Zbieranie kamieni to wyjątkowo niewdzięczna czynność. Jeszcze pół biedy, gdy na powierzchni gleby leży niezbyt dużo kamieni i można je w jeden czy dwa dni pozbierać, ale co zrobić kiedy do zbierania są setki hektarów, a rąk do pracy nawet po wysokich stawkach nie ma ? 

Najprostszym sposobem rozwiązania problemu jest zbieranie mechaniczne. Na taki oczywisty pomysł wpadli bracia Wiśniewscy kilka lat temu i zakupili taką maszynę oferowaną seryjnie. Jednak w praktyce okazało się, że posiadana maszyna nie do końca zbiera kamienie tak jak powinna. 

Jak mówi stare przysłowie, "potrzeba matką wynalazku", więc zimą Wiśniewscy rozpoczęli budowę własnej maszyny, po pierwszych testach było koniecznych kilka poprawek. Bracia opatentowali swoje rozwiązania i założyli firmę Usarya Sp. z o.o., która produkuje zbieracze kamieni.

Jak mówią zainteresowanie rynku jest bardzo duże zarówno w Polsce jak i zagranicą. Wystarczy powiedzieć, że zaraz po Agrotechu Husarya szarżuje na Hiszpanię, gdzie odbędzie się cała seria pokazów. 

Husarya SCS-100 ma szerokość roboczą wynoszącą 5,5 metra i może zbierać kamienie od 2,5 do 50 cm średnicy. Głębokość pracy to 20 cm.  Ziemię odsiewa obrotowy kosz sitowy, a kamienie są gromadzone w zbiorniku o pojemności 3 m3, który można wyładowywać na wysokość do 3,5 m. Całość może pracować z ciągnikiem o mocy od 150 KM pod warunkiem, że ma wydatek oleju na poziomie 140 l/min.