Są to oczywiście tureckie Hattaty, które praktycznie niczym nie różnią się od klasycznych serii 200 i 300 Masseya Fergusona oferowanych w latach 80. i 90.

Wiele osób tęskni za prawdziwie mechanicznymi, prostymi maszynami. Hattat wychodzi im naprzeciw, choć w praktyce tłumów szturmujących punkty sprzedaży tureckiej marki nie widać.

Massey Ferguson po turecku

Trzeba przyznać, że design Hattata 398 do nas trafia. Lubimy stare Massey Ferugusony – kanciaste, proste, przypominające produkty Ursusa z tych samych lat.

W wersji oferowanej na Agro Show 2022 znajdziemy pewne udogodnienia, których próżno szukać w produktach sprzed 30 lat jak klimatyzacja w standardzie czy fabryczne radio. Oprócz tego ciągnik oferuje tzw. E - lift (Autolift), czyli podnoszenie maszyny zawieszanej na uwrociach za pomocą jednego przycisku i równie łatwy powrót do poprzednich ustawień, oświetlenie robocze i ostrzegawcze, podnośnik mechaniczny, fotel pasażera.

Na Agro Show 2022 pokazano także inne ciągniki Hattat, w tym nieco nowocześniejszego z wyglądu 4110, fot. K.Pawłowski
Na Agro Show 2022 pokazano także inne ciągniki Hattat, w tym nieco nowocześniejszego z wyglądu 4110, fot. K.Pawłowski
Z mechanicznego punktu widzenia jest jeszcze bardziej klasycznie. Zacznijmy od przekładni, która składa się z 12 przełożeń do przodu i 4 do tyłu. Jest też WOM, który oferuje 2 prędkości: 540 i 1000 obr./min. Oprócz tego licencyjny MF z Turcji wyposażono w 4 wyjścia hydrauliczne z tyłu i podnośnik o udźwigu 4000 kg. Przedni napęd i niektóre podzespoły są produkowane przez Hema Industries i pochodzą z ciągników marki Valtra serii A, które także powstają w Turcji. Zatem z technicznego punktu widzenia ciągnikowi trudno cokolwiek zarzucić.

Nie spełnia norm emisji spalin

Jednak nie. Można coś zarzucić. Problem stanowi silnik Perkinsa o pojemności skokowej 4400 cm3 i mocy 110 KM, bez DPF i SCR, ale z turbo i intercoolerem. Sama jednostka to sprawdzony motor – prosty, wytrzymały, łatwy w serwisie. A jak się zepsuje to z częściami nie powinno być problemu.

Niestety w tym sprzęcie jest mała pułapka, czyli norma spalin Stage IIIA, którą spełnia motor. Według przepisów takie pojazdy nie powinny być sprzedawane jako nowe w Unii Europejskiej. Jak z tego wybrnął importer? Tak samo jak dystrybutor ciągników MTZ - sprzedaje ciągniki już zarejestrowane. Zatem na chłopski rozum nie powinno być dalszych problemów, skoro jakiś urząd pojazd zarejestrował. Ale są już sygnały, że tego rodzaju praktyki mogą zostać ukrócone i to ze szkodą dla kupujących.

23 czerwca został wydany wyrok WSA w Szczecinie (sygnatura II SA/Sz 295/22), w którym stwierdzono, że ciągnik MTZ (który był przedmiotem sprawy) został nielegalnie wprowadzony do obrotu w Polsce, wbrew zakazowi art.70g ust.1 prawa drogowego. W efekcie jego rejestracja podlega unieważnieniu, co może oznaczać jego wycofanie z użytku. Brzmi groźnie, ale pamiętajmy, że wyrok nie jest prawomocny, dotyczy tylko jednego egzemplarza ciągnika marki MTZ (nie Hattat) i na razie właściciele pojazdów z normą Stage IIIA oraz Stage IIIB nie powinni się martwić. Ale problem istnieje i pewne organy próbują z tym walczyć. Jeśli podobnych spraw będzie więcej i będą się one kończyć prawomocnymi wyrokami zarówno klienci MTZ , jak i Hattatów, będą mieli spore problemy. 

Ile kosztuje Hattat 398?

Opisywany Hattat 398 kosztuje 189 tys. zł brutto i jest dostępny od ręki. Na tym samym stoisku zaprezentowano także inne pojazdy tureckiej marki, w tym nieco mniejszego brata 398, czyli model 240S oraz zdecydowanie nowocześniejszego z wyglądu Hattata 4110, również wyposażonego w silnik Perkinsa, tym razem o mocy 113 KM i spełniającego normę Stage IIIB kosztującego już ok. 230 tys. zł, ale mającego zdecydowanie lepsze wyposażenie. 

Hattat 240S - idealny dla sadowników fot. K.Pawłowski
Hattat 240S - idealny dla sadowników fot. K.Pawłowski

Hattaty były też Ursusami

Ciągniki marki Hattat z pewnością znają miłośnicy i użytkownicy Ursusów, bowiem oferowana od 2012 r. seria H to po prostu tureckie Hattaty sprzedawane pod marką Ursus. Wcześniej serię H bazującą na Hattatach sprzedawano pod marką Pol-Mot. Od 2014 r. seria H była wyposażana w nową 4-słupkową kabinę produkowaną w Lublinie oraz nowy design maski.