PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kosiarki pokosowe znowu modne

Kosiarki pokosowe znowu modne
Kosiarka zawieszana firmy Lupus, fot. Lupus

Kosiarki pokosowe wracają do łask. Dwuetapowe żniwa wymagane są przy zbiorach niektórych roślin motylkowych i traw, ale także coraz częściej przy pracach na uprawach ekologicznych. Czy są dostępne na rynku kosiarki pokosowe nowego typu?



Tak naprawdę pokosówki nigdy nie zniknęły z rynku. Wprawdzie dzięki chemii, która pomaga w szybszym dosuszaniu upraw, np. rzepaku, udział pokosówek w żniwach znacznie zmalał, ale z drugiej strony takie rośliny jak facelia, gryka, różnego rodzaju trawy, lucerna czy koniczyna nadal wymagają pozostawienia pokosu i dokończenia pracy po wyschnięciu upraw.

Ostatnio dwufazowy zbiór stał się znów modny na polach gospodarstw ekologicznych np. przy rzepaku, jęczmieniu, życie i nawet pszenicy.

Zwiększone zainteresowanie pokosówkami w przyszłości może wynikać także z restrykcyjnych założeń nowego Europejskiego Zielonego Ładu, w którym nacisk położono właśnie na uprawy ekologicznie i odejście od stosowania preparatów chemicznych przyspieszających suszenie upraw.

W efekcie stare enerdowskie Fortschritty stały się znów cenne i poszukiwane. Czy oprócz starych sprzętów jest na rynku coś nowego?

Po co nam pokosówki?

Kosiarki pokosowe mogą przybrać postać maszyn samojezdnych z hederem podobnym to tego z kombajnu lub specjalnych dostawek do traktora ciąganych lub zawieszanych z przodu lub z tyłu pojazdu.

Ekspozycja przemysłu maszyn budowlanych w 35 rocznicę powstania PRL 1944-1979 na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Na pierwszym planie widać enerdowską kosiarkę pokosową Fortschritt E 302, fot. PAP/Tomasz Prażmowski
Ekspozycja przemysłu maszyn budowlanych w 35 rocznicę powstania PRL 1944-1979 na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Na pierwszym planie widać enerdowską kosiarkę pokosową Fortschritt E 302, fot. PAP/Tomasz Prażmowski

Masa żniwna jest ścinana, a następnie w postaci pokosów układana na polu. W tym celu najlepiej używać bardziej delikatnych dla roślin hederów taśmowych. Oczywiście są zwolennicy wersji ślimakowych. Rolnicy używający tego rodzaju hederów wolą, gdy maszyna zgniata i łamie łodygi, ponieważ wg. nich przyspiesza to oddanie wilgoci do otoczenia.

Korzystne warunki finansowania maszyn rolniczych

Kosiarki pokosowe dysponują zakresem wysokości cięcia od 9 do 25 cm, zaś szerokość zależy od konkretnej maszyny – te najstarsze dysponują hederami z cięciem na szerokość około 4 m, wersje nowsze mogą dochodzić nawet do ok. 13 m. Dzięki cięciu na wysokim poziomie pokos ma lepsze przewietrzenie i szybciej się suszy.

Po wysuszeniu należy na miejsce podjechać podbieraczem do pokosów, który zbierze i obrobi całość. Przystawki dostępne na rynku można dobierać do większości typów kombajnów.

Pokosówki używane

Jeśli chcemy zacząć uprawę roślin wymagających zbioru dwufazowego najłatwiej rozejrzeć się za sprzętem używanym. W tym wypadku najbardziej popularną marką w naszym kraju jest enerdowski Fortschritt. Mimo że kraju, który je produkował nie ma ponad 30 lat to maszyny jeszcze pracują i są poszukiwane na rynku wtórnym. Najbardziej popularnym modelem kosiarki samojezdnej rodem z NRD jest Fortschritt E303. Ceny ostatnio poszły nieco w górę i maszynę w dobrym stanie możemy kupić za 20-35 tys. zł.

