Ciągniki bazujące na ukraińskim HTZ 16131 produkowano w województwie opolskim w miejscowości Skarbimierz w pierwszej dekadzie XXI w. W sumie powstało ponad dwadzieścia sztuk tego nietuzinkowego ciągnika.

W tej chwili Ślązak to spora rzadkość, ale warto zaznaczyć, że większość tych sprzętów nadal pracuje na polach i wcale nie zamierzają przechodzić na emeryturę czy do muzeum. To pełnoprawne ciągniki, mogące sporo zaoferować swoim użytkownikom.

Ślązak z Dolnego Śląska

Ślązak ze zdjęć jest oferowany w miejscowości Gaj Oławski niedaleko dolnośląskiej Oławy. Ciągnik pochodzi z 2006 roku i ma przebieg 5 300 motogodzin. Sprzedającym jest Krzysztof Mazur, znany z kanału YouTube GR Mazur.

Przez pięć lat użytkowania Ślązak sprawdził się w gospodarstwie obecnego właściciela, fot. GR Mazur
Przez pięć lat użytkowania Ślązak sprawdził się w gospodarstwie obecnego właściciela, fot. GR Mazur

- Ciągnik sprzedaje, bo zmieniam profil maszynowy w gospodarstwie. W tej chwili głównym traktorem został Renault Ares i wszelkie maszyny dostosowuje do tego ciągnika. W efekcie Ślązak stał się po prostu zbędny – powiedział nam obecny właściciel maszyny.

Chcesz kupić nowy ciągnik? Sprawdź swoją zdolność kredytową

Polski silnik w ukraińskim ciągniku

Ślązak 8190 został wyposażony w polski silnik wysokoprężny wykonany przez Andorię. Jednostka typu 6CT107-3 może się pochwalić mocą 190 KM (były także wersje o mocy 170 KM). Motor wywodzi się wprost z serii silników SW 400 produkowanych w Andrychowie od lat 60. na licencji Leylanda (dobrze znane z kombajnów Bizon).

Należy jednak zaznaczyć, że sześciocylindrowy motor użyty w omawianym ciągniku został przez lata gruntownie zmodernizowany. 6CT107-3 posiada czeski osprzęt, w tym turbosprężarkę, intercooler oraz chłodnicę oleju. Moment obrotowy wynosi 760 Nm.

Reszta Ślązaka to w większości standardowy HTZ, z którego pochodzi skrzynia biegów z PowerShiftem (16/8), rama, części karoserii, układ hydrauliczny, hamulce.

Inne w stosunku do pierwowzoru są niektóre elementy zawieszenia, kabina operatora czy kokpit. Ciągnik wyposażono w WOM 540/1000 i dwa siłowniki podnośnika o udźwigu 6 ton (właściciel zapewnia, że faktyczny udźwig jest znacznie większy). Kabina jest wentylowana i ogrzewana, niestety brakuje klimatyzacji.

Ślązak budzi ciekawość

- Zainteresowanie ciągnikiem jest spore. Wiele osób dzwoni, pyta, zastanawia się. Niektórzy martwią się o dostępność części, ale z tym nie ma problemu. Części typowe dla HTZ można kupić w dwóch sporych firmach z Parczewa. Zaś podobne silniki Andorii stosowano w polskich sieczkarniach i Autosanach, więc też nie ma z tym większych problemów. Przez pięć sezonów intensywnej pracy wydałem na naprawy nie więcej niż 1500 zł. Psuły się detale, które kosztowały grosze. Np. pompa oleju skrzyni biegów kosztowała mnie 200 zł – powiedział Krzysztof Mazur

Mechanicznie ciągnik bazuje na ukraińskim HTZ 16131, ale pod maską znajdziemy polską Andorię, fot. GR Mazur
Mechanicznie ciągnik bazuje na ukraińskim HTZ 16131, ale pod maską znajdziemy polską Andorię, fot. GR Mazur

Potwierdzają to inni użytkownicy Ślązaka. Ciągnik jest prosty, wyposażony w czystą mechanikę bazującą na starym HTZ T150K, pamiętającym jeszcze lata 70.

Ślązak 8190 z Gaju Oławskiego został wyceniony na 81 tys. zł. Biorąc pod uwagę moc ciągnika, jego rocznik i możliwości, w porównaniu do konkurencji, nie jest to kwota wygórowana. Z drugiej strony nietypowy, rzadki i bazujący na prostej technice ze wschodu traktor dla wielu użytkowników będzie mało atrakcyjny, a jeszcze inni będą bali się kłopotów serwisowych nieczęsto spotykanej maszyny (mimo dobrej dostępności części).

Szukasz ciągnika? Sprawdź oferty na portalu Giełda Rolna! 

Część polskiego przemysłu rolniczego

Obecność Ślązaka w ogłoszeniach nie jest czymś częstym i dlatego się nim zainteresowaliśmy. Na nietypowy ciągnik trafiliśmy na facebookowej grupie Mechanizatorzy Matheo780, gdzie ogłoszenie z polską maszyną wywołało ożywioną dyskusję.

Polski silnik posiada 190 KM mocy oraz czeską turbosprężarkę, fot. GR Mazur
Polski silnik posiada 190 KM mocy oraz czeską turbosprężarkę, fot. GR Mazur

- Planuję odcinek poświęcony w całości Ślązakowi. Jestem w kontakcie z Radosławem Rychterem ze Skarbimierza, konstruktorem ciągnika i właścicielem firmy Ślązak. To ciekawy epizod w najnowszej historii polskiej techniki rolniczej, wokół którego narosło wiele nieprawdziwych informacji, które należy wyjaśnić. Poza tym po prostu warto pamiętać o tych maszynach – powiedział nam Mateusz Misiak, propagator polskiego przemysłu rolniczego, twórca kanału na YouTube Matheo780.

My także lubimy pisać o polskich maszynach, a do bardzo ciekawej historii Ślązaka jeszcze wrócimy z obszerniejszym i dokładniejszym materiałem.