New Holland od 12 lat sprzedaje najwięcej ciągników i maszyn rolniczych w Polsce. O tym, co działo się w firmie w 2020 roku, rozmawiamy z Łukaszem Chęcińskim Marketing Managerem NH Polska.

Farmer: Jak podsumowałby Pan rok 2020 w waszej firmie?

Marka New Holland rok 2020 w Polsce może bez wątpienia zaliczyć do udanych, wszystko wskazuje na to, że po raz 12. z rzędu utrzymamy pozycję lidera sprzedaży nowych ciągników rolniczych. Sytuacja pandemiczna nie wpłynęła znacząco na pracę ani naszych fabryk w Płocku i w Kutnie, ani naszych autoryzowanych dystrybutorów w całym kraju.

Rok 2020 obfitował również w kilka premier produktowych, zaprezentowaliśmy nową serię ciągników T5. Dynamic Command czy T8. Genesis, ale także nowy kombajn z naszej płockiej fabryki, czyli model CH7.70.

Jak podsumuje Pan sytuację w branży w mijającym roku?

W bardzo dużym uproszczeniu można powiedzieć, że produkujemy sprzęt, który służy do produkcji żywności. Bez względu na sytuację wszyscy potrzebujemy pożywienia, aby żyć. Ten rok postawił wiele wyzwań przed naszą branżą, chociażby wiosenny lockdown i kilka tygodni przestoju w zakładach produkcyjnych. Z drugiej jednak strony ostatnie żniwa można zaliczyć do udanych pod kątem wydajności, jakości, a także cen za zboża.

Ponadto pogoda była dla nas łaskawa, nie było majowych przymrozków w sadach, ominęła nas także susza. Reasumując, ten rok był dla nas wymagający, ale podołaliśmy temu zadaniu, zdobyliśmy nowe doświadczenia i z nadzieją wkraczamy w nowy 2021 rok.