Decyzja ta podyktowana jest troską o zapewnienie bezpieczeństwa klientom i pracownikom firmy w dobie przeciągającej się pandemii koronawirusa.

Co z prezentacją nowości?

Do tej pory najpopularniejszym sposobem na prezentacje światu nowości produktowych były właśnie licznie organizowane targi branżowe. To podejście wymaga jednak gruntownego przemodelowania w dobie pandemii COVID-19.

John Deere proponuje zatem swoim klientom szereg działań marketingowych, które będą łączyły w sobie tradycyjne oraz cyfrowe narzędzia.

Jak podkreśla Denny Docherty, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu John Deere w Regionie 2, firmę czeka jeden z największych procesów organizacyjnej restrukturyzacji w 183-letniej historii firmy. W tym zakresie przedsiębiorstwo będzie dążyło do zmiany podejścia marketingowego oraz większego skupienia się na technologiach rolnictwa precyzyjnego.

Nie oznacza to jednak, że w przyszłym roku nie zobaczymy ani jednej maszyny John Deere’a na lokalnych wydarzeniach branżowych organizowanych w Europie. Jak informuje Andreas Jess, dyrektor ds. marketingu John Deere w Regionie 2, w sytuacji gdy oficjalni dealerzy marki John Deere zdecydują się wziąć udział w lokalnych wydarzeniach rolniczych, wówczas mogą liczyć na wsparcie centrali w tym zakresie.

Rok 2021 bez targów?

Od kilku miesięcy nie napływają do nas pozytywne informacje dotyczące kolejnych targów rolniczych, o czym informowaliśmy kilkukrotnie:

W sytuacji, gdy jeden z gigantów sektora rolnego informuje o swojej nieobecności na największych imprezach branżowych w przyszłym roku, zasadne wydaje się być pytanie: jaka przyszłość czeka cały sektor targów w najbliższym czasie? Czy kolejni producenci podążą drogą John Deere’a i również podejmą decyzję o nie braniu udziału w wystawach? Z pewnością będziemy Was na bieżąco informować o rozwoju sytuacji.