Hale namiotowe stają się coraz częstszym elementem wiejskiego krajobrazu. Nie ma się co temu dziwić, są bowiem stosunkowo tanie, a przy tym tworzą skutecznie zadaszoną powierzchnię, którą można wykorzystać na wiele sposobów.

Z pozwoleniem czy bez?

Powszechne jest w śród rolników przekonanie, że budynki, które nie są trwale związane z gruntem, nie wymagają pozwolenia budowlanego. Jak się jednak okazuje, nie zawsze jest to do końca prawdą.

- Z praktyki wiemy, że kwestia pozwoleń budowlanych jest różna w zależności od danego starostwa powiatowego. Znamy starostwa, gdzie bezwzględnie wymagany jest projekt budowlany, ale są i takie jednostki, gdzie takiego pozwolenia nie trzeba uzyskiwać. Dlatego zawsze zalecamy naszym klientom, aby przed podjęciem decyzji o inwestycji udać się do starostwa i dowiedzieć się, jak zostanie potraktowana tego typu konstrukcja przez urzędników – tłumaczy Marek Dzięciołowski, przedstawiciel handlowy w firmie Hale na Bale.

Dla kogo hale namiotowe?

Podróżując po Polsce, można zauważyć, że hale namiotowe stają się coraz bardziej popularne, a chyba najczęściej wykorzystywane są do magazynowania w nich balotów słomy.

- Naszym najczęstszym klientem jest obecnie rolnik hodowca, który w hali przechowuje baloty słomy, jednak to nie jedyne wykorzystanie hal. Farmerzy często w tego typu obiektach decydują się garażować maszyny rolnicze, czy chociażby prowadzić produkcję zwierzęcą – zarówno w zakresie bydła opasowego, jak i mlecznego – tłumaczy przedstawiciel firmy Hale na Bale.

Hale namiotowe najczęściej wykorzystywane są do przechowywania balotów... fot. mat. prasowe
Hale namiotowe najczęściej wykorzystywane są do przechowywania balotów... fot. mat. prasowe

Co ciekawe, całkiem sporo klientów decyduje się także w halach namiotowych magazynować płody rolne. Wówczas zdaniem naszego rozmówcy ważne jest zapewnienie odpowiedniego systemu wietrzenia. Zaleca się, aby w takiej sytuacji np. w szczytach, lub w bramie zamontować specjalne siatki zamiast plandeki – pozwalają one na cyrkulację powietrza wewnątrz budynku, a równocześnie nie przepuszczają do środka deszczu, czy śniegu.

Hale namiotowe coraz popularniejsze

Jak zatem wygląda zainteresowanie tego typu konstrukcjami na przestrzeni ostatnich lat?

- W przeciągu ostatnich 3 lat widzimy rosnące zainteresowanie naszymi halami. Rolnicy ze względu na koszty postawienia konwencjonalnych budynków coraz częściej przekonują się do naszych konstrukcji – zaznacza Dzięciołowski.

Klientów do hal namiotowych z pewnością przekonuje również fakt, że w tym wypadku niezwykle korzystnie wypada czas trwania inwestycji – na ogół od zamówienia do postawienia budynku mija ok. miesiąc. Co ciekawe, samo postawienie obiektu trwa zazwyczaj kilka dni.

Hala namiotowa – jak wygląda w praktyce?

Najczęściej tego typu hale namiotowe stawiane są na powierzchni ziemi, bez dodatkowego jej utwardzenia.

- W takim przypadku konstrukcja jest przytwierdzona do gruntu za pomocą kotw o długości 1,5-2 m w zależności od gruntu. Każdy słup jest mocowany przy użyciu czterech kotw (8 na wręgę), gdzie każda z nich rozchodzi się promieniście, jak w przypadku korzeni drzewa, przez co są one praktycznie nie do wyrwania – zaznacza Dzięciołowski.

...jednak z powodzeniem wykorzystywane są także do przechowywania maszyn, płodów rolnych, czy nawet do prowadzenia hodowli zwierząt fot. mat. prasowe
...jednak z powodzeniem wykorzystywane są także do przechowywania maszyn, płodów rolnych, czy nawet do prowadzenia hodowli zwierząt fot. mat. prasowe

Konstrukcja hali jest w całości stalowa, wykonana z grubościennej rury, która jest ocynkowana ogniowo zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz.

Czy może być taniej?

Hala namiotowa wydaje się ciekawym rozwiązaniem dla rolników, którzy nie są skorzy zapłacić kolosalnych pieniędzy za halę murowaną, czy też obitą blachą.

- Z naszych wyliczeń wynika, że w dzisiejszych czasach koszt postawienia budynku o wymiarach z bloczka, lub z cegły z dachem pokrytym blachą będzie nas kosztował ok. 450-500 tys. zł. Gdybyśmy zechcieli postawić halę namiotową o takich samych wymiarach, to w zależności od tego, czy będzie ona wyposażona w bramy, czy też będzie bez bram, to mówimy w tym wypadku o cenie od 105 do 130 tys. zł – zaznacza Marek Dzięciołowski.

A co z plandeką?

Wydawać by się mogło, że słabym punktem całej hali namiotowej może być plandeka. Jak twierdzi jednak producent, nic bardziej mylnego.

- W naszych halach stosujemy wytrzymałą plandekę, której metr kwadratowy waży ok. 900 g, a my dajemy na nią 10 lat gwarancji. Jej wytrzymałość jest zaś szacowana na ok. 20 lat – dodaje przedstawiciel firmy Hale na Bale.

No dobrze, ale co w takim razie po 20 latach? Okazuje się, że ewentualna wymiana plandeki po tym czasie może nas kosztować ok. 20-25 proc. wartości całej hali, co nie wydaje się przesadnym wydatkiem przy założeniu, że plandeka posłuży nam przez kolejne 20 lat.

Jak to w ferworze prac w gospodarstwie bywa, stosunkowo łatwo o mechaniczne uszkodzenie mechaniczne plandeki – co w takiej sytuacji? Czy wówczas będziemy zmuszeni dokonać wymiany znaczącej połaci plandeki? Jak twierdzi Dzięciołowski, firma jest w stanie naprawić u klienta rozdarcia do 2-3 m.

Z informacji przekazanych przez producenta dowiedzieliśmy się, że same plandeki są produkowane przez zakłady chemiczne w Niemczech i Belgii, z kolei obróbka, a więc m.in. zgrzewanie, szycie oraz przygotowanie ich do montażu odbywa się już w Polsce.

Hale te występują w szerokościach 8, 9, 10, 12 oraz 15 m, z kolei ich długość w zależności od wybranego rozmiaru jest wielokrotnością liczb 1,5; 2 oraz 3 m, a więc wymiary mogą być dostosowane w sposób bardzo elastyczny względem potrzeb klientów.

A czy Wy posiadacie w swoich gospodarstwach hale namiotowe? Jak się sprawdzają? Jesteście z nich zadowoleni? Dajcie znać w komentarzach!