PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kiedy zwykła przyczepa to za mało

Kiedy zwykła przyczepa to za mało

Autor: Wojciech Densiuk

Dodano: 04-09-2013 11:14

Tagi:

W ciągu ostatniej dekady zainteresowanie przyczepami rolniczymi znacznie wzrosło, a wraz z nim oferta na tym rynku. Jednak rolnicy coraz częściej potrzebują nie tylko klasycznej wywrotki, ale też maszyn do bardziej specjalistycznego transportu. Oto co oferują producenci.



Żadne prężnie działające gospodarstwo nie może się obejść bez przynajmniej jednej porządnej przyczepy, która na ogół wykorzystywana jest na tysiąc sposobów. Oczywiście, w miarę wzrostu powierzchni gospodarstwa rośnie też ilość zadań transportowych.

Okazuje się też wtedy, że używanie uniwersalnych przyczep do wszystkiego nie zawsze jest efektywne − na przykład zwożenie bel wywrotką. Zauważają to producenci przyczep rolniczych i coraz częściej w ich ofercie pojawiają się różne specjalistyczne maszyny do transportu specyficznych towarów.

Platformy bardziej efektywne

Jak się okazuje, w większych gospodarstwach rolnych dużym zainteresowaniem cieszą się platformy do przewożenia bel słomy lub sianokiszonki. Większość czołowych producentów szybko odpowiedziała na to zapotrzebowanie i obecnie wybór jest naprawdę duży. W zależności od potrzeb można kupić małą platformę o ładowności 7 ton, lub olbrzymią 24-tonową, na którą mieści się blisko 40 bel, ewentualnie wykupić opcję umożliwiającą transport z prędkością do 80 km/h. Najbardziej różnorodną ofertą w tej dziedzinie może pochwalić się firma Pronar, która od lat specjalizuje się w maszynach do transportu płodów rolnych.

Przedział ładowności to od 7 do 14 ton, a platformy mogą być jedno- i dwuosiowe lub tandemowe, a ostatnio nawet na szerokim podwoziu gąsienicowym umożliwiającym jazdę po grząskim podłożu.

Warto zauważyć, że słoma jest raczej lekkim ładunkiem i nawet najmniejsza przyczepa Pronar T022 (ładowność 7 ton) zabiera w 4 rzędach minimum 20 bel. Ich liczba zależy oczywiście od średnicy bel, ale to i tak dużo efektywniejszy środek transportu materiałów objętościowych niż klasyczna wywrotka. Przyczepa T022 wyposażona jest w podwozie z zawieszeniem resorowym umożliwiającym jazdę z prędkością do 40 km/h. Jej cena brutto to około 32 tys. zł. Obejmuje ona m.in. drabinki oporowe przednią i tylną oraz możliwość wysunięcia o 5,3 m tylnej części platformy, a tym samym zwiększenie jej pojemności - te rozwiązanie stosują też inni producenci. Platforma do bel ma standardowo dwuobwodowe hamulce pneumatyczne, które na życzenie można zastąpić hydraulicznymi. Producent podkreśla wykonanie przestrzeni ładunkowej, zwłaszcza podłogi, bez żadnych ostrych krawędzi. Ten szczegół jest niezwykle ważny przy przewozie zafoliowanych balotów z kiszonką. Za większą, trzyosiową przyczepę do bel tego producenta (ładowność 11 ton) trzeba zapłacić 43 tys. zł, ale jej platforma po rozsunięciu może mieć aż 10, 77 m długości i zabrać 11,3 tony ładunku.

Duża ładowność przy lekkiej słomie nie ma większego znaczenia, ale przy transporcie na przykład ciężkiej sianokiszonki − już tak.

Dużo ofert polskich producentów

Stosunkowo duży wybór platform do przewozu bel oferuje też firma Metaltech z Mirosławca. Oprócz standardowych platform PBD 8 (8 ton ładowności) oraz PBD 13 (13 ton ładowności) firma oferuje też opatentowany wzór platform z serii PB, w których zastosowano hydraulicznie podnoszone ażurowe burty (opcja), które zabezpieczają ładunek przed zsunięciem.

