PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Giganci w burakach

Giganci w burakach

Autor: Grzegorz Borkowski

Dodano: 13-12-2014 10:30

Wydajność oferowanych dzisiaj kombajnów do zbioru buraków jest ogromna i stale rośnie. Sprawdzamy, jakie rozwiązania konstrukcyjne w tym zakresie oferują producenci maszyn i jakie technologie stosują dla uzyskania wysokiej jakości pracy.



Samojezdne maszyny do zbioru buraków to już niemal standard na polskich polach. Coraz mniej rolników korzysta z maszyn przyczepianych do ciągnika. Jednak ze względu na bardzo wysokie koszty zakupu kombajnów samojezdnych rolnicy indywidualni korzystają najczęściej z usług.

MINIMUM 400 KM

W samojezdnych kombajnach buraczanych trudno spotkać silnik o mocy poniżej 400 KM. Wynika to z konieczności zapewnienia maszynom tego typu odpowiednich osiągów, co nie jest łatwe z uwagi na bardzo trudne warunki ich pracy i wysoką masę całkowitą.

Napęd standardowo przenoszony jest przez bezstopniowe skrzynie przekładniowe. Umożliwiają one poruszanie się tych kolosów z prędkością z zakresu od 0 do nawet 40 km/h.

Podobnie jak większość maszyn rolniczych, kombajny buraczane oparte są na ramie. W ich przypadku stosowane są dwa rodzaje: rama sztywna i przegubowa. Pierwsza używana jest przede wszystkim w mniejszych maszynach. Jej zaletą jest przede wszystkim kompaktowość konstrukcji i prostota rozwiązania. Do wad trzeba zaliczyć gorszą w porównaniu do maszyn przegubowych zwrotność oraz brak możliwości ukośnego prowadzenia kombajnu podczas zbioru, co ma na celu zmniejszenie ugniatania gleby - to rozwiązanie nosi miano "chodu psa". Ten sposób prowadzenia maszyny powoduje, że tylne koła kombajnu nie toczą się śladami przednich, a swój ślad zostawiają pomiędzy i obok nich. W przypadku maszyn trójosiowych ślady kół w pewnym stopniu się nakładają. Jedyną firmą, która stosuje sztywne ramy nawet w przypadku największych modeli, jest Agrifac. Producent ten ma jednak nieco inny układ jezdny niż konkurencja. Co najważniejsze, eliminuje on właściwie wszystkie wady konstrukcji z ramą sztywną. Chodzi o sposób zamontowania kół tylnych, które znalazły się bardzo blisko siebie, tworząc niejako koła bliźniacze. Pierwsza zaleta takiego ich zamontowania to podążanie tych kół pomiędzy śladami przednich opon. Druga - to możliwość skrętu nimi pod bardzo dużym kątem — umiejscowione bardzo blisko siebie koła zachowują się w tym wypadku tak jak koło pojedyncze, a to zapewnia niezwykle dobrą zwrotność.

Agrifac oraz Grimme w maszynach z ramą sztywną oferują wersje, w których przednie koła zostały zastąpione przez gąsienice. Zaletą tego rozwiązania jest niższy nacisk jednostkowy na glebę, a co za tym idzie - małe ugniatanie podłoża oraz możliwość wjazdu na pole, na którym kombajn z tradycyjnym, kołowym układem jezdnym po prostu by ugrzązł.

Poza Agrifac’em pozostali wymienieni na początku producenci w większych modelach kombajnów do zbioru buraków stosują ramy przegubowe. Do zalet tego rozwiązania należy dobra zwrotność wyposażonych w nie maszyn oraz możliwość stosowania wspomnianego wcześniej "chodu psa", czyli jazdy ukosem. Przegubowa rama pozwala także na łatwiejsze rozpoczęcie pracy na małym polu, dzięki możliwości rozpoczęcia kopania nawet, gdy kombajn jest jeszcze ustawiony skośnie w stosunku do rzędów buraków. Do wad maszyn przegubowych należy większa komplikacja konstrukcji w porównaniu do kombajnów z ramą sztywną i co za tym idzie - wyższa cena. Przegubowce są też dłuższe od swoich odpowiedników z nieruchomą ramą.

"JAZDA BEZ TRZYMANKI"

W kombajnach do zbioru buraków standardem jest 6-rzędowy zespół roboczy. Od niedawna coraz większa liczba producentów dołącza do swojej oferty jeszcze większe maszyny. ROPA i Holmer oferują wersje 8- i 9-rzędowe, a Agrifac udostępnił niedawno 12-rzędowego olbrzyma.

