz w gospodarstwach wysokogórskich.

Pojazdy Caron mają skrętne obie osie, fot. K.Pawlowski
Pojazdy Caron mają skrętne obie osie, fot. K.Pawlowski
Producentami jednostek napędowych są Kohler (75 KM) oraz VM Motori (75 – 136 KM). Ciekawym elementem jest wbudowany przegub centralny umożliwiający utrzymywanie czterech kół w stałym kontakcie z podłożem nawet na najbardziej nierównych powierzchniach (podobnie jak w zawieszeniu Actio Antonio Carraro).

Bardzo interesującym pojazdem z tej serii był zaprezentowany na stoisku Goldoni Green-G eCarry. Jest to niewielka ciężarówka elektryczna stworzona przez należącą do koncernu Goriziane Holding firmę Green-G. Na rynku pojazd będzie dystrybuowany pod marką Goldoni poprzez dealerów włoskiej firmy.

Elektryczny Goldoni / Green-G eCarry to nowość na rynku, fot. Pawłowski
Elektryczny Goldoni / Green-G eCarry to nowość na rynku, fot. Pawłowski
Premierowy Green-G eCarry to dwumiejscowy pojazd z paką, którą można skonfigurować do różnych zastosowań. Zaletą są kompaktowe rozmiary z maksymalną szerokością 1,6 m i wysokością kabiny 1,9 m, dzięki czemu nadaje się również do zabytkowych centr miast. Pojazd napędzany jest silnikiem o mocy ok. 81 KM z mocą szczytową ok. 122 KM.

Ciekawe czy widzicie zastosowanie dla takich pojazdów w Polsce?