W ofercie producenta z Węgrowa znajdziemy kopaczki dedykowane dla niedużych gospodarstw. Bomet oferuje w tym zakresie dwa typy maszyn do zbioru ziemniaków: kopaczki wibracyjne oraz przenośnikowe. Jak kształtują się ich ceny?

Kopaczki wibracyjne

 Elementem roboczym jest wibrujący lemiesz z regulacją głębokości, który przenosi ziemniaki i ziemię na wibrujący kosz odsiewający. Głębokość kopania (do 20 cm) można regulować poprzez tylne koła podporowe, a intensywność odsiewania można zwiększyć poprzez ustawienie pochylenia kosza odsiewającego.

Kopaczki wibracyjne Ursa sprawdzą się na małych plantacjach, w ogrodach oraz na glebach lekkich i średniozwięzłych. Zależnie od wersji warzywa mogą być wyrzucane z tyłu lub z boku maszyny. fot. materiały prasowe
Kopaczki wibracyjne Ursa sprawdzą się na małych plantacjach, w ogrodach oraz na glebach lekkich i średniozwięzłych. Zależnie od wersji warzywa mogą być wyrzucane z tyłu lub z boku maszyny. fot. materiały prasowe

Najmniejsza z oferowanych przez producenta – kopaczka wibracyjna Ursa z wyrzutem do tyłu – waży jedynie 135 kg i współpracuje z mini ciągnikami lub niewielkimi traktorami o mocy 10 KM, wyposażonymi w TUZ kat. I. Jest przystosowana do redlin o maksymalnej szerokości 45 cm. – Od kiedy kopaczka pojawiła się w naszej ofercie, cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Dlatego, odpowiadając na potrzeby rynku, produkujemy również wersję z przesuniętym zaczepem, co umożliwia pracę z ciągnikami o większym rozstawie kół – informuje Łukasz Sińczuk, wiceprezes Bomet.

Niewiele większa kopaczka wibracyjna Ursa z wyrzutem na bok waży 245 kg i jest przystosowana do redlin o szerokości 56 cm. Posiada dwa kroje tarczowe, które odcinają porost oraz podwójny lemiesz, który podcina redlinę i przenosi ją poziomo na odsiewacz wibracyjny. Dwa poruszające się w przeciwnych kierunkach odsiewacze usuwają ziemię i układają warzywa w wąskim rzędzie wzdłuż maszyny. Takie ułożenie zapewnia płynną pracę maszyny oraz ułatwia ich późniejszy zbiór.

Kopaczki przenośnikowe

Kopaczki przenośnikowe Upus wyróżnia zastosowanie w konstrukcji taśmy prętowej (przenośnika). Wskutek przemieszczania się i wstrząsania taśmy następuje kruszenie redliny i przesypywanie się gleby przez osłonięte otuliną gumową pręty, z jednoczesnym przenoszeniem wykopanej bulwy ku tyłowi maszyny. Z tyłu kopaczki zastosowano odpowiednio wyprofilowane kratki zsypowe, które kierują wykopane ziemniaki na redlinę za kopaczką.

Maszyna 1-rzędowa współpracuje z ciągnikiem o mocy 25 KM, a szerokość obranych przez nią redlin wynosi 48 cm. Głębokość roboczą (do 20 cm) regulują metalowe lub gumowe koła jezdne. 2-rzędowa  kopaczka przenośnikowa Upus może pracować na plantacjach o szerokościach międzyrzędzi 62,5 - 67,5 cm lub 70 - 75 cm. Maszyna jest przystosowany do zawieszenia na TUZ kat. II i III, a minimalne zapotrzebowanie mocy ciągnika wynosi 50 i 55 KM.

A ceny?

Za kopaczkę przenośnikową 1-rzędową Upus z taśmą z otuliną gumową zapłacimy 4,3 tys. zł brutto. Dopłaty w wysokości 450 zł wymaga wał przegubowo-teleskopowy.

Upus w wersji 2-rzędowej w zależności od ilości taśm odsiewających (jedna, lub dwie) wyceniony został od 14,1 do 19 tys. zł brutto. Również w tym wypadku wał przegubowo-teleskopowy wymaga dopłaty.

Zdecydowanie najtańsza w zestawieniu okaże się kopaczka wibracyjna Ursa z wyrzutem do tyłu - producent wycenił ten produkt na niespełna 2,5 tys. zł brutto. Za wersję z wyrzutem bocznym trzeba zapłacić około 3,9 tys. zł brutto. Obie maszyny należy doposażyć w wał przegubowo-teleskopowy, który został wyceniony na około 400 zł brutto.

A Wam jaka konstrukcja kopaczek bardziej odpowiada, przenośnikowa czy wibracyjna? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!