"Jazda bez trzymanki", czyli automatyczne prowadzenie, to właściwie konieczność, aby utrzymać dobrą jakość pracy kombajnu, nie rezygnując z jego wydajności. Prawie standardem w samojezdnych maszynach do zbioru buraków jest to, że za prowadzenie kombajnu w rzędach odpowiadają czujniki znajdujące się przy wyorywaczu lub ogławiaczu. Dzięki temu operator może skupić się na kontroli i optymalizacji parametrów pracy maszyny, a nie na sterowaniu układem jezdnym.

NIEPOŻĄDANE LIŚCIE

Każdy z producentów kombajnów do buraków oferuje bogatą paletę ogławiaczy. Przykładowo w maszynach ROPA euro-Tiger V8-3 występują trzy wersje ogławiacza PSh. Podstawowa wersja jest oznaczona symbolem PISh i odkłada rozdrobnione liście pomiędzy rzędy buraków. Agregat ogławiający PBSWh przeznaczony jest

na pola silnie zachwaszczone i z dużą ilością kamieni. W przypadku tego rozwiązania liście rozrzucane są z lewej strony maszyny. W obu wersjach za prowadzenie agregatu ogławiającego odpowiedzialne są dwa koła kopiujące, znajdujące się z przodu zespołu roboczego. Siłę hydraulicznego odciążenia ogławiacza można regulować z kabiny operatora. Na najtrudniejsze warunki producent proponuje wersję PBSOh wyposażoną w cztery koła kopiujące i śli mak transportujący o zwiększonej średnicy. Znacznym ułatwieniem prac serwisowych przy zespole ogławiającym jest możliwość podniesienia go pod kątem 90 stopni względem wyorywacza. Kombajn wyposażony został w dogławiacz nożowy z automatyczną regulacją siły cięcia i możliwością jego regulacji z kabiny operatora. W maszynach ROPA euro-Tiger V8-4 standardowym wyposażeniem jest ogławiacz PAS, który umożliwia zarówno odkładanie liści między rzędami, jak i ich rozrzucanie z boku. Ogławiacz ten można zamówić także w modelu Panther. Ciekawym rozwiązaniem jest system Micro-Topper, który pozbawia buraki liści, ale nie obcina główki. Podobne rozwiązanie dostępne jest w maszynach Grimme. Tam jednak dostępna jest jedynie wersja odkładająca rozdrobnione liście między rzędami.

Różne wersje ogławiaczy można spotkać również w maszynach Agrifac’a. W jego przypadku dostępny jest ogławiacz integralny z odkładaniem liści pomiędzy rzędy oraz ogławiacz nazywany w przypadku tej firmy standardowym, który transportuje liście na lewą stronę zespołu ogławiającego i rozrzuca je obok maszyny.

W maszynach Kleine Beetliner w ramach wyposażenia standardowego można znaleźć dwufunkcyjny ogławiacz posiadający obie wymienione wcześniej możliwości pracy.

Holmer oferuje zespoły ogławiające w dwóch podstawowych wersjach. Pierwsza to zespół KOS I, który rozdrabnia liście i układa je pomiędzy rzędami. Druga to KOS KO, czyli zespół dwufunkcyjny, posiadający oprócz poprzedniej funkcjonalności także możliwość szerokopasmowego rozrzucania dużej ilości liści i chwastów. Jest to możliwe dzięki zamontowaniu dodatkowego, hydraulicznie napędzanego ślimaka i tarczy rozrzucającej. KOS KO posiada możliwość przełączania pomiędzy obiema funkcjonalnościami z kabiny operatora.

W maszynach Holmera za dogławianie odpowiada nożowy system DynaCut. Jego podstawową zaletą jest zmniejszona względem tradycyjnych dogławiaczy masa, co jest korzystne przy większych prędkościach jazdy. Według producenta, dzięki niskiej masie system może szybciej reagować, a tym samym jego praca jest bardziej precyzyjna.

WYCIĄGNĄĆ

DELIKATNIE Z GRUNTU

Standardowo producenci oferują zespoły wyorywujące i ogławiające dostosowane do rozsta wu rzędów 45 cm. Dostępne są jednak rozwiązania dopasowane do 50-centymetrowych międzyrzędzi, jak również bardziej zaawansowane, a przydatne szczególnie przy usługowym wykorzystaniu kombajnu - zespoły robocze z regulacją rozstawu.

