Ze względu na deszczową aurę i trudne warunki polowe wielu rolników dopiero co zakończyło sezon. Zimą ciągniki są mniej lub rzadziej eksploatowane, a czasem też bezczynnie oczekują na rozpoczęcie kolejnego sezonu. Jak należycie o nie zadbać, by nie zaszkodziły im kolejne przymrozki i odwilże?
-W przypadku nowoczesnych ciągników rolniczych nie wymaga się specjalnych przygotowań do użytkowania w okresie zimowym pod warunkiem, że ciągnik jest serwisowany zgodnie z harmonogramem przewidzianym przez producenta – zaznacza Tomasz Bitner, szefem serwisu Zetor Polska. – Z pewnością jednak nie zaszkodzi, jeśli użytkownik poświęci ciągnikowi trochę uwagi i troski. Podzespoły, o które należy bardziej zadbać przed zimą to układ paliwowy i układ chłodzenia, oraz akumulator – wylicza ekspert Zetora.

W układzie chłodzenia musi znajdować się niezamarzający płyn chłodniczy, dostosowany do wymagań danego modelu ciągnika. Płyn ten zapobiega rozerwaniu elementów układu wskutek zamarznięcia, ale przy okazji przeciwdziała korozji i gromadzeniu się kamienia kotłowego. Jeśli układ był już takim płynem zalany, warto sprawdzić jego właściwości refraktometrem, który wskaże, czy płyn zachował odpowiednią temperaturę zamarzania.

- Zimowym płynem napełnić trzeba również zbiorniczek w układzie spryskiwania szyb, bo choć jego zamarznięcie nie grozi kosztownymi naprawami, to przecież wpływa na bezpieczeństwo kierowcy – dodaje Tomasz Bitner.

W okresie zimowym należy również sprawdzać butlę ze sprężonym powietrzem, a więc spuszczać wodę która skrapla się w butli.

- W układzie paliwowym skontrolować wypada stan i filtrów i zawartość wody w kielichu filtra paliwa. Paliwo powinno być oczywiście zimowe, gdyż w letnim oleju napędowym może wytrącać się parafina już w temperaturach bliskich 0 stopnia Celsjusza i żadne nawet najlepsze filtry temu nie zaradzą – przestrzega ekspert z serwisu czeskiego producenta.

Wymiana olejów w silniku, mostach napędowych i skrzyni biegów zależy od harmonogramu przewidzianego przez producenta danego ciągnika. Płyn hamulcowy, który jest silnie higroskopijny i chłonie wilgoć z powietrza powinno się wymieniać co 2 lata.

Akumulator, jak radzi kierownik serwisu, powinno utrzymywać się w stanie naładowanym, z wyłącznikiem głównym w pozycji „OFF”. Okresowo należy także sprawdzać napięcie akumulatora i w przypadku jego spadku doładować akumulator. Po dłuższym postoju również przed uruchomieniem sprawdzić trzeba napięcie akumulatora, a także napełnienie układu paliwowego ręczną pompką i stan płynu chłodzącego.

- Nie ma natomiast potrzeby okresowego uruchamiania silnika – zastrzega nasz rozmówca. - Odpalamy silnik tylko wtedy, gdy traktor jest potrzebny do pracy. -Każde uruchomienie oznacza krótką pracę silnika bez smarowania, co niepotrzebnie go obciąża.

Kolejnym elementem zimowej „profilaktyki” jest smarowanie ciągnika. We wszystkie punkty smarowań należy wprowadzić świeży smar, który usunie wilgoć. To istotne jest również wtedy, jeśli pokusiliśmy się o umycie pojazdu myjką ciśnieniową. W tym wypadku pamiętać należy, by ciągnik popracował „na luzie” na tyle długo, by jak najwięcej wilgoci odparowało. To uchroni przed zawilgoceniem newralgiczne elementy instalacji elektrycznej. Potem przystąpić należy do smarowania.

-Nie warto też zapominać o kontroli ogumienia i sprawdzeniu ciśnienia powietrza – uczula rolników szef serwisu Zetora. -W przypadku dłuższego postoju ciągnika najlepiej dopompować koła do nieco wyższego ciśnienia i co 3-4 tygodnie przetoczyć ciągnik chociaż kilka metrów, żeby nie doszło do odkształcenia się opon.

Ważne dla żywotności i sprawności traktora są też, rzecz jasna, warunki zimowego przechowywania maszyny.

- Ciągnik ma więcej odsłoniętych elementów, niż samochód, nie jest też tak szczelny – zauważa nasz rozmówca.-W przypadku dłuższego przestoju lepiej więc umieścić ciągnik pod dachem. Im mniejszy dostęp wilgoci, tym mniej problemów z instalacja elektryczną – podsumowuje Tomasz Bitner.