PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ile zapłacimy za zabytkowe Ursusy?

Ile zapłacimy za zabytkowe Ursusy? Rarytasem wśród zabytkowych Ursusów jest m.in. model C-328 z charakterystyczną zaokrągloną maską fot. Tomasz Kuchta

Ceny niektórych ciągników Ursus wprost przyprawiają o zawrót głowy, bo jak racjonalnie wytłumaczyć oferty opiewające na kilkadziesiąt tys. zł w kontekście tak leciwych konstrukcji? Nie ma tu mowy o wycenie opartej na wartości użytkowej, a w grę wchodzi wartość kolekcjonerska.



Zabytkowe Ursusy, które przez wielu wciąż są użytkowane w pracach polowych, są też łakomym kąskiem dla kolekcjonerów poszukujących zarówno pięknie zachowanych egzemplarzy, jak również egzemplarzy z potencjałem do ich odrestaurowania.

Ogromny wybór

Krajowe portale ogłoszeniowe wprost uginają się od ilości ofert sprzedaży ciągników naszej rodzimej marki. Nic w tym dziwnego, gdyż warszawska fabryka wyprodukowała łącznie ponad 1,5 mln ciągników, z czego lwia część w dalszym ciągu znajduje się w Polsce. Mamy zatem niepowtarzalną na świecie okazję do zakupu wymarzonego egzemplarza w interesującym nas stanie technicznym.

Czy warto?

Zabytkowe ciągniki przykładem innych zabytkowych dóbr, jak chociażby samochodów, już nie tracą na wartości – są zatem ciekawą propozycją do zainwestowania wolnych środków pieniężnych.

Więcej na ten temat pisaliśmy niedawno:

Czego szukać, a czego unikać?

Z rozmów z kolekcjonerami ciągników rolniczych wynika, iż warto zainteresować się egzemplarzami reprezentującymi albo fantastyczną kondycję techniczną oznaczającą stan niemal fabryczny, albo ciągnikami do kompleksowego remontu.

Ta pierwsza opcja rekomendowana jest osobom, które nie mają umiejętności technicznych, lub są po prostu ograniczeni czasowo, aby taką skrupulatną renowację przeprowadzić. W tym wypadku należy liczyć się jednak z najwyższymi cenami w ramach wszystkich ofert.

Osoby mające odpowiednią wiedzę techniczną, a także stosowne umiejętności w tym zakresie mogą zdecydować się na zakup najtańszych, często mocno zniszczonych ciągników, które jednak przy odpowiednim nakładzie pieniężnym i czasowym uda się doprowadzić do stanu idealnego. W tym wypadku należy jednak pamiętać iż aby ciągnik po remoncie odznaczał się wysoką wartością, renowacja musi zostać przeprowadzona kompleksowo i z dbałością o najdrobniejsze detale, tak, aby maszyna odznaczała się stanem jak najbardziej zbliżonym do fabrycznego.

Ursus C-325

Ciągnik ten produkowany był w latach 1959-1963 i łącznie w tym okresie z linii montażowej zjechało ponad 28 tys. sztuk. Nie jest to zatem bardzo popularna maszyna – ich ceny w przypadku najtańszych egzemplarzy rozpoczynają się od ok. 12 tys. zł. Z kolei za ciągnik w bardzo dobrym stanie wizualnym przyjdzie nam zapłacić nawet 25 tys. zł.

Ursus C-328

Dużo większą popularnością na portalach aukcyjnych cieszy się model o oznaczeniu C-328 z charakterystyczną, pięknie zaokrągloną maską. Modele te produkowane były w latach 1963-1968, a fabrykę łącznie opuściło ponad 75 tys. takich maszyn. Ciągnik ten w stanie do remontu kupimy już za niespełna 10 tys. zł, z kolei najdroższe egzemplarze z łatwością przekraczają cenę 30 tys. zł. Warto zwrócić również uwagę, iż sama rozpoznawalna maska kosztuje nawet ponad 2 tys. zł.

Ursus C-330

Bardzo zróżnicowane ceny dotyczą popularnych „trzydziestek”, które produkowane były od 1967 r przez aż 20 lat. W tym czasie z linii montażowej zjechało ponad 330 tys. ciągników. Maszyny te, w przeciwieństwie do poprzedników w dalszym ciągu bardzo często eksploatowane są w gospodarstwach, a ich cena wynika w dużej mierze z walorów użytkowych tych ciągników.

