Druga dawka azotu w nawożeniu zbóż buduje strukturę łanu – to właśnie koniec fazy krzewienia decyduje o wielkości plonu. W tym momencie określa się liczbę źdźbeł kłosonośnych, jak również ilość ziarniaków w kłosie. Trzecia i czwarta dawka z kolei może poprawić jakość plonu, zwiększając masę ziarniaków oraz zawartość białka i glutenu, co ma niebagatelny wpływ na cenę ziarna w skupie.

 Trzecia i czwarta dawka azotu

Oczywiście efektywność ostatnich dawek – na kłos – zależy od zasobności gleby w wodę. W przypadku suszy, nie będzie ona miała tak spektakularnych rezultatów, jak w optymalnych warunkach. Dlatego w rejonach, gdzie niedobory wody występują dosyć często, warto nawożenie przeprowadzić jak najszybciej – już w momencie pojawienia się liścia podflagowego.

- W takim przypadku jeszcze bardziej istotne jest precyzyjna aplikacja azotu – aby zwiększoną dawkę zastosować tam, gdzie potencjał plonotwórczy roślin jest większy, a niższą na słabszych fragmentach pola – podkreśla Roman Bathelt, regionalny specjalista ds. sprzedaży i rozwoju rynku 365FarmNet. Ale o tym za chwilę.

Optymalny termin nawożenia trzecią dawką azotu to zazwyczaj faza liścia flagowego (BBCH 39). Warto tu zaznaczyć, że i ten zabieg może być podzielony na trzecią i czwartą dawkę. Kiedy warto to zrobić? W przypadku, gdy ilość azotu do zastosowania jest dosyć wysoka (50-70 kg N/ha). Oczywiście, wszystko warto wcześniej przekalkulować, ponieważ nie zawsze dzielenie tej trzeciej dawki jest opłacalne ekonomicznie i możliwe.

 Precyzyjne nawożenie

Aby nawożenie bardziej efektywne, z pomocą przychodzi nam rolnictwo precyzyjne. Współczesna nauka i technologia pozwalają dokładnie ocenić stan plantacji, a co za tym idzie, też zapotrzebowanie na nawożenie roślin na poszczególnych fragmentach pola, dzięki dostępowi do źródłowych danych satelitarnych. Wykorzystanie ich w programach, które automatycznie przetwarzają dane te na mapy aplikacyjne – znacznie ułatwiają rolnikom pracę. Takim rozwiązaniem jest np. Crop View na platformie 365FarmNet.

- Jest on szczególnie przydatny w przypadku gospodarstw, gdzie w obrębie pojedynczego pola występuje duża zmienność warunków glebowych. Mapy te, na podstawie wskaźnika indeksu wegetacyjnego NDVI, pokazują, w których miejscach aktualnie rośliny mają najlepszy potencjał plonowania, a gdzie gorszy. Na tej podstawie, wprowadzając w programie lub dedykowanej mu aplikacji „bazową” ilość nawozu, którą planujemy zastosować, Crop View sam precyzyjnie oblicza, w których miejscach warto zaaplikować większą dawkę, a gdzie mniejszą – wyjaśnia dr inż. Jerzy Koronczok, koordynator ds. rozwoju rynku 365FarmNet.

- Takie mapy aplikacyjne generowane są w formacie shape (.shp) lub ISOXML dla najnowocześniejszych maszyn, dzięki czemu bez problemu wgramy je do rozsiewacza nawozów czy opryskiwacza – dodaje Monika Kozłowska, specjalistka ds. sprzedaży i rozwoju rynku w 365FarmNet.

Koszt modułu Crop View w programie 365FarmNet nie jest wygórowany, np. dla powierzchni 50 ha wynosi 18,75 euro/miesiąc, dla 100 ha – 31,25 euro, bez abonamentów i opłat. Płaci się więc tylko wtedy, kiedy jest potrzeba korzystania z niego.