Każde gospodarstwo potrzebuje samochodów dostawczych. Jedni mniejszych, inni większych, jeszcze inni z wysokim prześwitem i napędem na cztery koła. Główną cechą pojazdów wykorzystywanych na roli jest ich ciągła gotowość do pracy i jak największa bezawaryjność. Na wsi nie znajdziemy stacji ładowania pojazdów elektrycznych – rolnik użytkujący elektryka musi „zatankować” prąd z gniazdka w garażu. Zatem samochód musi mieć na tyle duży zasięg, by w czasie pracy nie trzeba było go odstawiać na parę godzin pod gniazdko.

Sprawdzimy elektrycznego Transita

W tym i przyszłym tygodniu mamy w redakcji do dyspozycji Forda E-Transita . Wóz całkowicie elektryczny o mocy 184 KM i pojemności baterii 67 kWh. Po naładowaniu, jeszcze w salonie Forda, pojazd miał zasięg ponad 260 km. Po dojechaniu kilkunastu kilometrów za Warszawę bateria ma jeszcze 91 proc. gotowości. 

Testowany E-Transit z rozstawem osi 3750 mm i długości 5981 mm, może się pochwalić ładownością zaledwie 720 kg, czyli niewiele większą niż panel vany, takie jak testowany niedawno w Farmerze Nissan Townstar. Wersje mocniejsze, serii 425 (nadal dostępne dla kierowców z kategorią prawa jazdy „B”) mogą unieść nawet ponad 1,6 t. Wybór wersji należy do klienta i zakresu jego potrzeb.

W standardzie w testowanym wozie znaleźliśmy m. in.: czujniki parkowania z przodu i z tyłu pojazdu, 12 calowy ekran dotykowy z systemem nawigacji satelitarnej Ford SYNC 4A i zestawem głośnomówiącym Bluetooth, podgrzewaną przednią szybę Quickclear, klimatyzację automatyczną, tempomat, Lane Keeping Aid - system wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu, z funkcją wykrywania krawędzi jezdni i jeszcze kilka innych, ciekawych bajerów.

E-Transita można ładować na kilka sposobów. W domu z gniazdka i pokładowej ładowarki 11,3 kW, jak również za pomocą szybkich urządzeń do 115 kW. W pierwszym przypadku proces trwać będzie nieco ponad 8 godzin, a w drugim 34 minuty (ładowanie od 15 do 80 proc. pojemności).

Tanio nie jest

Egzemplarz, który otrzymaliśmy do testów jest wart według cenników aż 327 432 zł brutto. Warto jednak pamiętać, że w ramach rządowego programu „Mój Elektryk” dostępna jest dotacja w wysokości do 70 tys. zł na nowy, elektryczny samochód dostawczy z homologacją N1.

Czy E-Transit jest w stanie przepracować cały dzień w gospodarstwie? Jak sobie poradzi z towarem i zadaniami? To sprawdzimy podczas naszego testu, bo że jest wygodny, szybki, zwrotny i praktyczny już wiemy po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów.