PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jaki ciągnik do ładowacza czołowego? Jest kilka kluczowych kwestii

Jaki ciągnik do ładowacza czołowego? Jest kilka kluczowych kwestii
Czy sprzęgnięcie ciągnika z ładowaczem jest łatwe? To ważne jeśli ciągnik ma być często odczepiany od ładowacza, fot.kh

Chcąc kupić nowy ciągnik rolniczy, warto od razu zastanowić się, czy będzie on współpracował z ładowaczem czołowym. Taki traktor powinien bowiem charakteryzować się kilkoma ważnymi cechami. Na co zwrócić uwagę?



Ładowacz czołowy zdecydowanie zwiększa uniwersalność i wykorzystanie ciągnika rolniczego, w wielu gospodarstwach zastępując ładowarkę. Oczywiście nie będzie to w pełni funkcjonalna ładowarka, której konstrukcja z zasady jest przygotowywana do prac załadunkowych, ale nie każdemu potrzebna jest taka osobna maszyna i nie każdego stać na nią lub po prostu rachunek ekonomiczny nie pozwala na jej zakup. Po za tym jeśli nawet ładowarka w gospodarstwie jest, to dodatkowe „ramiona” do dźwigania różnego rodzaju rzeczy zawsze się przydadzą.

Co do zasady, właściwie każdy ciągnik rolniczy da się wyposażyć w ładowacz czołowy. Nie mniej jednak jest sporo niuansów, które mogą w zdecydowany sposób wpłynąć na efektywność, jakość i komfort pracy ciągnika połączonego z ładowaczem.

Zwrotność ciągnika

Im mniejsza średnica zawracania, tym traktor bardzie zwrotny i łatwiej jest nim manewrować z przednim wysięgnikiem. Szczególne znaczenie ma to w przypadku, gdy zestaw ma się poruszać w budynkach inwentarskich czy niezbyt wielkich pomieszczeniach magazynowych. Na zwrotność maszyny ma wpływ przede wszystkim rozstaw osi – im mniejszy, tym lepszy skręt. Na ogół do współpracy z ładowaczami przeznaczane są traktory o stosunkowo niedużych gabarytach - najczęściej o rozstawie osi nieprzekraczającym 2,5 m.

Nie można jednak zapomnieć o tym, że im mniejszy rozstaw osi tym gorsza stabilność ciągnika podczas manewrowania i słabsze możliwości udźwigowe.

Musi być stabilnie 

Bardzo ważne jest odpowiednie dopasowanie modelu ładowacza do parametrów ciągnika, co pozwoli na bezpieczną pracę i długą żywotność obciążonych układów, np. osi, sworzni czy kół. Możliwości udźwigu ładowacza to jedno, a dopuszczalne nacisk na przednią oś to drugie. Te rzeczy muszą być ściśle uwzględnione.

Warto też – zwłaszcza w przypadku lżejszych ciągników – sprawdzić jakie są możliwości ich dociążenia, choćby przez zamontowanie do nich specjalnych obciążników - na zewnątrz lub po wewnętrznej stronie felg. W ten sposób, w zależności od wielkości kół i montażu, można zyskać nawet ponad 400 dodatkowych kilogramów. Zaletą takiego rozwiązania jest też zwiększenie siły uciągu ciągnika na przykład podczas transportu przyczep w ciężkich warunkach. 

Koniecznie rewers

Praca ciągnikiem wyposażonym w ładowacz wymaga częstej zmiany kierunku jazdy. Dlatego też mechaniczny, podręczny rewers to niezbędne minimum, ale zdecydowanie polecamy tutaj rewers bezsprzęgłowy: hydrauliczny lub jeszcze lepiej elektrohydrauliczny.

Z tą opinią zgadza się też Tomasz Koperski, specjalista ds. produktu w marce Steyr. Zaletą rewersu elektrohydraulicznego jest lekkie działanie, a dodatkowo niektórzy producenci dają także możliwość ustawienia jego czułości, jak również używania go na przykład za pomocą przycisków umieszczonych na dżojstiku służącym do sterowania ładowaczem. 

- Taki ciągnik musi posiadać rewers i powinien mieć możliwość jego regulacji, co pozwoli na szybszą lub wolniejszą (mniej agresywną) zmianę kierunku jazdy, co jest szczególnie istotne podczas pracy z ładowaczem – mówi specjalista. Ponadto podkreśla równie cechy jakimi powinna charakteryzować się sama przekładnia.

Przekładnia z rewersem załączanym bez użycia sprzęgła i krótką dźwigienką umieszczoną pod ręką przy kierownicy to również bardzo duży komfort manewrowania maszyny dla kierującego nią.