Za egzemplarze w kiepskim stanie technicznym z początku produkcji zapłacimy niespełna 10 tys. zł. Ciągniki z końca produkcji nierzadko oferowane są w cenach przekraczających 30 tys. zł.

Ursus C-4011

Nieco niższe ceny uzyskuje model C—4011, produkowany w latach 1965-1970. W tym czasie blisko 100 tys. egzemplarzy opuściło mury warszawskiej fabryki. Dzisiaj ich ceny rozpoczynają się od 8 tys. zł i sięgają niespełna 20 tys. zł w przypadku dobrze zachowanych maszyn.

Jak widać, charakterystyczna maska tego modelu nie przypadła do gustu kolekcjonerów w takim stopniu, jak chociażby w modelu C-328.

Ursus C-45

Zdecydowanie najwyższe ceny odnotowujemy w kontekście modelu C-45. Ciągników wystawionych na sprzedaż jest zaledwie kilka, a ich ceny z łatwością przekraczają nawet 100 tys. zł! W przypadku maszyn w nieco gorszym stanie wcale nie jest taniej – należy się tu liczyć z cenami rzędu 50-75 tys. zł.

Warto również zwrócić uwagę, iż horrendalnie wysokie ceny dotyczą części do tych ciągników, dodatkowym problemem zdaniem posiadaczy jest niezwykle ograniczona do nich dostępność.

A czy Wy posiadacie jakieś zabytkowe ciągniki, a może rozważacie zakup? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (26)

  • Józef 2020-10-16 15:48:27
    Ja mam tura 10d z1984 roku wyszło niespotykane tylko1000sztuk
  • Gienek 2020-10-16 12:48:50
    Sprzedam pięknego ursusa c328
  • Agroastrolog 2020-10-15 20:54:12
    Władimirec T25A1 1976 rok kupiony we wrześniu za 96000zł . W czerwcu owego roku podrożał o 20000 zł . Podwyżki cen innych, głównie żywnościowych produktów, wywołały strajki w Radomiu i Ursusie. Wspomniany T25 ma już trzeci licznik ze wskazaniem 6783 mth. Dwa poprzednie skończyły się przy sześciu tysiącach. Wał korbowy szlifowany dwadzieścia lat temu na wymiar N2( drugi nominalny). Trzeci komplet cylindrów , tłoków i pierścieni, kilka kół zębatych w przekładni - oryginały z przezornych zapasów, instalacja i osprzęt perfekcyjne, tylko barwa kabli trochę wypłowiała. Piąta para akumulatorów liczy już sobie 11 lat. Pali bez używania odprężnika. Trzy komplety opon. Były czasy, że obrabiał 30 ha. Samej tylko prasy Z 224 wyciągnął 2000 godzin. Raz przez złamane zabezpieczenie w pompie wtryskowej zaczynał się rozbiegać. Wtedy przydał się odprężnik do zgaszenia silnika. Daleko od domu, za złamane zabezpieczenie posłużyła nitka wyplątana z worka. Dziś już tak wytrzymałych sprzętów już nie ma. Inna historia to dyrdymały powpisywane w dowodach rejestracyjnych tych ciągników, od pojemności poczynając. Faktycznie powinno być 2080 centymetrów sześciennych a bywa 1460, 1960, 2000. Masy holowanych przyczep zależne tylko od wyobraźni urzędnika. Wpisy " jazda od świtu do zmierzchu" też bywają. "Wyprostowanie" wpisów w dowodzie, przy piętrzonych przeszkodach w Starostwie trwało od 19 grudnia do 9 września roku następnego. Być może będę jeszcze musiał pozwać Starostę o zwrot kosztów poniesionych przy tej operacji. Czas pokaże.
  • Sławomir 2020-10-15 20:22:59
    Witam też szukam starszego Ursusa 30 lub 60 ewentualnie 4011 ale nie do odrestaurowania i postawienia go sobie w salonie tylko do ciężkiej pracy na moim hektarze bo to stara i solidna konstrukcja łatwa w naprawie jakich dzisiaj już nie ma
  • Konrad 2020-10-15 19:29:23
    Witam C330 rok produkcji 1982 Wymiana wszystkich podzespołów mechanicznych,od chłodnicy,poprzez środek silnika, sprzęgło, regeneracja skrzyni biegów, rozdzielacz,hamulce ,podnośnik ,osprzęt,lakierowanie ,wiązka elektryczna,czas realizacji wrzesień 2019 - sierpień2020 godzin nie liczę ,każdą wolną chwilę ,koszt około 6 tyś. Frajda bezcenna
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.236.35.159
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.