Ładowacz został skonstruowany z myślą o zawieszaniu go na tylnym TUZ-ie ciągnika. Jak pokazała jednak targowa prezentacja, montowanie go na przednim podnośniku jest także możliwe.

Adam Taperek, prezes zarządu, tłumaczył nam, że firma dostawała sygnały od rolników, że potrzebują ładowacza używanego okazjonalnie – coś szybko przewieźć, założyć, podnieść. W odpowiedzi na to zapotrzebowanie firma Pomarol skonstruowała ładowacz zawieszany ZT 250.

Jego przewaga względem standardowego ładowacza czołowego w pierwszej kolejności polega na tym, że unika się montowania całej ramy/konstrukcji wsporczej na ciągniku. Druga sprawa nie ma problemu z wpięciem się w hydraulikę – gospodarz podjeżdża, wpina przewody w fabryczne wyjścia hydrauliczne traktora i ładowacz jest gotowy do użytkowania. Do transportu maszyna jest składana.

Pomarol ZT 250 waży 520 kg i według producenta do agregowania wymaga ciągnika o mocy 70-130 KM. Jego udźwig to 1000 kg, a wysokość podnoszenia 4050 mm. Docelowo mają być produkowane także ładowacze zawieszane w mniejszym i większym rozmiarze.

ZT 250 jest już w sprzedaży, a jego cena wyjściowa to 11200 zł netto.

- Główne zalety naszego ładowacza zawieszanego można ująć w słowach: szybko, dostępnie i bez problemu - dodał Taperek.