Podnosi to koszt platformy, ale też znacznie przyspiesza pracę. Załadowanych bel nie trzeba dodatkowo zabezpieczać i podczas transportu można sobie pozwolić na jazdę z nieco większą prędkością. Koszt standardowej wersji PB 11 to 54 tys. zł, natomiast za odmianę z hydraulicznymi burtami trzeba zapłacić blisko 74 tys. zł. Podobnie jak u innych producentów, platformę można wydłużyć z 6,6 do 7,45 m.

Trzeba jednak pamiętać, że pełnej długości nie będzie można wykorzystać w przypadku ciągnięcia jeszcze jednej platformy - podczas skrętu mogą się zderzyć.

Przystępne cenowo platformy do wożenia bel oferują też firmy Metal Fach i Ursus.

Pierwsza ma w ofercie dwie o ładowności 9 i 11 ton - modele T014-1 i T009- 1. Mniejsza ma platformę o długości 6,54 m rozsuwaną do 7,27 m, a większa 9,7 do 10,5 m, a ich bazowe ceny to odpowiednio 39,3 tys. zł i 45 tys. zł. Oprócz przystępnej ceny jedną z zalet jest szerokie standardowe ogumienie.

W ofercie Ursusa uwagę zwraca specjalna platforma T-127 umożliwiająca nie tylko przewóz bel, ale też ich samoczynny załadunek i rozładunek. Co prawda cena 44 tys. zł może wydawać się dość wysoka za przyczepę o ładowności tylko 3,6 tony, mogącą zabrać zaledwie 8 bel, ale trzeba wziąć pod uwagę jej funkcjonalność - nie potrzeba pomocy innego ciągnika i dodatkowych osób. Kolejną zaletą jest możliwość formowania stogów. Jest to możliwe dzięki podnoszonej hydraulicznie niemal do pionu platformie.

Tańsza propozycja firmy Ursus to standardowa przyczepa do bel T-665 o ładowności 7 ton. Ma ona jednak ciekawe wyposażenie dodatkowe, które poza drogami publicznymi pozwala przewozić jednocześnie aż 33 bele. Jest to możliwe dzięki rozkładanym przystawkom bocznym, które pozwalają ułożyć bele aż w trzech rzędach. Taka przyczepa to wydatek około 33 tys. zł (brutto).

Do nieco bardziej wymagających klientów skierowana jest oferta firmy Zasław, która obejmuje cztery modele przyczep do przewożenia słomy o ładowności od 9 do 23 ton. Najmniejsza dwuosiowa D-744 o długości platformy 7,2 m kosztuje około 49 tys. zł. Za trzyosiową 14-tonową trzeba zapłacić 61 300 zł, a największy 23-tonowy model to wydatek 76 tys. zł. Wszystkie przyczepy, oprócz największego modelu, mają w standardzie szerokie opony o wymiarach 500/65R16, natomiast 23-tonowa wyposażona została w opony stosowane w samochodach ciężarowych.

Dla szukających dobrej jakości warto polecić również markę Wielton, która oferuje modele przyczep do przewozu bel o ładowności od 9 do nawet 24 ton, w cenie od 49 tys. zł do 88 400 zł. Warto podkreślić, że największa platforma PRS-S3/ S24 ma dopuszczalną prędkość jazdy 80 km/h, dzięki czemu można ją wykorzystać również w transporcie samochodowym.

Do zabezpieczenia ładunku przed zsunięciem się na boki służą wysokie kłonice (10 sztuk).

Dla efektywniejszej pracy kombajnu

W wielkoobszarowych gospodarstwach kłopotliwe bywa nie tylko zwożenie bel, ale też zapewnienie płynnego odbioru zboża od kombajnu, zwłaszcza gdy do magazynu jest stosunkowo daleko. W takiej sytuacji uzasadnione ekonomicznie jest wykorzystanie zestawu samochodowego z 25-tonową wywrotką. Niestety, cięgnik siodłowy może się skutecznie poruszać tylko po utwardzonych drogach, a to stwarza problem z transportem między nim a kombajnem. Producenci maszyn rolniczych znaleźli jednak na to rozwiązanie w postaci wozów przeładowczych.

