Zima to okres, w którym wiele ciągników rolniczych przechodząc przedsezonowy remont wyposażana jest w nowe opony rolnicze. Oferta tych kierowanych do Ursusa C-360 ze względu na popularność tego modelu jest wyjątkowo duża.

Ciągniki Ursus C-360 w standardzie były wyposażane w ogumienie tylne w rozmiarze 14.9 R28. Zgodnie z „nową" nomenklaturą oznaczeń, jest to rozmiar 380/85 R28. Jak oceniają sprzedawcy opon, właśnie takie ogumienie trafia obecnie na felgi Ursusów najczęściej.

Zdarza się jednak, że Ursusy są wyposażane w szersze ogumienie. Najczęściej w rozmiarze 420/70 R28. Z reguły wybierają je rolnicy, których ciągniki wykonują cięższe prace. Jest to też ciekawa alternatywa opon dla ciągników wykorzystywanych do prowadzenia prac na użytkach zielonych - zwłaszcza podmokłych. Za taką oponę zapłacimy z reguły o około 500 zł więcej, aniżeli za jej o 4 cm węższy „odpowiednik".

Ofertę opon do Ursusa C-360 należy podzielić na dwie grupy: diagonalne i radialne. Pierwsze cechują się wyższą sztywnością i odpornością na uszkodzenia, ale ich konstrukcja ogranicza przyleganie bieżnika do podłoża. W oponach radialnych z kolei bieżnik przylega do podłoża większą powierzchnią, a zatem cechują się one lepszym uciągiem, mniejszym ugniataniem gleby, a także wyższym komfortem jazdy. Ich wadą jest natomiast nieco mniejsza odporność na uszkodzenia mechaniczne.

O tym jakie opony wybierają użytkownicy Ursusów decyduje przede wszystkim cena, a ta nie da się ukryć jest dużo bardziej atrakcyjna w przypadku opon diagonalnych.

Za najtańsze modele opon diagonalnych producentów azjatyckich zapłacimy od 850 zł. Oferta opon producentów bardziej znanych (np. Alliance, BKT, Cultor czy Mitas) rozpoczyna się z kolei od 1,1 tys. zł. Za najdroższe opony diagonalne producentów z grupy „premium" (choć ich oferta w zakresie konstrukcji diagonalnych jest mocno ograniczona) zapłacimy nawet 1,6 tys. zł.

Za najtańsze opony radialne trzeba zapłacić średnio od 1,7 tys. zł. Oferta ogumienia radialnego jest najszersza w zakresie do 2,1 tys. zł (znajdziemy marki takie jak: BKT, Cultor, Mitas).

Za opony takich marek jak Firestone, Continental, Michelin, Vredestein czy Trelleborg, trzeba zapłacić nieco więcej. W tym przypadku ceny wahają się w zależności od modelu opony w zakresie od 2,2 do nawet 3 tys. zł.

Co ciekawe, spora jest również oferta opon używanych w rozmiarze 380/70 R28. Opony z bieżnikiem w całkiem niezłym stanie są dostępne w kwotach 400-600 zł. Pamiętajmy jednak, że nawet jeśli stan ich bieżnika jest „akceptowalny" ze względu na wiek ich guma, cechuje się większą sztywnością i z pewnością szybciej ulegnie dalszemu zużyciu.

Myśląc o zakupie używanego ogumienia do „sześćdziesiątki" musimy mieć świadomość, że ten rozmiar opon na zachodzie spotykany jest raczej na przednich osiach większych ciągników, które nierzadko pracują również z ładowaczem czołowym. Mogą one być zatem dość mocno wyeksploatowane (w skrajnych przypadkach odkształcone). Warto gruntownie przemyśleć wybór „używek", tym bardziej, że najtańsze nowe opony są dostępne w kwotach od około 900 zł/ szt.