PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Lepszy rozsiewacz - tańsze nawożenie

Lepszy rozsiewacz - tańsze nawożenie

Autor: Wojciech Densiuk

Dodano: 15-04-2013 07:17

Tagi:

Koszt zakupu nawozów nawet na potrzeby średniej wielkości gospodarstwa jest na tyle wysoki, że na ich tle zakup rozsiewacza za kilkanaście tys. zł nie wydaje się dużą inwestycją. Nowoczesny rozsiewacz pozwoli równomierniej wysiać granule i uzyskać lepsze, bardziej wyrównane plony.



Nieprecyzyjne rozsianie nawozu nie pozwala wykorzystać pełnego potencjału plonotwórczego roślin i powoduje znaczne straty finansowe. Niestety, nie wszyscy doceniają znaczenie posiadania nowoczesnego rozsiewacza.

Wielu rolników korzysta ze starych wysłużonych rozsiewaczy do nawozów, bagatelizując ich rolę - wystarczy, że tarcze się kręcą i rozrzucają nawóz na boki. Czy nowszy sprzęt zrobi to inaczej, lepiej? Bez wątpienia tak, ale pod warunkiem, że zostanie odpowiednio dobrany do specyfiki gospodarstwa, m.in. wielkości pól, szerokości opryskiwacza itp. Ponadto rozsiewacz przed pracą trzeba prawidłowo wyregulować, opierając się na tabelach wysiewu opracowanych przez producenta i pamiętając o wykonaniu próby kręconej.

Bardzo istotne jest dobranie szerokości pracy do ścieżek technologicznych.

Trzeba przy tym pamiętać, że szerokość robocza nie jest jednoznaczna z obszarem, na jaki rozrzucany jest nawóz. Przy ustawieniu jej na przykład na 15 m, tak naprawdę rzeczywista szerokość siewu może sięgać nawet 30 m. To dlatego, że większość rozsiewaczy po jednym przejeździe nie jest w stanie pokryć nawozem równomiernie całego pola - plan pokrycia przypomina trójkąt. Dopiero sąsiedni przejazd z siewem na zakładkę pozwala uzyskać równomierna dawkę na zasianym odcinku pola. Ma to o tyle znaczenie, że w przypadku małych pól i częstego siewu przy miedzy, znaczna część nawozu może trafić do sąsiada albo strefa przygraniczna będzie mocno niedonawożona. Aby uniknąć takiego problemu, rozsiewacz wystarczy zaopatrzyć w osprzęt do siewu granicznego lub krawędziowego. Można go też wyposażyć w automatyzację dawkowania w zależności od prędkości jazdy i wiele innych przydatnych opcji. Niektóre, jak np. hydrauliczne otwieranie zasuw, nie wymagają dużych dopłat, a bardzo podnoszą komfort pracy. Jedno jest pewne - inwestycja w precyzyjny rozsiewacz na pewno dość szybko się zwróci.

Jednotarczowe - tanie, ale niedokładne

Wybór rozsiewaczy dostępnych na polskim rynku jest bardzo duży. Obok renomowanych firm zachodnich ma je w ofercie coraz więcej firm rodzimych.

Najprostsze rozsiewacze jednotarczowe można kupić już za kilkaset złotych, np. rozsiewacz lejowy firmy Jar-Met o pojemności 400 l. Zaletami takiego urządzenia są niska cena i niewielka masa ułatwiająca podczepianie oraz możliwość pracy z małym ciągnikiem. Jednak precyzja siewu pozostawia wiele do życzenia. No cóż, jedna tarcza nie rozprowadzi nawozu równomiernie.

Niektóre tanie rozsiewacze jednotarczowe mają istotną zaletę - taśmę podającą nawóz na tarczę. Takie rozwiązanie zastosowano m.in. w modelu Motyl firmy POM Augustów. Pozwala ono na wysiew nie tylko nawozów granulowanych, ale też wapna nawozowego czy kredy, których ze względu na zbrylanie się nie można wysiać tradycyjnym rozsiewaczem.

Za Motyla ze zbiornikiem 400 l trzeba zapłacić około 2950 zł. Nieco więcej, bo 3700 zł, wydamy na jednotarczowy rozsiewacz firmy Dexwal Tajfun 550, który również pozwala na wysiew nawozów wapniowych. W tym przypadku taśmę zastąpiono płytą wibracyjną.

Tego typu rozsiewacze również nie dadzą jednak wysokiej precyzji dawkowania nawozów. W przeciwnym razie warto pomyśleć o rozsiewaczu dwutarczowym i to takim, w którym łatwo będzie można zmienić dawkę i szerokość roboczą. Pojemność zbiornika należy dobrać biorąc pod uwagę przede wszystkim parametry ciągnika, z którym będzie współpracować. W większości przypadków za pomocą nadstawek pojemność skrzyni można znacznie zwiększyć - nawet dwukrotnie, więc nie ma potrzeby od razu kupować największych modeli. Warto skupić się na wyposażeniu dodatkowym.

Najtańsze rozsiewacze dwutarczowe można kupić za około 5 tys. zł. Mniej więcej tyle zapłacimy za rozsiewacz N056/3 firmy Grass-rol o pojemności 600 l. Oprócz ceny jego zaletą jest zbiornik wykonany z blachy ocynkowanej i hydrauliczne zamykanie zasuw w standardzie. Niestety, producent opracował tabelę wysiewu tylko dla saletry amonowej, więc tak naprawdę przy nawozach o innych granulacjach i wadze właściwej, ustawień trzeba dokonywać na zasadzie prób i błędów.