Takie przyczepy oferuje m.in. firma Metaltech w wersjach o ładowności 14 lub 20 ton. Wozy wyposażone są w elektroniczny system ważenia, który pozwala na bieżąco monitorować plony. Dużą zaletą jest szybkie opróżnianie, które w zależności od wilgotności ziarna trwa tylko od 4 do 7 minut. Dzięki temu jeden wóz przeładowczy może umożliwić płynną pracę bez przestojów dla dwóch dużych kombajnów.

Niestety, takie rozwiązanie ma też istotną wadę - wysoką cenę. Nawet mniejszy model PP14 to wydatek około 135 tys. zł, a koszt przyczepy tego typu zachodnich producentów przekracza 200 tys. zł. Istnieje jednak bardziej ekonomiczne rozwiązanie problemu transportu naczepy samochodowej po polu. To tzw. wózki Dolly zaczepiane do ciągnika i umożliwiające sprzęgnięcie z naczepą samochodową.

Tego typu praktyczne rozwiązanie produkuje m.in. firma Zasław i Wielton.

W ofercie Zasława występuje jeden, jednosiowy (na bliźniakach) model takiego wózka, który można obciążyć masą 8700 kg. Jego cena to 40,5 tys. zł i nie obejmuje ona dodatkowego układu hydraulicznego napędzanego z WOM ciągnika (dopłata).

Wielton produkuje dwa typy wózków Dolly. Mniejszy jednoosiowy wózek PRD- 1 ma dopuszczalny nacisk na siodło 10 ton i kosztuje 57 tys. zł. Większy dwuosiowy PRD-2 można obciążyć ciężarem 16 ton, a jego cena to około 67 tys. zł. Każdy z nich wyposażony jest w specjalną stację hydrauliczną napędzaną wałkiem WOM ciągnika, która zapewnia niezbędny do uniesienia załadowanej naczepy wydatek oleju. Za dopłatą wózki można wyposażyć w układ antypoślizgowy ABS. Oczywiście, do ciągania pełnej naczepy samochodowej po polu trzeba odpowiednio mocnego ciągnika, a przede wszystkim dysponującego dużym uciągiem (ciężkiego).

Przewóz zwierząt

W gospodarstwach hodowlanych istnieje też zapotrzebowanie na inne specjalistyczne przyczepy, na przykład do przewozu zwierząt. O tym czołowi producenci również nie zapomnieli. Za najprostszą przyczepę do przewozu zwierząt firmy Pronar trzeba zapłacić około 28 tys. zł. Będzie to jednoosiowy model T046 Kurier 6 o ładowności 3,7 tony. Skrzynia ładunkowa ma wymiary 4,16 x 2,36 m, jej burty wykonano ze sklejki wodoodpornej, a podłogę z drewna głęboko impregnowanego.

W komplecie jest opuszczany ręcznie tylny podest z poprzecznymi antypoślizgowymi listwami oraz drzwi boczne ułatwiające dostęp do zwierząt. Większy model T046/1 Kurier 10 o ładowności 5360 kg kosztuje już 38 tys. zł. W ofercie firmy znajduje się jeszcze większa przyczepa do przewozu zwierząt T046/2 z hydraulicznie opuszczaną skrzynią.

Można ją opuścić do tego stopnia, że tylna krawędź skrzyni opiera się o podłoże i zwierzęta chętniej wchodzą do środka.

Cała skrzynia wykonana jest z metalu i ma specjalnie wyprofilowaną, antypoślizgowa podłogę. Koszt takiej przyczepy to blisko 70 tys. zł (ładowność 8 ton).

Tego typu środki transportu oferuje więcej firm, m.in. Joskin. W tej firmie za podstawowy model Betimax z 5-metrową skrzynią na sztywnym zawieszeniu trzeba zapłacić około 44 tys. zł, a wersja z hydraulicznie opuszczaną skrzynią kosztuje 62700 zł.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.205.176.100
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.