Konsumenci, wybierając daną markę, rzadko spoglądają głęboko w historię firmy. To czy Ferrari lub szybkie wersje Alfa Romeo mają kolor czerwony jest wynikiem wyścigów o Puchar Gordon Bennetta z lat 1900-05 ma dla nich jakiekolwiek znaczenie? Najprawdopodobniej nie. Nikt się nad tym nie zastanawia.

Maszyny rolnicze sprawdzimy na polu

Tym bardziej nie ma to znaczenia przy maszynach rolniczych, które wybierane są przede wszystkim poprzez swoje parametry techniczne, cenę, jakość i ewentualną kwotę odsprzedaży po kilku latach użytkowania. Jednak przestudiowanie historii producentów pozwoli nam spojrzeć na sukces firmy i jakość jej produktów z innej strony. Wszak fabryka, wytwarzająca swoje maszyny od kilkudziesięciu lat, istniejąca na wszystkich kontynentach i mająca w ofercie unikalne rozwiązania i kilka znanych marek może przekonać jeszcze bardziej niż nieznany, całkiem nowy producent.

New Fiat

Świetnym przykładem firmy, która ma za sobą niezwykłą wręcz liczbę zwrotów akcji i kombinacji właścicielskich jest New Holland. I wbrew pozorom nie zaczniemy od początków amerykańskiego przedsiębiorstwa. Podczas badania przeszłości firmy będziemy skakać po rocznikach jak wydarzenia w scenariuszu Quentina Tarantino. W tej chwili sto procent udziałów New Holland ma holding CNH Industrial, należący do Fiata. Dlatego też zaczynamy od roku 1919 roku, kiedy to włoski koncern postanowił założyć oddział zajmujący się produkcją maszyn rolniczych. Powstała wówczas firma Fiat Trattori, która natychmiast wprowadziła na rynek serię ciągników 702, a potem 703. Pojazdy opracowywano jeszcze przed I wojną światową, a pierwsze prototypy testowano w 1910 roku.

Lokomobile odchodzą

Fiat podszedł do sprawy nowocześnie. Jak na tamte lata lekkie maszyny zbudowane w podobny sposób jak amerykańskie Fordsony, różniące się od potężnych ciągników sprzed I wojny światowej, stały się znacznie bardziej atrakcyjne dla klientów. Tańsze, prostsze w obsłudze, zajmujące mniej miejsca traktory Fiata okazały się po prostu bardziej praktyczne i przystosowane do warunków powojennej Europy.

W 2019 r. New Holland uczcił 100-lecie marki m.in. wprowadzając limitowaną edycję ciągników nawiązujących do historii Fiata, fot.NH
W 2019 r. New Holland uczcił 100-lecie marki m.in. wprowadzając limitowaną edycję ciągników nawiązujących do historii Fiata, fot.NH

Samonośna konstrukcja oraz silnik znany z ciężarówek włoskiej firmy o mocy 30 KM wystarczyły do pracy nawet przy dużych areałach. W następnych latach produkcja rosła, a Fiat zaczął nawet eksport poza Italię. Warto odnotować, że w 1933 roku jako pierwsza firma w Europie wypuściła na rynek ciągnik z napędem gąsienicowym (Fiat 700C). Wkrótce takie pojazdy stały bardzo popularne, szczególnie w latach 40. przy odbudowie zniszczonego wojną kontynentu.

Do baku wlewamy wszystko

W tym samym roku produkcja rolnicza została przeniesiona do Modeny, a włoski koncern przejął firmę Oficine Maccaniche (OM) produkującą ciężarówki, silniki, samochody wyścigowe i traktory. Marka OM od tej pory oznaczała w koncernie duże ciągniki, wielkie ciężarówki i ogólnie duże tonaże.

Pod koniec lat 30. w ofercie znalazł się m. in. Fiat 40 Borghetto, czyli ciągnik gąsienicowy, nieco większy od 700C, wyposażony w silnik napędzany różnymi paliwami (nafta, gaz ziemny, benzyna, olej napędowy), co w czasie nadchodzącego konfliktu zbrojnego mogło mieć znaczenie. Niestety wojna przerwała plany rozwoju całej firmy i mimo wykorzystania silników Borghetto w pojazdach używanych w armii jego znacznie nie było tak wielkie jak planowano.

Nowe pomarańczowe

Największy progres w historii firmy można zaobserwować po II wojnie światowej. Produkcja ruszyła już w 1945 roku, ale sprzedaż nie była imponująca. Traktory Fiata okazywały się zbyt drogie na kieszeń włoskich rolników. Dopiero pojawienie się w 1949 roku małego, napędzanego benzynowym silnikiem modelu 600 (i 601 w wersji gąsienicowej), zapewniło powodzenie.

Sukcesy kontynuował późniejszy Fiat 25R produkowany od 1951 roku. Niewielki ciągnik był pierwszą maszyną rolniczą turyńskiej firmy w kolorze pomarańczowym. O tego momentu jaskrawy kolor stał się znakiem rozpoznawczym rolniczego oddziału Fiata.

Małe traktory Fiata

Niewielki traktor z silnikiem o pojemności skokowej 1901 cc i mocy 24 KM był odpowiedzią na potrzeby włoskich rolników, którzy działali na małych powierzchniach i nie opłacało się im kupować dużego, drogiego sprzętu. Ciągnik, tym razem napędzany silnikiem wysokoprężnym, stał się podstawowym sprzętem rolniczym w powojennej Italii, a udział firmy w lokalnym rynku wzrósł aż do 45%.

Tani pojazd rolniczy nie oznacza zacofania – 25R wyposażono w rozrusznik elektryczny, czterobiegową skrzynię biegów, a opcjonalnie także w wałek odbioru mocy, trzypunktowy układ zawieszenia czy pięciobiegową skrzynię biegów. W ofercie znajdowała się również wersja gąsienicowa nazwana 25C. Pojazd zdobył sobie popularność także za granicą. Fiat nawiązał wówczas współpracę z francuską Simcą, która produkowała włoskie traktory pod marką Someca, a także z japońską Kubotą, która wykupiła licencje na produkcje małych maszyn.

Wkrótce rolnicze fiaty montowano lub produkowano także w Rumunii, Argentynie czy Turcji. Ekspansja stała się faktem.

Fiat Trattori - diament w ofercie

Kolejnym kamieniem milowym w historii Fiat Trattori stały się ciągniki serii Diamante, wprowadzone na rynek w 1965 roku. Ciągniki typu 215, 315, 415, 615 i 715 różniły się wielkością, zastosowaniem i napędem. Po raz pierwszy producent traktorów postanowił wymienić całą gamę ciągników i wszystkie do siebie upodobnić, by oferta była spójna.

Innowacje w tej serii to przede wszystkim ładny design, w stylu lat 60., napęd na cztery koła dostępny w opcji, podnośnik hydrauliczny, blokada mechanizmu różnicowego w każdym modelu i w pełni zsynchronizowane skrzynie biegów. Serię Diamante montowano lub produkowano m. in. w Jugosławii, Rumunii, Turcji, Maroku, Brazylii, Argentynie, Australii, Francji czy RPA. Traktory Fiata stały się popularne na całym świecie.

Ciąg dalszy już wkrótce w drugiej części artykułu.