Maszyny Agrifac wyposażone są w system wyorywujący ExcenterPlus. Jego podstawę stanowią napędzane mimośrodowo ruchome lemiesze wyorywujące. Pobierają one surowiec rotacyjnie, co ma zapewnić płynny dopływ buraków do sekcji czyszczących. Lemiesze te oparte są na dużych kołach kopiujących i przeznaczone są do pracy z większymi prędkościami. Mogą ponadto wykonywać ruchy poziome w zakresie 0-60 mm.

Kombajny ROPA posiadają agregaty wyorywujące wyposażone w lemiesze wibracyjne i hydrauliczne zabezpieczenie przeciwkamieniowe. Za kopiowanie terenu odpowiadają w ich przypadku koła prowadzące o średnicy aż 900 mm.

Grimme w swoich kombajnach montuje wyorywacze tarczowe. W przypadku maszyn Rexor mają one możliwość ruchu na boki o 40 mm w każdą stronę. Są one zamocowane za pomocą gumowych tulei, które stanowią amortyzację np. w przypadku uderzenia o kamień.

W kombajnach Kleine lemiesze oscylacyjne napędzane są wałem mimośrodowym. Wszelkie czynności regulacyjne tego zespołu można wykonać z miejsca operatora. Lemiesze mają możliwość ruchu po 35 mm w prawo i w lewo. Agregat ten posiada zamontowane na górze, hydrauliczne zabezpieczenie przed kamieniami.

Holmer stosuje wyorywacze o budowie modułowej - jeden moduł to jeden rząd. Pozwala to na precyzyjne ustawienie parametrów pracy indywidualnie dla każdego rzędu, co poprawia jakość pracy i zmniejsza zużycie maszyny. Pozwala także na właściwe zabezpieczenie zespołu wyorywującego przed kamieniami. Korpusy lemieszy zamontowane są w sposób, który sprawia, że podczas pracy są one ciągnięte, a nie pchane, co pozytywnie wpływa na jakość ich pracy.

BEZ ZANIECZYSZCZEŃ

Odpowiednio mała ilość zanieczyszczeń to jedna z kluczowych ocen jakości pracy kombajnu do buraków, dlatego przed zakupem trzeba bacznie przyjrzeć się także temu elementowi. Firmy: ROPA, Holmer oraz Grimme (w modelach Rexor) stosują zarówno taśmy sitowe, jak i gwiazdy sitowe. Oba elementy posiadają bezstopniową regulację prędkości pracy.

W kombajnach Kleine Beetliner zamiast taśmy sitowej zastosowano walce czyszczące: trzy długie i sześć krótkich. Transportują one korzenie do gwiazd sitowych, skąd są kierowane na taśmę zasypową.

Agrifac w układzie czyszczącym swoich kombajnów stosuje jedynie gwiazdy sitowe - po dwie I stopnia, które odbierają surowiec bezpośrednio z wyorywacza i - w zależności od modelu - trzy lub cztery gwiazdy II stopnia. Za nimi znajdują się taśmy obiegowe, których zadaniem jest transport korzeni do zbiornika. Z kolei Grimme w modelu Maxtron 620 zastosował jeszcze inne rozwiązanie. W przypadku tego kombajnu został stworzony kanał o szerokości równej szerokości roboczej kombajnu. Buraki z wyorywaczy są odbierane przez taśmę sitową, gdzie wspomniany kanał ma początek. W dalszej kolejności korzenie trafiają na zespół wałków czyszczących i dalej na ostatnią taśmę sitową.

PODSUMOWANIE

Kombajny do zbioru buraków należą do największych maszyn polowych stosowanych w rolnictwie. Jednocześnie są one bardzo zaawansowane technicznie, co razem powoduje, że należą one również do najdroższych maszyn rolniczych (ceny zaczynają się najczęściej od 1 mln zł netto). Z tego powodu na ich zakup mogą pozwolić sobie jedynie największe gospodarstwa. Rolnicy indywidualni najczęściej korzystają z usług.

Producenci przedstawionych maszyn ciągle poprawiają ich parametry, przywiązując szczególną uwagę do jakości pracy kombajnu i komfortu jego operatora, który to pośrednio wpływa także na wydajność zbioru. Kabiny kombajnów buraczanych są bardzo dobrze wyciszone i wyposażone w komputerowe systemy pozwalające na bieżące kontrolowanie i zarządzanie wszystkimi procesami realizowanymi przez maszynę.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.226.251.81
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.