PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kupić maszynę, wynająć czy zamówić usługę? cz. I

Tak brzmiał tytuł debaty w bloku Technika Rolnicza podczas konferencji Narodowe Wyzwania w Rolnictwie. Wybór tematu debaty nie był przypadkowy; maszyny są coraz droższe, widoczna jest także stagnacja w zakupach maszyn spowodowana po pierwsze kolejną suszą, po drugie zaś coraz mniejszą dostępnością środków unijnych na ich zakup. Debata miała jednak przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, czy zakup maszyny to właściwa i przede wszystkim opłacalna droga.



Na debacie pojawili się specjaliści reprezentujący instytucje doradcze, naukowe, ale też komercyjne (w tym finansowe). Wśród nich znaleźli się: Dr Mirosław Czechlowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Marcin Hałaj, dyrektor do spraw rozwoju rynku rolniczego PKO Leasing, Jerzy Koronczok reprezentujący firmę 365 FarmNet, Grzegorz Kosiński, dyrektor działu handlowego, Agromix Rojęczyn, Andrzej Łukijańczuk z Soufflet Agro Polska oraz Mariusz Tatka, kierownik działu ekonomiki organizacji produkcji rolnej z Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie.

Do zmieniających się trendów w zakupie maszyn odniósł się na początku dyskusji Mariusz Tatka.

– Patrząc przez pryzmat ostatnich 10 lat i zakupów z wykorzystaniem środków unijnych (SPO 2004-2006 i PROW 2007-2013 i 2014-2020) trzeba zauważyć, że nastąpiły gwałtowne zmiany w kwestii podejścia rolników do zakupu maszyn. Po pierwsze początkowo nie robiono głębokiej analizy tego, jakie maszyny powinny znaleźć się w gospodarstwie. Często kupowali maszyny na wyrost. Wprowadzenie przez ARiMR tzw. Racjonalizacji zakupu maszyn spowodowało, że rolnicy racjonalizują zakup maszyn i coraz częściej korzystają z usług, rezygnując z zakupu. Tutaj pojawia się jednak pewien problem, mianowicie dostępności usług, a konkretnie ich dostępności w odpowiednim czasie. Z tego powodu rolnicy chcą też nadal kupować niektóre maszyny, chociaż nie są one odpowiednie dla ich gospodarstw. Tendencja jest jednak taka, że w coraz większym stopniu rolnicy będą korzystać właśnie z usług –  mówił.

Na problemy i perspektywy polskiego rynku usług zwrócił uwagę Grzegorz Kosiński reprezentujący firmę Agromix Rojęczyn.

– Dostępność usług dzisiaj jest znacznie większa w porównaniu do ich dostępności jeszcze kilka- czy kilkanaście lat temu. Nadal jest ona jednak za mała. Gdyby dostępność usług była większa, z pewnością zmieniłoby to podejście rolników do zakupu nowych maszyn. Problem istnieje z pozyskaniem usługi dobrej jakości. […] Uważam, że miejsca na rynku usług jest bardzo dużo i będzie się on rozwijał. Patrząc na sąsiednie rynki, jest tam bardzo dużo firm usługowych i w tę stronę będzie dążył również rynek polski – wyjaśniał.

Dr Czechlowski nie pozostawił złudzeń co do tego, w którą stronę będziemy zmierzać w kontekście formy korzystania z maszyn.

Pytamy o to, czy warto kupić nową maszynę, a ja widzę trend odwrotny; nawet duże gospodarstwa idą w stronę wynajmu maszyn z prostej przyczyny – nie muszą w nie inwestować. Nasz Uniwersytet ma 600-hektarowe gospodarstwo, którego dyrektor doszedł do wniosku, że zakup kombajnu do jego obsługi nie ma sensu. Okazało się, że jego koszt to równowartość wynajmu przez 10 lat, a dodatkowo gospodarstwo nie ponosi kosztów jego obsługi. A wszyscy wiemy, że przygotowanie do sezonu kombajnu o dużej wydajności to minimum 10-15 tys. zł. Wynajem maszyn jest realną korzyścią dla gospodarstw – twierdzi naukowiec.

Podczas debaty mięliśmy także okazję dowiedzieć się, jak wyglądają rynki usług na zachodzie Europy.

– Rynek francuski ulega zmianom; kilkadziesiąt lat temu dominowała chęć posiadania własnych maszyn, ale w związku z coraz mniejszą dostępnością osób do pracy widać tendencję do współpracy, np. wspólnego zakupu maszyn. […]. Na dzień dzisiejszy rynek wspólnego zakupu maszyn to już ok. 20 proc. i cały czas rośnie – mówił Andrzej Łukijańczuk z Soufflet Agro Polska.

