PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

ISOBUS - wiele maszyn, jeden standard

Autor: Karol Wieteska

Dodano: 13-01-2019 07:45

Tagi:

System Isobus coraz częściej pojawia się w maszynach rolniczych, jednak nie wszyscy jeszcze dokładnie orientują się, na czym ów standard polega i do czego służy. Czym zatem jest Isobus i jakie korzyści można zyskać dzięki niemu?



Sama nazwa „Isobus” to połączenie skrótu ISO (od International Organization for Standardization - Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej) występującego w nazewnictwie norm oraz angielskiego „BUS”. Drugi człon nazwy w terminologii komputerowej opisuje topologię magistrali, w tym przypadku szynową, czyli taką, w której wszystkie elementy są połączone wspólnym kablem, a każdy z komunikatów, wysłany przez dowolny element, jest odbierany przez wszystkie pozostałe, lecz tylko ten, dla którego dany komunikat został przygotowany, potrafi go właściwie zinterpretować.

SKĄD SIĘ WZIĄŁ ISOBUS?

Właśnie na podstawie rozwiązania przejętego z informatyki firma Bosch opracowała sieć CAN (Controller Area Network) - szeregową magistralę komunikacyjną, początkowo przewidzianą do współpracy z systemem ABS. W 1986 r. podczas konferencji SAE w Detroit nowy protokół został oficjalnie zaakceptowany, a przy zaangażowaniu firm Intel oraz Philips już w 1987 r. na rynku pojawiły się pierwsze komponenty sieci CAN, a cztery lata później nowy system trafił do Mercedesa-Benza W140. W 1993 r. ISO przygotowało normę (ISO11898), w oparciu o którą zaczęto projektować nowe systemy, a także normy dla innych gałęzi przemysłu w tym dla pojazdów ciężarowych, autobusów i maszyn roboczych.

Wbrew wielu obiegowym opiniom Isobus i sieć CAN nie są żadnymi sterownikami i nie służą do zarządzania maszyną lub jej poszczególnymi funkcjami. Wyobraźmy sobie silnik w ciągniku wraz z całym jego osprzętem. Każdy istotny element, np.: termostat, wentylator, wtryskiwacze, pompy, czujnik zapchania filtra powietrza, są elementami sieci, tak samo, jak komputer sterujący pracą silnika. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce każdy z elementów ogłasza swój status do wspólnej sieci, co jest odczytywane przez wszystkie elementy. Powstaje chaos? Nie, dlatego że dla sterownika wentylatora interesujący jest jedynie status, jaki rozgłaszają termostat i komputer silnika. Jeżeli rozpozna któryś z tych statusów i odczyta informację, sterownik wentylatora podejmuje decyzję, co robić. Sieć jest więc jedynie pośrednikiem w przekazywaniu informacji.

Po co w ogóle jest CAN? Jeżeli mamy do czynienia z prostą maszyną czy pojazdem, w którym większość komponentów jest sterowana: mechanicznie, pneumatycznie, hydraulicznie bądź w oparciu o nieskomplikowany układ czujników i silników krokowych, to nie ma potrzeby wprowadzania sieci CAN. Problem pojawia się, gdy zaczniemy wprowadzać usprawnienia, np.: elektroniczny wtrysk, ABS, EHR, elektryczne sterowanie skrzynią biegów i załączaniem napędów, układy oczyszczające spaliny z dodatkowymi czujnikami - wszystko to, oczywiście, można „okiełznać”, wykorzystując sterowanie mikroprocesorowe z osobną wiązką przewodów dla każdego elementu. Takie rozwiązania można było spotkać w najbardziej wyrafinowanych maszynach z lat 80. i końca 90. XX w. - długości przewodów liczono w kilometrach, a nawet dziesiątkach kilometrów, co oczywiście komplikowało budowę i podnosiło k oszt produkcji.

