Fabryka Goldoni w Migliarina di Carpi, fot. Facebook/Keestrack
Fabryka Goldoni w Migliarina di Carpi, fot. Facebook/Keestrack

Firma Goldoni założona w 1926 r. to uznany producent ciągników i maszyn specjalistycznych przeznaczonych głównie do prac w sadach, ogrodach, winnicach oraz szklarniach. W 2015 r. po przejęciu fabryki przez chiński koncern Lovol Heavy Industry Co, Ltd kontynuowano w niej produkcję pod marką Arbos.

Powstawały tam m.in. ciągniki Arbos serii 3000, 4000 oraz 5000. Te ostatnie to typowo rolnicze maszyny wprowadzone do produkcji przez nowego właściciela.

Ciągniki i kruszarki w jednej firmie?

Goldoni Q100, fot. mat. prasowe
Goldoni Q100, fot. mat. prasowe

Jednak, tak jak pisaliśmy ostatnio na naszym portalu, Lovol Heavy Industry Co, Ltd przestało inwestować w produkcję maszyn Arbos we Włoszech i przeniosło ją do Chin, a fabryka Goldoni została wystawiona na sprzedaż.

Po wielu miesiąc niepewności, zamiar jej zakupu i wznowienia produkcji traktorów Goldoni wyraziło założone w 1988 r. belgijskie rodzinne przedsiębiorstwo Keestrack.  Specjalizuje się ono w projektowaniu i produkcji mobilnych przesiewaczy i kruszarek przeznaczonych dla budownictwa oraz branży wydobywczej.

Gąsienicowa kruszarka udarowa Keestrack I4e RIC, fot. mat. prasowe
Gąsienicowa kruszarka udarowa Keestrack I4e RIC, fot. mat. prasowe

– Mając za sobą kilka dekad rozwoju, planujemy kontynuować podróż rozszerzając naszą działalność o segment sprzętu rolniczego. Po przeanalizowaniu wielu możliwości, wyraziliśmy zainteresowanie firmą Goldoni reprezentującą bogate tradycje i wartości rodzinne, które są bardzo bliskie naszej wizji biznesowej – poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych Kees Hoogendoorn, prezes grupy Keestrack.

– Dołożymy wszelkich starań, aby przejąć Goldoni i utrzymać tę markę przy życiu, wspierając lokalną gospodarkę i chroniąc miejsca pracy. Widzimy duże możliwości osiągnięcia efektu synergii pomiędzy naszymi biznesami, uzupełniającymi się w zakresie produkcji, dostaw i sieci dystrybucyjnej, co finalnie może zostać przełożone na pomyślny powrót marki Goldoni – zadeklarował z kolei Peter Hoogendoorn, wiceprezes ds. operacyjnych Keestrack.

Ze względu na fakt, że sytuacja związana z fabryką Goldoni jest wciąż delikatnie mówiąc lekko zagmatwana, ostateczną odpowiedź na pytanie czy i kiedy nastąpi jej przejęcie poznamy  w przeciągu najbliższych tygodni.