zaletachwadach orki zimowej już kiedyś pisaliśmy. Jeśli już określimy czy chcemy to robić, to warto wiedzieć jak.

Orka zimowa często jest wykonywana po pierwszych przymrozkach i opadach śniegu - to ostatni etap uprawy na polu w sezonie. Stosuje się ją po to by gleba przez zimę mogła zmagazynować jak najwięcej wody, a jest to o tyle ważne, że w ostatnich sezonach o deficyt wody w okresie wiosennym nietrudno. 

Orka zimowa polega na odwróceniu i pozostawieniu gleby w tzw. ostrej skibie, która poddana w zimie działaniu mrozu i opadom śniegu pozytywnie wpływa na powstanie struktury gruzełkowatej i zwiększenie pojemności wodnej gleby, poprzez gromadzenie wilgoci z roztopów. Głęboka orka jesienno-zimowa może także ograniczyć liczebność szkodników, późniejsze choroby i powrót chwastów. Na przykład zabieg może pomóc w walce z omacnicą prosowianką czy stonką ziemniaczaną, czy też przy rzepaku – zgnilizną twardzikową.

Tyle mówią definicje. Przeciwników orki zimowej z roku na rok przybywa. Według nich magazynowanie wody po orce wcale nie jest zwiększone, bo zmienił się klimat i nie ma już długich tygodni z mrozem i śniegiem, poza tym dzięki przejechaniu pługiem gleba jest narażona na erozyjne działanie wiatru i wody, a warstwa uprawna może być wiosną przesuszona. Na dodatek przy okazji zmniejsza się ilość próchnicy w ziemi. O wadach i zaletach możemy debatować jeszcze długo – nie o to chodzi w tym artykule.

Co jest ważne przy zimowej orce?

Rolnik by dobrze wykonać swoją ostatnią robotę na polu w sezonie musi wiedzieć na jaką głębokość wykonać orkę, właściwe ustawić pług, odpowiednio dobrać termin i wykonać pracę z idealną prędkością. Jeśli wszystkie te aspekty będą wykonane prawidłowo zimowa orka zda egzamin i swoje zadania.

Jak głęboko wejść pługiem zimą?

Głębokość orki zimowej pod rośliny jare jest oczywiście uzależniona od gatunku rośliny. Średnio jest to ok. 25 – 30 cm. Najgłębiej będziemy orać pod uprawę buraków cukrowych, nieco płycej wejdziemy w glebę w przypadku pozostałych roślin jarych, gdzie optymalna głębokość orki powinna wynosić od ok. 25 cm. W przypadku gleby lżejszej można wejść pługiem nieco płycej, podobnie będzie z glebami IVb i V kategorii, gdzie tak głęboka orka może narobić więcej szkód niż pożytku.

W woj. pomorskim w gospodarstwie Jana Kaczorowskiego, gdzie zimowa orka po kukurydzy na ziarno to coroczny obowiązek, rolnik orze na głębokość 25 - 30 cm. Są to gleby ciężkie: mady II i III klasy.  

Wszystko zależy od pola, tego co będzie i było na nim uprawiane. Jeśli chcemy przeorać obornik, resztki pożniwne po kukurydzy i nic więcej to nie musimy wchodzić zbyt głęboko, a ważniejsze będzie po prostu przeoranie gleby w tzw. ostrą skibę.

Nie ma podręcznikowego terminu na orkę zimową

Pytanie kiedy wjechać na pole by zaorać je przed zimą jest chyba najważniejsze. Jeśli zaczniemy orać w nieodpowiednim czasie możemy stworzyć więcej problemów niż pożytku. Nie zawsze wjazd po ostatnich czynnościach przed orką jest optymalny.

Przed wjazdem na pole musimy wiedzieć jak bardzo mokra jest ziemia. Oczywiście liczy się tutaj wilgotność wewnątrz bruzdy, a nie na wierzchu. Choć powierzchnia też ma znaczenie – bywa, że po jesiennych mocnych opadach nawierzchnia jest grząska i nie uda nam się wjechać ciężkim sprzętem – wówczas musimy czekać do pierwszych przymrozków.

Wracając do wilgotności gleby to orka suchej ziemi może tworzyć nadmierne rozpylenie i zniszczenie struktury gruzełkowatej gleby, zaś w przypadku mokrej ziemi może dojść do zbytniego zagęszczenia gleby (co spowoduje późniejsze kiepskie wsiąkanie wody deszczowej czy płytkie ukorzenianie się roślin). Poza tym wszystko zależy także od tego co mamy na wierzchu – jeśli stosujemy poplony warto orkę wykonać, gdy rośliny są jeszcze zielone, bo potem ładnie użyźnią nam glebę.