Fabryczny ładowacz czołowy ma sporo zalet

Kupując traktor, który ma współpracować z ładowaczem czołowym, na pewno warto od razu rozważyć zakup takiej maszyny z ładowaczem fabrycznym. To inwestycja, która wymaga zazwyczaj sporej dopłaty – na pierwszy rzut oka większej niż dokupienie osprzętu np. niezależnej firmy produkującej ładowacze. Dlatego też wielu rolników nie decyduje się na wyposażenie w fabryczny osprzęt.

Oferta Credit Agricole dla rolników

Często są to jednak decyzje, który później użytkownicy żałują. Kupując bowiem traktor wyposażony w odpowiednio dopasowany osprzęt fabryczny, jest pewność jego dopasowania do ciągnika zarówno pod względem parametrów pracy jak i komfortu obsługi – zarówno samego ładowacza jak i ciągnika. W tym przypadku mamy pewność m.in. co do dostępu „pod maskę” ciągnika, sterowania ładowaczem, czy łatwości jego sprzęgania.

W przypadku ładowacza akcesoryjnego, często dochodzi też koszt elementów adaptacyjnych umożliwiających montaż ładowacza. Warto wiedzieć, że można też kupić nowy ciągnik bez ładowacza, ale już przystosowany pod jego sprzężenie, coś na zasadzie „plug and play”.

Wydajność hydrauliki

Aby traktor z ładowaczem pracował wydajnie, a więc jego obsługa była płynna i szybko, warto zwrócić uwagę na układ hydrauliczny ciągnika. Im większa wydajność pompy tym lepiej – szybsze działanie siłowników ładowacza już przy niższych obrotach silnika. A to ważne, bo zazwyczaj prace z „turem” nie wymagają pełnej mocy od jednostki napędowej, więc po co „gazować” i niepotrzebnie zużywać paliwo i generować hałas?

 Zwróćmy jednak uwagę, jaka w danym ciągniku jest wydajność konkretnie dla hydrauliki zewnętrznej, bowiem producenci podają często wydajność ogólną, gdzie część przepływu oleju zabierze np. układ kierowniczy. Nie mniej istotny jest w tym jeszcze jeden szczegół: obroty silnika, przy których ów maksymalny wydatek pompy jest osiągany. Im niższe, tym lepsza efektywność pracy. Niestety, większość producentów ciągników nie podaje tego w danych technicznych.

Dobrym rozwiązaniem może być też zastosowanie pompy wielotłoczkowej, w której wysoką wydajność pracy uzyskuje się przy znacznie niższych obrotach – zależnie od poziomu wciśnięcia dźwigni rozdzielacza.

 Widoczność z kabiny

Ostatni, ale nie mniej ważny punkt – widoczność z kabiny. Zwróćmy uwagę m.in. na kształt maski i to, w jakiej odległości przed nią widać podłoże. To ważne, bo powie nam coś o tym, czy będziemy widzieli osprzęt ładowacza w jego dolnej pozycji.

Po za tym w samej kabinie – czy jest okno dachowe? Jakiej wielkości i jak duża nietransparentna przestrzeń dzieli je z przednią szybą. Bardzo dobrym rozwiązaniem stosowanym przez niektórych producentów jest łączenie szyby okna dachowego z przednią szybą właściwie bez żadnych poprzeczek ograniczających widoczność. Oczywiście wysoka ergonomia sterowania ładowaczem, ale też innymi elementami i komfortowy fotel to dodatkowe plusy takiej maszyny.

Istotne jest również pole widzenia wokół ciągnika: jaki jest widok do tyłu, jak mocno błotniki ograniczają pole widzenia na bok itd.

Inwestycja na lata

Oczywiście powyższe kwestie nie rozwieją w pełni wszystkich wątpliwości związanych z wyborem ciągnika, który ma pełnić role uniwersalnej maszyny doposażonej w ładowacz czołowy. To jednak istotny zarys cech jakimi takie maszyny powinny się charakteryzować.

Wybór nie jest łatwy, bo i same ciągniki nie tanie, a do tego dochodzi jeszcze dodatkowy osprzęt w postaci ładowacza i akcesoriów do niego, co będzie kosztowało m.in. 20-30 tys. zł. Z pomocą przychodzą jednak np. korzystne formy finansowania fabrycznego, które cały czas zyskują zwolenników.

Polecamy też przyjrzeć się bliżej opcjom wyposażenia w fabryczny ładowacz czołowy, mimo iż na pierwszy rzut oka może się to wydawać inwestycją nieuzasadnioną ekonomicznie. Jednak w perspektywie najbliższych co najmniej kilku lat użytkowania sprzętu - być może jednak bardzo trafną.