– Zagadnienia poruszone podczas tej dyskusji są bardzo ważne. W Niemczech od kilkunastu lat funkcjonują tzw. koła maszynowe. Swego czasu miały miejsce próby przeniesienia tych metod do Polski. Koła tworzą niezależne wspólnoty, które organizacyjnie zarządzają maszynami. W skład tych kół wchodzą rolnicy potrzebujący usług i rozwiązań. W Niemczech pod tym względem zaznaczył się dość wyraźny podział na północ i południe; południowe Niemcy korzystają z tradycyjnych rozwiązań, gdzie koło maszynowe jest właścicielem tych maszyn i koordynuje i zarządza wszystkimi pracami. Na północy nadal wszystkim zarządza koło, ale zleca coraz częściej prace podwykonawcom, czyli indywidualnym rolnikom lub grupom rolników. W każdym razie to właśnie koła maszynowe wiodą prym w Niemczech – informował Jerzy Koronczok reprezentujący firmę 365 FarmNet.

O perspektywach dotyczących wspólnych zakupów i barierach mentalnych, które mogą je uniemożliwić opowiedział Mariusz Tatka.

– 10-15 proc. Złożonych wniosków o modernizację dotyczy wspólnego zakupu maszyn. Bardzo promuję to rozwiązanie. Takie działania się chętnie realizowane w układzie nazwijmy to rodzinnym. Jeżeli to jest realizowane przez np. dwóch sąsiadów, sprawa wygląda gorzej. Pierwsze spotkania są zwykle merytoryczne, zaś na następnych rolnicy zastanawiają się już, kto będzie zajmował się remontami. To może źle brzmi, ale to są fakty. Dogadywanie się rolników między sobą jest barierą, która nie pozwala im policzyć tego, ile by zaoszczędzili, wspólnie kupując maszynę.

Jest też grupa gospodarstw dużych, która, jak powiedział dr Czechlowski również chce się odciążyć właśnie wynajmując usługę. Należałoby się zastanowić, co przy kolejnych działaniach w ramach PROW zrobić, aby zachęcić rolników, aby wspólnie kupowali maszyny. […] Potrzebna jest marchewka w postaci dofinansowań do wspólnych zakupów, bo jest to kierunek, który jest opłacalny dla wszystkich. Rolnicy powoli do takich rozwiązań się przekonują, jednak jest to nadal bardzo wąska grupa – stwierdził.

O tym, czy kwestie finansowania podczas wspólnego zakupu maszyny są bardziej skomplikowane niż w innych przypadkach opowiadał Marcin Hałaj, dyrektor do spraw rozwoju rynku rolniczego PKO Leasing.

– Mamy klientów, którzy pomimo braku dofinansowań zdecydowali się, aby przyjść w trójkę lub we czwórkę i uzyskać kredyt na zakup maszyny, chociaż tego typu klientów jest zaledwie ok. 15 proc. Z formalnego punktu widzenia nie ma żadnych przeciwwskazań, aby takie dofinansowanie uzyskać – uspokoił.

Czytaj także: Kupić maszynę, wynająć czy zamówić usługę? cz. II



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • Kosa 2019-11-28 06:36:51
    Ci krawaciarze nawet pewnie nie mają kawałka hektara. Zamiast sami przekonać się jak to jest kupować maszynę doradzają innym nie mając o tym bladego pojęcia.
  • rolnik roślinny 2019-11-27 08:57:55
    W naszym kraju z naszą mentalnością chyba nigdy nie dojdzie do kupowania maszyn przez kilku rolników. Trzeba by chyba reaktywować SKR-y które nie będą miały własnej ziemi i będą świadczyć usługi dla rolników. Dziś zakup maszyn z dofinansowania na usługi to w większości pic na wodę bo maszyna zamiast na usługach pracuje w gospodarstwie rolnika co jest niedozwolone!!! Zakup przez kilku rolników to jedynie w rodzinie gdzie wcześniej podzielono gospodarstwo dla dopłat a teraz brakuje hektarów by dużą maszynę dostać. Rolnicy zadłużają się i kupują maszyny z jednego prostego powodu - usługodawca nigdy nie przyjedzie na czas i jak jest pogoda. Sam mokre z rana młócę sąsiadom a potem do siebie (kombajn mam swój nie na usługi).
    • ajato 2019-11-27 09:34:58
      Z autopsji wiem, że kupowanie maszyn na "spółkę" nie zdaje egzaminu, chyba żebyś wprowadził komunizm czy inne wariactwo i każdemu "dał" g**wno, ale równo.
    • Paweł 2019-11-27 12:50:25
      Zgadzam się!
  • romuald 2019-11-27 08:23:59
    W artykule piszą że zakup kombajnu na 600ha nie ma sensu a dlaczego wiemy wszyscy ceny nowych maszyn w Polsce są wzięte z kosmosu a dilerzy zarabiają krocie na maszynach i częściach

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.237.254.197
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.