Cały czas orzemy, w tej chwili także. Stosujemy orkę zimową od 4 lat, od kiedy zaczęliśmy uprawiać kukurydzę na ziarno. W naszym regionie (Olecko – przyp. red.) śnieg utrzymuje się dłużej, nie jest tak sucho jak na południu, zatem orka zimowa ma sens. Właściwie stosujemy pług tylko zimą, wiosną wyjedziemy już tylko lekką broną. Nie stosujemy ostrej skiby, bardziej chodzi o to by glebę przewrócić, by mogła zebrać więcej wody i ją odpowiednio spulchnić. Na pole wchodzimy praktycznie od razu jak nadejdą pierwsze przymrozki – powiedział nam Konrad Krupiński, rolnik z woj. warmińsko-mazurskiego.

Zatem jak widać zmiennych jest wiele i idealny termin zależy także od doświadczenia rolnika i jego znajomości konkretnego kawałka ziemi.

Jak ustawić pług do orki zimowej

Do wykonywania orki zaleca się stosowanie pługów obrotowych, czyli bezzagonowych. Tego rodzaju maszyna spowoduje wykonanie pracy szybciej i efektywniej. Z drugiej strony pług obrotowy jest cięższy, a co za tym idzie wymaga mocniejszego ciągnika.

Im mniejszy pług tym mniejsze zużycie paliwa, ale też dłużej będziemy pracować na polu. Dlatego zdecydowanie więcej rolników wybiera maszyny, które mają więcej odkładnic, dzięki którym szybciej wykonamy swoją robotę, choć z nieco większym spalaniem.

- Kiedyś na zimową orkę rolnicy zmieniali kąt ustawienia lemieszy, by pozostawiona ziemia nie tworzyła równej powierzchni. Tzw. ostra skiba lepiej i dłużej przetrzymuje wodę. W ostatnich latach widzimy jednak, że rolnicy nie zawsze zmieniają ten parametr i orzą tak samo jak w innych miesiącach. Wszystko zależy od pogody, rośliny, która była wcześniej uprawiana i od rośliny, która będzie uprawiana. Nie ma jednej reguły – powiedział nam Michał Kłosowski, ekspert z Kverneland Polska.

Ustawienie pługu na orkę zimową różni się od standardowej takiej czynności inną głębokością pracy oraz ew. innym katem pracy lemiesza, fot. K.Pawłowski
Ustawienie pługu na orkę zimową różni się od standardowej takiej czynności inną głębokością pracy oraz ew. innym katem pracy lemiesza, fot. K.Pawłowski
Zatem ustawienia pługu na zimę nie różnią się zbytnio od standardowego przygotowania urządzenia do pracy. Różnica polega na ustawieniu większej głębokości oraz ew. zmiany kąta lemieszy, by ziemia po przejeździe pługa tworzyła nierówną strukturę. Rolnicy nie zawsze stosują ten zabieg, gdyż przy ostatnich dość suchych zimach może to powodować erozję wietrzną. Rolnik z woj. pomorskiego, z którym rozmawialiśmy, nie zmienia położenia lemieszy, gdyż nie widzi w tym sensu, a efekt końcowy wykonanej roboty jest zadowalający.   

Co do reszty ustawień to są one podobne to standardowych. Ciągnik powinien mieć jak najniższe możliwe ciśnienie w oponach oraz obciążnik z przodu maszyny. Przy traktorze sprawdzamy jeszcze ramiona zaczepu (TUZ), które powinny być ustawione w takiej samej odległości od podłoża i kół ciągnika, zaś dolne ramiona powinny być zablokowane. Ustawiamy też pierwszą skibę na żądaną przez nas odległość, punkt ciągu w osi ciągnika, ustawiamy kąt pochylenia pługa (tak aby był w pionie).

Szybkość ma znaczenie

Orkę zimową zależnie od maszyny jaką się dysponuje, rodzaju gleby i terenu na jakim pracujemy prowadzimy z prędkością od 8 do 12 km/h. Konrad Krupiński, rolnik z okolic Olecka, powiedział nam, że jeździ z prędkością 9 km/h ciągnikiem o mocy 170 KM wyposażonym z czteroskibowy pług. Zaś Jan Kaczorowski z woj. pomorskiego na ciężkich madach jeździ traktorem o mocy 230 KM z prędkością 8 km/h i przyspiesza do 10 km/h na lżejszej części pola. 

Pozostało jeszcze pytanie: co ile lat stosować orkę zimową? Ekspert z Kverneland Polska powiedział nam, że kiedyś stosowano ją co roku, ale teraz jest to uzależnione od wielu innych czynników. Zmieniły się techniki agrarne, maszyny, rośliny, klimat. Jedni stosują orkę zawsze, inni co 2 lata, jeszcze inni co 3 lata i zapewne każdy z tych rolników będzie miał racje, bo akurat dla jego upraw i gleby dwa lata w technologii no till i następnie jednorazowa orka wypadną najkorzystniej, zaś drugi gospodarz, w innym regionie kraju, przy uprawie podobnej rośliny się z nim nie zgodzi, bo u niego sprawdza się coroczna zimowa jazda z pługiem.