Na rynku można spotkać także starsze modele Fortschritta: E301, E302, E307 oraz nieco nowsze E340. Niestety występują one w ogłoszeniach dość rzadko i trudno określić ich obecną wartość (przypuszczalnie za dobrą maszynę cena będzie podobna do E303).

Czasem w ogłoszeniach trafi się sprzęt amerykańskiej firmy Hesston, należącej w latach 80. do grupy FiatAgri, a od lat 90. do koncernu AGCO. Jeśli zainteresujemy się sprzętem doczepianym do traktorów to wybór też jest niewielki – króluje niezniszczalny Fortschritt, od czasu do czasu znajdziemy pojedyncze maszyny innych marek.

Co ciekawe na rynku niemieckim sprawa wygląda podobnie. Miażdżąca większość maszyn pamięta Ericha Honeckera u władzy i Wartburgi na ulicach wschodniej części Berlina. W Stanach Zjednoczonych popularnymi maszynami samojezdnymi są Case IH WD 1203 i John Deere W150 lub W260.

Nowe kosiarki pokosowe

Jeśli nie chcemy babrać się używanym sprzęcie sprzed paru dekad to możemy wybrać coś nowego, choć oczywiście ponad dwudziestokrotnie droższego. Niestety nie jest łatwo, bowiem wybór jest dość ograniczony.

Wśród kosiarek samojezdnych europejskim liderem wydają się kraje byłego ZSRR. Nowoczesne maszyny, również te ze wschodu, to zupełnie inny komfort pracy niż w kosiarkach Fortschritta. Sterowanie najważniejszymi funkcjami odbywa się za pomocą dżojstika, a operator ma do dyspozycji czarno-biały komputer pokładowy.

Kosiarka samojezdna Gomselmash Palesse CS 200, fot. Gomselmash
Kosiarka samojezdna Gomselmash Palesse CS 200, fot. Gomselmash

Maszyna z Rostowa nad Donem nosi oznaczenie KSU-1 i posiada moc 157 KM. W tym przypadku szerokość hedera wynosi 9 m.

O 20 cm szerszym sprzętem żniwnym dysponuje Gomselmash w modelu Palesse CS 200. Białoruska kosiarka samojezdna wyposażona jest w silnik tego samego producenta co rosyjski odpowiednik (MMZ), ale jego moc wynosi 210 KM. Zresztą warto wspomnieć, że enerdowskie klasyki także wyposażone są w jednostki MMZ, tylko oczywiście starsze i o mocy 65 KM (model E303).

Niestety na polskim rynku maszyna Rostselmasha nie była i na razie nie będzie dostępna. Białoruski Gomselmash Palesse CS 200 występuje w ofercie firmy Agromilka. Niestety mimo naszych zapytań nie dostaliśmy odpowiedzi na temat: ile czeka się na zamówioną maszynę, jaka jest w tej chwili cena i czy rolnicy są w ogóle zainteresowani pokosówkami?

Pokosówki z Ameryki

Na nieco wyższym poziomie stoją maszyny kanadyjskie firmy MacDon czy amerykańskie Case IH, Hesston i John Deere. Niestety kosiarki pokosowe tych marek nie są jeszcze oferowane na polskim rynku. Firma MacDon zaistniała już w Europie, posiada siedzibę główną w Berlinie oraz trzech dealerów w Polsce. Zapewne w ofercie pojawią się także kosiarki pokosowe.

Popularność tych maszyn wśród producentów północnoamerykańskich nie jest przypadkowa, gdyż w tych rejonach (szczególnie w Kanadzie) okres wegetacji jest krótki i zazwyczaj nie można czekać aż roślina sama wyschnie przed ścięciem przez kombajn.

Pokosówki z Polski

W Polsce produkuje się pokosówki doczepiane do ciągników rolniczych. Jedynym rodzimym producentem jest firma Lupus z Ciechanowa. Kosiarki ciągane o szerokości 5 m oraz zawieszane o szerokości 7 m są znacznie tańszą opcją niż skomplikowane kosiarki samojezdne, szczególnie nowe.

