Nie tak dawno mieliśmy okazję przyjrzeć się zupełnie nowej generacji opryskiwacza samojezdnego Krukowiak Herkules. Maszyna już na pierwszy rzut oka przeszła sporą metamorfozę, ale jak się okazuje, w jej konstrukcji zaszło także wiele zmian, których nie zauważymy z zewnątrz.

Nadjeżdża nowy Herkules

Choć najnowszy Herkules nie jest jeszcze oferowany w sprzedaży, to od dłuższego czasu producent poddaje go intensywnym testom w zaprzyjaźnionych gospodarstwach. Z tego samego powodu maszyna została wystawiona na tegorocznej edycji targów Opolagra 2022, gdzie przedstawiciele firmy liczyli na uzyskanie opinii, czy sugestii na jej temat od potencjalnych klientów.

Nadjeżdża trzecia generacja opryskiwacza samojezdnego Krukowiak Herkules fot. Tomasz Kuchta
Nadjeżdża trzecia generacja opryskiwacza samojezdnego Krukowiak Herkules fot. Tomasz Kuchta

- Takie działanie pozwala nam równolegle na budowanie świadomości wśród rolników, że już niebawem nowa generacja Herkulesa będzie dostępna w sprzedaży – zaznacza Tomasz Żywiczka, dyrektor ds. sprzedaży w KFMR Krukowiak.

Krukowiak Herkules - zmian jest sporo

Wśród najważniejszych założeń przy projektowaniu nowej generacji opryskiwacza samojezdnego, producent mocno postawił na uniezależnienie się od innych dostawców.

- Jeśli bowiem buduje się jakąś maszynę wspólnie z kimś, to w dużym stopniu jesteśmy wówczas od tego drugiego podmiotu zależni. W tym wypadku możemy budować maszynę w taki sposób, w jaki oczekują tego klienci. Każda potencjalna zmiana, którą chcemy wprowadzić wymaga mniejszej ilości czasu na jej zatwierdzenie i wdrożenie – dodaje Żywiczka.

Podłokietnik zintegrowany z fotelem w nowym Herkulesie fot. Tomasz Kuchta
Podłokietnik zintegrowany z fotelem w nowym Herkulesie fot. Tomasz Kuchta

Co ciekawe, nowy Herkules częściowo bazuje na podzespołach, które możemy spotkać w innych opryskiwaczach.

- Herkules jest zbudowany w oparciu o nasze doświadczenia, ale także w oparciu o nasze dobrze znane podzespoły używane przy produkcji również innych modeli opryskiwaczy, co znacząco ułatwia logistykę przy produkcji, ale i dostęp do części zamiennych przy ewentualnych naprawach – wyjaśnia Tomasz Żywiczka, dyrektor ds. sprzedaży w KFMR Krukowiak.

Przykładem podzespołów dzielonych z innymi modelami opryskiwaczy może być chociażby pompa hydrauliczna, pompa cieczowa, czy belka robocza.

Krukowiak Herkules – opryskiwacz samojezdny trzeciej generacji

Na ten moment opryskiwacz jest wyposażony w silnik 4-cylindrowy Caterpillara o mocy 140 KM i jak twierdzi Żywiczka, jest to odpowiednia jednostka napędowa dla mniejszych gospodarstw, pracujących na mniejszym areale oraz na płaskim terenie.

Alternatywą jest ponad 200-konny, 6-cylindrowy silnik również produkcji Caterpillara. Będzie on nieodzowny przy bardziej wymagającym użytkowaniu chociażby w przypadku wyposażenia opryskiwacza w rękaw powietrzny.

Pozostałe parametry techniczne prezentują się następująco: zbiornik o pojemności 4 tys. l, szerokość belek roboczych do 30 m oraz pompy hydrauliczne o wydatku do 400 l/min.

Za komfort pracy operatora ma zadbać zupełnie nowe zawieszenie pneumatyczne fot. Tomasz Kuchta
Za komfort pracy operatora ma zadbać zupełnie nowe zawieszenie pneumatyczne fot. Tomasz Kuchta

Co istotne, nowy Herkules posiada większą kabinę, oferując tym samym wyższy komfort pracy operatora, który od teraz ma do dyspozycji fotel zintegrowany z podłokietnikiem, z poziomu którego możemy obsługiwać najważniejsze funkcje opryskiwacza. O komfort pracy ma zadbać także nowe zawieszenie pneumatyczne.

Ważne zmiany dotyczą także układu jezdnego, gdzie znajdziemy precyzyjniej działający hydrostat umożliwiający płynną regulację prędkości jazdy za pomocą dżojstika. Dopełnieniem w tym zakresie jest hydrauliczny system regulujący rozstaw kół nawet w czasie jazdy.

Zmiany zauważymy także w stylistyce nowego Herkulesa, która od teraz nawiązuje do najnowszej generacji opryskiwaczy serii Goliat i jest przez to dużo bardziej spójna.

Rynek się rozwija

Jak twierdzi Tomasz Żywiczka, rynek na opryskiwacze samojezdnego w Polsce w ostatnich latach mocno się rozwija. Jeśli zaś chodzi o wolumen sprzedaży Herkulesa w poprzednich latach, to dobijał on do ok. 5 szt. rocznie.

Nadjeżdża Krukowiak Herkules trzeciej generacji fot. Tomasz Kuchta
Nadjeżdża Krukowiak Herkules trzeciej generacji fot. Tomasz Kuchta

Oficjalnej ceny opryskiwacza samojezdnego od Krukowiaka jeszcze nie znamy, aczkolwiek powinna ona wynosić od ok. 800 tys. zł do 1 mln zł netto w zależności od jego wyposażenia.

- Naszym podstawowym założeniem przy budowaniu nowego Herkulesa było to, aby zaoferować klientom maszynę prostszą, ale i niemal dwukrotnie tańszą w stosunku do konkurencji zagranicznej – podsumowuje Tomasz Żywiczka.

Opryskiwacz powinien trafić do sprzedaży już w przyszłym roku.