Bieżące funkcjonowanie gospodarstwa i jego kondycja finansowa są ściśle uzależnione od czynników zewnętrznych. Przykładowo w zeszłym roku uprawy były niszczone przez nawałnice, w bieżącym – przez znikome opady i fale upałów. W przypadku hodowli nieprzewidzianym czynnikiem może być chociażby wahająca się cena skupu. Dla wielu rolników, szczególnie prowadzących rodzinne gospodarstwa, te i podobne wydarzenia stają się przyczyną przesunięcia w czasie lub rezygnacji z inwestycji w  nową maszynę. W takich sytuacjach często rozwiązaniem może być opcja finansowania fabrycznego. Jak to zrobić podpowiadają specjaliści z John Deere Financial i Sławomir Rybak, który z takiej opcji skorzystał, wykorzystując opcję finansowania popularnej marki z jelonkiem w logo.

Wizyta u dealera i wybór maszyny 

Decyzja o zakupie nowej maszyny powinna być nie tylko skonsultowana ze specjalistami pod kątem szczegółów technicznych, specyfikacji czy kwestii formalnych, ale warto też zapytać o opinię innych użytkowników. Taką ścieżkę obrał Sławomir Rybak z Gościejewa w powiecie obornickim, który zakupił kombajn John Deere W650i.

– Zanim się zdecydowałem na zakup, odwiedziłem innego znajomego rolnika, który już korzystał z tego modelu. Polecił mi sprzęt z uwagi na bardzo wysoką wydajność i parametry, resztę sprawdziłem dokładnie w internecie, miałem też okazję przetestować kombajn, dopytać o szczegóły techniczne, serwisowe i warunki gwarancji dealera John Deere – mówi pan Sławomir. 

Zbieranie opinii innych użytkowników maszyn jest podstawowym, najczęstszym krokiem podejmowanym przed podjęciem decyzji o wyborze marki maszyny. Obecnie dostępne są już wyniki Niezależnego Badania Opinii Rolników (NBOR), które przedstawiają oceny ciągników rolniczych, a za kilka miesięcy będą opublikowane oceny kombajnów zbożowych. 

Informacje o formie finansowania 

Wizyta w lokalnym salonie dealera to również okazja, by poznać różne sposoby finansowania zakupu maszyny. Kredyt inwestycyjny, możliwość rozłożenia rat nawet na 9 lat, dodatkowy program ochrony pogwarancyjnej czy oferta przedsezonowa ze spłatą rat kapitałowych nawet po żniwach 2020 r. przy zakupie kombajnów, sieczkarni, opryskiwaczy i pras – tego typu opcje proponowane są przez dealerów John Deere. To, na co zwrócił uwagę Sławomir Rybak, to możliwość wpłaty wkładu własnego dopiero przy odbiorze maszyny i długi czas finansowania. Jak tłumaczą specjaliści z John Deere Financial, warto zwrócić uwagę na takie elementy oferty jak

koszty prowizji, ponieważ na takie rzeczy nie zawsze zwraca się uwagę, wybierając ofertę, a w ostatecznym rozrachunku mogą one sporo kosztować. 

Dokładna kalkulacja finansowania

Szczegółowy sposób finansowania można dopasować do specyfiki gospodarstwa klienta. Dealer zajmuje się szczegółowym doradztwem dostępnych opcji. Przygotuje też na miejscu wniosek o kredyt.

– Sprawdzając kalkulację u naszego dealera, dowiedziałem się, że mogę jeszcze obniżyć oprocentowanie kredytu, kupując ochronę pogwarancyjną Power Gard (proponowany przez firmę John Deere program ochrony pogwarancyjnej, przyp. red.). Dealer obliczył, że dzięki niższemu oprocentowaniu, dostaję tę ochronę niemal gratis, co mnie ostatecznie przekonało – dodaje rolnik z pow. obornickiego.

 Wizyta doradcy bankowego i decyzja kredytowa

 Kolejnym krokiem jest finalizacja formalności związanych z kredytem. Dla rolników bardzo ważne jest ograniczenie tego etapu do minimum.

– Szczegóły i całą dokumentację załatwił doradca bankowy. Ponieważ prowadzimy pełną księgowość, formalności trwały kilka dni, ale wszystko poszło bezproblemowo. Doradca sprawnie zajął się całością dokumentów, widać było, że mamy do czynienia z profesjonalistą, który zajmuje się podobnymi sprawami i zna ten biznes – kontynuuje pan Sławomir.

Jak tłumaczą przedstawiciele John Deere Financial, wizyta przedstawiciela banku Credit Agricole, który obsługuje program John Deere Financial u rolnika odbywa się w ciągu jednego, dwóch dni od spotkania u dealera, wszystkie procedury są finalizowane na miejscu. Dzięki temu rolnik nie musi spędzać czasu na przejazdy do oddziału komercyjnego banku i ewentualne czekanie w kolejkach. Dodatkowo wszystkie potrzebne dokumenty otrzymuje od przedstawiciela banku.

Wypłata środków i odbiór maszyny 

Datę odbioru maszyny rolnik uzgadnia bezpośrednio z dealerem. Co ważne, dopiero wówczas należy wpłacić wkład własny. Właśnie elastyczność to jedna z ważniejszych cech wpływających na ostateczną decyzję.

– Rolnictwo to nieprzewidywalny biznes, dlatego warto korzystać z opcji finansowania. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie chudy rok albo nawet lata, gdy będzie potrzebna gotówka. Z pewnością mogę polecić zakup nowej maszyny przy skorzystaniu z finansowania fabrycznego. Dlaczego? To dość proste – kredyt inwestycyjny wychodzi taniej niż kredyt komercyjny w banku. Bardzo korzystny jest też długi okres finansowania – podsumowuje Sławomir Rybak.