ZNALEŹĆ WSPÓLNY JĘZYK

W przypadku maszyn rolniczych dochodzi jeszcze jeden ważny aspekt związany z łączeniem ze sobą poszczególnych maszyn, gdzie najpopularniejszym zestawieniem jest, oczywiście, ciągnik i maszyna towarzysząca. W przypadku klasycznego połączenia do określenia każdego z parametrów musi być osobny przewód, a im bardziej skomplikowany układ, tym więcej parametrów i przewodów. Natomiast sieć CAN pozwala na przesyłanie dowolnej ilości parametrów, wystarczy, żeby w ciągniku znajdował się komputer umiejący odczytać wysyłane sygnały i nadać stosowną odpowiedź. Elementy te muszą więc „porozumiewać się tym samym językiem”. Właśnie dlatego powstał wspólny standard - Isobus.

Standard komunikacji używany w rolnictwie jest tworzony na podstawie normy ISO11783, która bazuje na amerykańskiej normie SAE J1939, w której zawarte są wytyczne dotyczące budowy tego typu sieci. Amerykańska norma została wzbogacona o te wskazówki na potrzeby tworzenia sieci przeznaczonych w pierwszej kolejności dla ciężarówek oraz autobusów, początkowo do celów diagnostyki i sterowania silnikiem oraz pozostałymi układami np. ABS-em, a później także do zarządzania osprzętem i narzędziami, jak np. maszyny budowlane. Rozwojem i koordynacją wprowadzania tego typu sieci w maszynach rolniczych zajmuje się AEF - Agricultural Industry Electronics Foundation, międzynarodowa fundacja stworzona w 2008 r. przez takie firmy, jak: John Deere, CNH, Claas, AGCO, Kverneland Group, Grimme i Pottinger. Celem tego partnerstwa jest doprowadzenie do ujednolicenia sposobu komunikowania za pośrednictwem sieci CAN.

ISOBUS W PRAKTYCE

W momencie, kiedy przebrnęliśmy już przez część teoretyczną, wyjaśniającą podstawy działania systemu Isobus, warto spojrzeć na to rozwiązanie oczami praktyków, czyli rolników, którzy od kilku już lat użytkują maszyny wyposażone w standard Isobus. Zapytaliśmy o to m.in. rolników z powiatu łowickiego. Zarówno Piotr Surma, jak i Ireneusz Lewarski, prowadzący gospodarstwa w powiecie łowickim, swoje maszyny, czyli ciągniki New Holland serii T7 i T6 współpracujące z prasami Roll Belt 150 tej samej marki, wyposażyli na etapie konfigurowania w system Isobus, mając pełną świadomość tego, jak system wykorzystywać, choć wówczas, kiedy kupowali maszyny, czyli 4-5 lat temu, jeszcze mało który z polskich rolników z tego rozwiązania korzystał. Obydwu rolnikom chodziło przede wszystkim o ograniczenie plątaniny kabli w kabinach traktorów oraz o wyeliminowanie konieczności montowania dodatkowych paneli obsługowych maszyn współpracujących z traktorami. W tym względzie Isobus sprawdził się znakomicie. Pozwoliły na to przede wszystkim duże, fabryczne monitory, które zamontowane zostały w New Hollandach naszych rozmówców. Takie rozwiązanie wymaga z reguły dopłaty za większy monitor w kabinie ciągnika, ale w dłuższej perspektywie pozwala na oszczędności z tytułu braku konieczności zakupu oddzielnych paneli obsługowych dla każdej nowej maszyny, oczywiście jeśli będzie ona miała możliwość pracy w systemie Isobus.

Na pytanie, czy jeden monitor do obserwacji parametrów ciągnika i maszyny z nim współpracującej to nie jest zbyt mało, obaj rolnicy zgodnie odpowiadają, że takie rozwiązanie w zupełności wystarcza, gdyż można bezproblemowo przełączać się pomiędzy jednym a drugim urządzeniem, a dodatkowo dzięki temu, że monitor w traktorze jest zintegrowany z podłokietnikiem i na wszelkich nierównościach pracuje razem z nim, pozwala na wygodniejszą obsługę. Dodatkowym plusem jest również dużo większa widoczność z kabiny ciągnika, gdyż nie ma konieczności montowania często niemałych sterowników maszyn towarzyszących.