Kosiarki zawieszane na TUZ-ie cieszą się największą popularnością. Jedynym ograniczeniem jest moc i wielkość ciągnika. Legendarna „sześćdziesiątka” nie da rady. Przy hederze o szerokości 7 m warto aby traktor miał przynajmniej 5 t masy własnej i moc około 200 KM lub wyższą. W tym przypadku do napędu maszyny potrzebny będzie WOM i trzy pary wyjść hydraulicznych. Dla wygody rolników można dokupić specjalne kosy rozszerzające sprzęt. Ceny zaczynają się od 94 tys. zł netto. Dodatkowe kosy to koszt 12 tys. zł netto.

Kosiarka dołączana polskiej firmy Lupus, fot. Lupus
Kosiarka dołączana polskiej firmy Lupus, fot. Lupus

Wersja ciągana dysponuje węższym, pięciometrowym hederem, a co za tym idzie jest lżejsza. Dlatego będzie działać także z nieco słabszym ciągnikiem. W tym wypadku do napędu także będzie potrzebny WOM oraz dwie pary przyłączy hydraulicznych. Cena wynosi 69 tys. zł netto.

Przedstawiciel firmy Lupus, Kamil Wilk, powiedział nam, że polskie pokosówki doczepiane rodem z Ciechanowa są około 2-2,5 razy tańsze od zachodniej konkurencji, a z sygnałów płynących od rolników z całego kraju wynika, że sprawdzają się w pracy tak samo dobrze.

Przystawki innych producentów

Na rynku dostępne są także kosiarki do ciągników takich firm jak ukraiński John Greaves oferowany przez firmę Agromilka czy hiszpański Moresil.

W tej chwili zainteresowanie produktami tego typu jest umiarkowane, ale przypuszczamy, że z roku na rok rynek kosiarek pokosowych będzie się tylko zwiększał.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • Rolnik 2021-12-24 21:17:28
    Mamy cztery E 302. Najtańsza z nich była kupiona ponad 10 lat temu za 3000zł (sprawna, na chodzie). Najdroższa 5 lat temu kosztowała 7 tys. Każda z nich spłaciła się po skoszeniu na usłudze 50ha. Teraz każda kosi ponad 250 ha w sezonie. Kosimy żyto na kiszonki, lucernę, trawy na nasiona, facelię na nasiona, rzepak, a nawet konopie. Na dużych polach wydajność dochodzi do 4ha na godzinę, przy spalaniu 4l/ha. Koszty utrzymania są praktycznie znikome, jakieś 1500zł rocznie na maszynę. Przez te lata kupiliśmy też kilka pokosówek na części praktycznie za cenę złomu. Na półce mamy wszystko, począwszy od nożyka do kosy, poprzez kompletne silniki, przekładnie, a nawet zapasowe zespoły żniwne. Nawet kompletna kabina jest w magazynie. Dzięki temu w sezonie przestoje z powodu awarii praktycznie nie występują. Nawet jak zepsuje się silnik to w trzy godziny jesteśmy w stanie wstawić nowy i maszyna jedzie dalej. Żadna ze współczesnych maszyn nie jest w stanie wygenerować takich zysków, nieważne jakby była zaawansowana technologicznie.
  • Rol 2021-12-23 23:01:49
    Pokosówek lupus nie produkuje,oferowane przez nich to białoruskie gomselmasz,także proszę nie wprowadzać w błąd,nie ma polskich pokosówek.
    • Kamil 2021-12-24 12:54:00
      Przedstawiciele firmy twierdzą, że to ich sprzęt.
  • Alan 2021-12-23 22:14:01
    Tak szybko jak podrożał tak szybko potanieje. Teraz robią szum by kupować a prawda jest taka, że po 2600 zł netto nie było chętnych, bo nie każdy ma tyle pieniędzy by wydać na nawóz. Także jeden wielka ściema.
  • Prawda 2021-12-23 20:20:31
    Przy tych cenach to randap raz w roku przed żniwami i 800 zł na czysto niezależnie od pogody.... I cen nawozów.... Władze na świecie dążą do ogólnego załamania gospodarczego....
    • Maniek 2021-12-24 11:31:29
      Nie zapomnij zrobić zapasów bo w tym roku glifosat wypada z obrotu.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 107.21.85.250
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.