 

 

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (29)

  • Zbychu 2021-12-27 09:46:37
    Do teraz pamiętam, jak znajomy Proximą podnosił balota i po ruszeniu jedno tylne koło zawisło w powietrzu na jakieś 2m. Było wtedy mokro, nie chciałem 9t ładowarki pchać na pole. Ale i tak trzeba było :) Niedawno kupiony 4 cylindrowiec na ramie, przekładnia bezstopniowa, 7,5t masy z ładowaczem. Robi się nim super, ale i tak wolę ładowarkę teleskopową.
  • T9 2021-12-27 09:02:08
    Jaki ciagnik do ładowacza? Nie da się odpowiedzieć jednoznacznie. Zależy głównie od ilości godzin pracy tej maszyny. Jest to maszyna używana co dziennie przy produkcji zwierzęcej. Z autopsji wiem że nieocenione elementy wyposażenia to rewers i grzałka bloku. Czułość silnika na niskie temperatury dalej łatwość obsługi codziennej, oraz jak najprostszy układ oczyszczania spalin. Czy skrzynia musi być bardzo skomplikowana to dyskusyjny temat. Ja przykladowo nie widzę potrzeby strzelania połówkami na odcinku 30 metrów przy pracy z ładowaczem.
  • Rolnik 2021-12-26 19:56:02
    Miałem już kilka turów w swoim gospodarstwie, pierwszym był stoll na traktorze 6620, rewelacja traktor ciężki dobrze się obornik ładowało czy sianokiszonke. Ewentualnie spalanie było wyso... Katastroficzne!. W 2016 zakupiłem jd6155r z turem zamiast 6620 był to mój największy ciągnik wtedy na gospodarstwie. Z wyglądu bajka komfort też okej jednak to jak on był awaryjny. W nocy trzeba było myśleć czy rano dam radę byki odpaść bo juz w ten czas miałem paszowóz. Doszła nowa obora w sumie już utrzymywalem 260 byków na szczęście na prov udało mi się nabyć ładowarkę i sprzedałem tego jd. Poprostu tak mnie ta marka rozczarowała iż absolutnie do niej nie wrócę, proszę wstawić współczesnego john deere jako niezniszczalnego między bajki. W 2019 szukałem 6 cylindrowego ciągnika do opryskiwacza (4000 tys litrów) padł wybór na używany fendt 718 z 2014 roku noto od tego czasu mój ulubiony traktor poprostu ja nie wiedziałem że ciągniki są na takim poziomie. Uważam że ciągnik do tura powinien być przede wszystkim oszczędny - to skreśla markę jd, powinien mieć dobry serwis (w mojej okolicy masakra), powinien mieć automatyczną skrzynie. Na dzisiaj mam ładowarkę i tura na fendt 718 nie zamierzam zmieniać tych sprzętów w obliczu obecnych wydarzen w rolnictwie.. To że byki maja cenę nie znaczy że nie dokładam do produkcji tucznika. Plan na nowy rok to przejść z tucznikami na agriplus i dokupić markowy osprzęt do ładowarki. Pracownicy do dzisiaj nie mogą się zdecydować czy lepiej się pracuje Fendtem czy ładowarka jeśli chodzi o ładowanie ja powiem tak pracę na gospodarstwie fendt przegrywa na polu wolę fendta. Chciałbym poznać opinię pracy z turem w fendta h które mają 4 cyk. Pozdrawiam
  • Paweł 2021-12-26 13:06:18
    Dzis miałem czas i poczytałem tyci AGROFOTO i powiem takich bzdur to tylko tam możno poczytac. Zapraszam !
  • ex 2021-12-26 11:36:40
    Ja ten dylemat rozwiązałem inaczej - kupiłem sobie za parę złotych Fergusona 50EX. Jest to typowa koparko-ładowarka, ale z tylnym TUZ'em zamiast ramienia kopiącego, WOM'em jak w zwykłym ciągniku rolniczym. Dla mnie rewelacja - konkretna łycha, rama, zwrotność, odpinam ładowacz i mam zwinny ciągnik rolniczy 75KM. Wiadomo - nowe to nie jest, ale robotę robi pięknie. Brytole zasuwają tym w oborach przy inwentarzu.
    • Tomtom 2021-12-27 00:21:16
      Tylko gdzie coś takiego znaleźć? Na jaką wysokość podnosi? Da radę na "patelnie" zboże załadować?
      • ex 2021-12-27 15:04:37
        Podnosi na 4.10m + wysokość łychy. Znaleźć można u mnie - na wiosnę będę wymieniał na ciągnik sadowniczy.
    • Tomtom 2021-12-27 17:45:04
      Poproszę o jakichś kontakt np. maila. Jestem zainteresowany.
      • ex 2021-12-28 14:38:42
        x t e s t e r 2 4 ( m a ł p a ) g m a i l (k r o p k a) c o m
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.230.9.187
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.