Ireneusz Lewarski, jak sam przyznaje, kupił prasę z dodatkowym sterownikiem, którego używa czasami w drugim ciągniku współpracującym z prasą, który nie jest wyposażony w system Isobus. Jednakże jeśli maszyna byłaby wyposażona w taki system, to nie przyszłoby mu teraz do głowy, aby kupować taki dodatkowy sterownik. Rolnik żałuje, że w momencie, kiedy kupował ciągnik i prasę, system nie był jeszcze tak rozpowszechniony, jak dziś, bo siewnik punktowy Monosem, który kupowany był także w 2013 r., nie jest wyposażony w Isobus i do jego obsługi potrzebny jest dodatkowy sterownik, który zabiera miejsce w kabinie i ogranicza widoczność. Rolnicy podkreślają również, że w trakcie kilkuletniego użytkowania system nigdy ich nie zawiódł i dołączone maszyny pracowały pod jego kontrolą nienagannie.

PEŁNA KOMPATYBILNOŚĆ?

Trzeba jednak w tym miejscu zaznaczyć, że wpływ na wspomnianą, udaną „współpracę” ma po części to, że są to urządzenia jednej marki. Jeszcze kilka lat temu współdziałanie maszyn różnych marek nie wyglądało tak precyzyjnie i zdarzały się przypadki, że po wpięciu wtyczki Isobus danej maszyny do ciągnika innego producenta, np. nie dało się sterować wszystkimi funkcjami dołączonej maszyny. Dziś podobne sytuacje nie powinny już mieć miejsca, gdyż system Isobus jest dużo bardziej dopracowany w zakresie kompatybilności pomiędzy różnymi producentami. To, czy dana maszyna będzie bez problemów pracować w standardzie Isobus, można sprawdzić na stronie organizacji AEF. Jeśli uzyskała ona stosowny certyfikat wspomnianej organizacji, to oznacza pewność, że po podłączeniu dowolnej maszyny z certyfikatem do posiadającego taki sam certyfikat ciągnika wszystko będzie w pełni działało.

Nieco inaczej może być w przypadku kilkuletnich maszyn i dlatego podczepiając do nich nowy ciągnik lub kupując używany sprzęt z Isobusem, należy w miarę możliwości skontrolować poprawność działania takiego sterowania oraz zrobić rozeznanie czy producent przewidział ewentualne aktualizacje systemu Isobus do aktualnie obowiązującej wersji, co często może doprowadzić do pełnej kompatybilności maszyn w poszczególnych zestawach.

Przemysław Gliwa, szef serwisu marki Pöttinger

Standard Isobus w naszych maszynach obecny jest praktycznie od początku
jego komercyjnego stosowania w rolnictwie. Pierwsza przyczepa Pöttingera wyposażona w łącze Isobus pojawiła się na rynku już w 2008 r., a więc w momencie jego debiutu. Od tego czasu udział maszyn wyposażonych w ten system stale rośnie i nic nie wskazuje na to, aby miało się to w najbliższej przyszłości zmienić. Wszystkie maszyny z naszej oferty, które posiadają sterownik Power Control lub wyższy, są już w standardzie wyposażone w system Isobus

i opcja ta nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi kosztami dla nabywcy. Ponadto z naszego doświadczenia wynika, że najważniejsze kwestie, na jakie zwracają uwagę użytkownicy, to prostota obsługi i brak konieczności zakupu oddzielnych sterowników dla każdej maszyny – będzie działać niezależnie od jej producenta, pod warunkiem, że spełnia standardy systemu Isobus. Kolejną istotną rzeczą, która nabiera dziś coraz większego znaczenia, jest rolnictwo precyzyjne. W tym przypadku oprócz obsługi podstawowych funkcji, np. siewnika, poprzez łącze Isobus mogą być przesyłane sygnały z nawigacji zamontowanej na ciągniku, służące np. do zamykania i otwierania sekcji wysiewających, co sprawia, że maszyna może być wykorzystana w możliwie najbardziej efektywny sposób.

Artykuł ukazał się w listopadowym wydaniu miesięcznika "Farmer" 11/2018

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • ajato 2019-01-13 17:21:32
    Kiedyś to na ten standard można by było powiedzieć wódka. Nie takie rzeczy łączyła, a w pgrach i skrach nie takie rzeczy się z nią działy!
  • bartosz 2019-01-13 16:25:24
    w deutz to nie działa mimo że jest, polecam inną firmę
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.234.208.87
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.