Stosowanie roztworu saletrzano-mocznikowego z roku na rok zyskuje nowych zwolenników. Przy wielu zaletach stosowania RSM-u należy pamiętać o jego negatywnym wpływie na metalowe elementy opryskiwacza. Jak zatem dbać o opryskiwacz, aby bezproblemowo służył nam przez wiele lat? I czy jest to w ogóle możliwe w kontekście stosowania RSM-u?

Belka szczególnie narażona

Ze względu na obecność rozpylaczy, to właśnie belka opryskiwacza będzie najbardziej narażona na pojawienie się korozji. Jednak na dobrą sprawę każdy metalowy element maszyny może być zagrożony, szczególnie jeśli posiada ubytki w warstwie lakierniczej.

Pierwsze objawy korozji mogą pojawić się już po kilku dniach od zastosowania RSM-u. Z naszych obserwacji wynika, iż nawet po 3-4 latach stalowa belka opryskiwacza może nie nadawać się do pracy, jeśli użytkownik zawczasu o nią nie zadbał.

Dokładne mycie

Bardzo ważne jest, aby bezpośrednio po skończonej aplikacji RSM-u dokładnie umyć opryskiwacz ciepłą wodą, po to, aby jak najszybciej zmyć tłusty nalot z elementów maszyny. Nawet w sytuacji, gdy opryskiwacz za kilka dni ponownie ma rozlewać roztwór RSM, maszynę powinniśmy oczyścić po każdorazowym zabiegu, nie czekając z myciem do ostatniej aplikacji.

W przypadku trudnych zabrudzeń, jakimi mogą być pozostałości RSM-u sama ciepła woda może być niewystarczająca, tym bardziej iż nie każdy rolnik posiada myjkę z funkcją podgrzewania wody. Częstym błędem w celu uzyskania pożądanego efektu mycia, jest zwiększanie ciśnienia roboczego, lub zmniejszaniem odległości strumienia wody od mytej powierzchni.

- Może to spowodować uszkodzenie mytych elementów, stąd proponujemy zastosowanie środka powierzchniowo-czynnego, w przypadku którego wystarczy ciśnienie robocze na poziomie 150-170 bar. Taki preparat nie tylko myje, ale dodatkowo nabłyszcza i zabezpiecza powierzchnię dzięki inhibitorowi korozji, który znajduje się w składzie – zaznacza Marcin Dereń, prezes zarządu firmy ADV Genetics.

Jak dbasz, tak masz?

Eksperci są jednak zgodni, iż w przypadku odpowiedniego obchodzenia się z maszyną możliwa jest jej wieloletnia i bezawaryjna eksploatacja.

– Nasi klienci, którzy postępują zgodnie z podstawowymi zasadami i są świadomi konsekwencji braku odpowiedniej konserwacji maszyny po przeprowadzonym zabiegu nie mają żadnych problemów ze swoimi opryskiwaczami nawet kontekście wieloletniego stosowania RSM-u – podsumowuje Tomasz Żywiczka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu KFMR Krukowiak.