Założycielem i pierwszym właścicielem był Jens Freudendahl i to właśnie od inicjałów jego imienia i nazwiska powstała nazwa firmy. Początek produkcji to rok 1951, a zaczęło się od nowoczesnych jak na owe czasy żniwiarek konnych, które wymagały do współpracy dwóch koni, zamiast sześciu, jak miały to inne maszyny. Warto przy tym wspomnieć, że w tamtych czasach na terenie Danii istniało 205 tys. podczas gdy dzisiaj jest ich zaledwie 4 tys. Średnia powierzchnia gospodarstwa przekracza teraz 66 ha.

Oferując żniwiarki okazało się, że Freudendahl trafił w niszę na rynku. Firma zaczęła intensywnie się rozwijać i zwiększać produkcję. Przez okres 10 lat firma wytworzyła około 70 tys. maszyn. Fabryka JF rozstastała się - dobudowywano kolejne budynki. Dzisiaj w Sønderborgu znajdują się dwa kompleksy fabryczne, z których w większym zakładzie powierzchnia pod dachem sięga 5,2 ha.

Kolejne lata rozwoju to wprowadzanie kolejnych maszyn z innowacyjnymi rozwiązaniami. Ważnym etapem w historii firmy było skonstruowanie i produkcja rozrzutników do obornika - jednych z pierwszych na świecie. - Te maszyny okazały się hitem w ofercie. Sprzedano ich ponad 230 tys. Praktycznie każda farma w Danii miała taką maszynę - wyjaśnia Jesper Christensen, menadżer ds. produktu JF Stoll.

Po kilku latach doszył zgrabiarki oraz kombajn do zbioru zbóż. Na początku lat 70. JF dawał już zatrudnienie 1,1 tys. osobom. Potrzeba zatrudnienia nowych pracowników rosła wraz ze zwiększaniem się asortymentu i zamówień.

Wcześnie, bo w 1972 r. firma rozpoczęła produkcję sieczkarni polowych FC80. Wtedy też powstała pierwsza kosiarka z kondycjonerem. Na początku lat 80. Przyszedł czas na pierwszą kosiarkę zaczepianą, zawieszaną kosiarkę dyskową oraz przyczepę zbierającą z systemem cięcia. To był początek strategii polegającej na skupieniu się przede wszystkim na maszynach do pozyskiwania pasz z zielonek. Do tego z początkiem kolejnego tysiąclecia doszła jeszcze produkcja wozów paszowych.

Ważnymi etapami w rozwoju firmy był 1997 r. wykup 20 proc. akcji niemieckiej firmy W. Stoll Maschinen. Celem takiego posunięcia było rozszerzenie działalności firmy - poszerzenie sieci sprzedaży na Niemcy i otwarcie na kolejne rynki Europy. W 1999 fabryka Stoll została przejęta w 100 proc. Stąd wzięła się dzisiejsza nazwa firmy: JF Stoll. W Polsce maszyny JF Stoll były dystrybuowane przez podmioty handlujące niemieckimi maszynami Stoll

Dzisiaj JF Stoll jest własnością Kongskilde Industries. Zakup firmy został sfinalizowany w 2011 r. Od tamtej pory marka znalazła się w sieci sprzedażowej Kongskilde.

Co warte podkreślenia to fakt, iż mimo wchłonięcia firmy przez grupę Kongskilde, zachowała od swój odrębny charakter i w dalszym ciągu specjalizuje się w dość wąskiej grupie produktów: maszyn do zbioru zielonki i zadawania paszy, uzupełniając tym samym ofertę maszyn duńskiej grupy.

- W skład Kongskilde wchodzi kilka fabryk, każda specjalizuje się w określonej grupie produktów - mówi Jesper Christensen, menadżer ds. produktu JF Stoll. Chcemy produkować najlepsze produkty w danej dziedzinie. Dla JF Stoll jest to linia zielonkowa i wozy paszowe. Aby osiągnąć jak najwyższą jakość i oferować nowoczesne, konkurencyjne produkty - stale inwestujemy w nowe technologie produkcji - dodaje.

Jesper Christensen podkreśla, że 2011 rok i sprzedaż JF Stoll do Kongskilde był wielkim krokiem, który pozwala na dalsze inwestycje i rozwój. Szeroka sieć dystrybucji sprawia, że 90 proc. maszyn z JF Stoll trafia na rynki zagraniczne.

Efekt przekształceń własnościowych dał się odczuć już rok później. Wprowadzono nowe produktu - przede wszystkim wozy paszowe z systemem ścielenia Multi, a później kombinację koszącą GXT o szerokości 12,3 m. Zmiany zaakcentowano również wprowadzając nowe logo nawiązujące do tradycji firmy z lat 50. Zostało ono zaprezentowane podczas ostatnich targów Agritechnica.