Przystępna cena to również zaleta rozsiewacza Siew XL firmy Akpil. Za model ze skrzynią 1000 l trzeba zapłacić 8847 zł, przy czym w cenę wliczone jest hydrauliczne sterowanie zasuwami (każdą oddzielnie). Maszyna umożliwia siew na szerokość od 10 do 24 m i wymaga ręcznej regulacji dawki przed rozpoczęciem siewu.

Znacznie więcej kosztuje rozsiewacz Apollo produkowany przez POM Augustów.

Bez nadstawek (opcja) ma on pojemność 1000 l, ale jego cena przekracza 15 000 zł. Jednak nie bez powodu - wszystkie elementy narażone na kontakt z nawozami, w tym zbiornik, wykonano ze stali kwasoodpornej.

Konstrukcja ze stali kwasoodpornej to duży atut, ale nie tylko na ochronę antykorozyjną trzeba zwracać uwagę.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, rozsiewacz powinien pozwolić przede wszystkim na precyzyjne nawożenie, a to zależy m.in. od sposobu jego regulacji.

Na przykład szerokość roboczą w wielu prostych rozsiewaczach reguluje się poprzez zmianę kąta pracy łopatek lub ich długość. W niektórych potrzebne są do tego klucze, w innych regulacja jest beznarzędziowa.

Bardzo istotny jest też sposób demontażu tarczy - może być to konieczne do wykonania próby kręconej lub do zamontowania tarczy do siewu granicznego.

Takie szczegóły są bardzo istotne, ale niestety przez wielu producentów pomijane.

Dlatego wielu rolników stawia na zakup urządzeń renomowanych producentów.

W ofercie Unii Group znajdziemy zarówno małe, jak i duże rozsiewacze o pojemności nawet 3000 l. Jednym z najtańszych jest model MS 500, który umożliwia siew na szerokość od 10 do 24 m. W wersji z ręcznym zamykaniem zasuw kosztuje 8700 zł. Kwota może się wydawać wysoka jak na rozsiewacz o pojemności tylko 500 l, ale warto podkreślić wliczone w standardową cenę sita (zabezpieczają przed zbrylonym nawozem), tarcze i zasuwy wykonane ze stali kwasoodpornej, precyzyjną regulację dawki i łatwą zmianę szerokości siewu. Za 430 zł można wyposażyć go dodatkowo w tarczę do siewu skrajnego, a za 730 zł w sterowanie hydrauliczne.

Jest ono standardem w większych modelach, m.in. w MX-1200H dostępnym za około 12300 zł i jeszcze droższej serii MXL, w której dawka wysiewu regulowana jest bezstopniowo z kabiny ciągnika za pomocą hydrauliki i podajników ślimakowych.

Zagraniczne w korzystnych cenach

Większość znanych producentów, takich jak Amazone, Rauch (Kuhn) czy Sulky, oprócz zaawansowanych technicznie, sterowanych elektronicznie modeli za kilkadziesiąt tys. zł, ma w ofercie również proste rozsiewacze na tzw. każdą kieszeń. Polscy rolnicy bardzo chętnie kupują na przykład rozsiewacz Amazone ZA-X Perfect 902 dostępny w wyposażeniu standardowym za 16 000 zł. Za tę kwotę otrzymamy urządzenie z dwoma tarczami o szerokości roboczej do 18 m, skrzynią o pojemności 900 l, sitami, hydraulicznym otwieraniem zasuw i łopatkami do siewu granicznego. Dla bardziej wymagających można polecić również popularną serię ZA-M, na przykład model ZA-M 1501 za około 26 000 zł ze zbiornikiem 1500 l, który można powiększyć do 3000 l (szerokość siewu sięga nawet 36 m). Dla wygody warto doposażyć go w opuszczany hydraulicznie limiter do siewu granicznego (dopłata 5000 zł) albo elektronikę z komputerem Amados (dodatkowo 9000 zł), dzięki której dawka na hektar będzie utrzymywana na stałym poziomie, niezależnie od prędkości jazdy. Jeszcze więcej zapłacimy za modele przystosowane do potrzeb rolnictwa precyzyjnego, np. ZA-M 3001 Profis Hydro - 85 600 zł. Zaufaniem polskich rolników cieszą się również rozsiewacze firmy Rauch. Za jeden z najprostszych modeli z ręcznym sterowaniem MDS 11.1 (zbiornik 600 l, szerokość siewu do 18 m) trzeba zapłacić 12 300 zł. Za 15 500 zł ten sam model kupimy ze sterowaniem hydraulicznym, a za 17 200 zł dawkę nawozu można będzie ustawiać elektronicznie z kabiny ciągnika. 14 400 zł to cena wyjściowa za większy model z tej samej serii MDS 11.1 - jego koszt po dodaniu 600-litrowych nadstawek, hydraulicznego otwierania, plandeki i urządzenia do siewu skrajnego wzrośnie do 23 700 zł, ale będzie to już precyzyjna i wydajna maszyna.

Szukając dopracowanego rozsiewacza, warto też zwrócić uwagę na ofertę takich firm jak Sulky czy Bogballe. W ofercie Sulky przystępne cenowo są modele z serii DPX, które w standardzie wyposażone są w otwieranie zasuw za pomocą linek, łopatki do siewu granicznego i krawędziowego, zestaw do próby kręconej, sita antyzbrylajace i opatentowane przez firmę mieszadło sprężyste (nie kruszy nawozu).

Za podstawowy model DPX 18 (zbiornik o pojemności 800 l z możliwością powiększenia do 1500 l) zapłacimy 16 600 zł, największy DPX 28 (zbiornik 1500 l powiększany do 3000 l) to wydatek 28 700 zł. Cena obejmuje wyposażenie w łopatki do siewu granicznego. Wyposażenie go w komputer Vision DPB i czujnik GPS to dodatkowy koszt 16 130 zł. Oczywiście w ofercie Sulky znajdziemy również bardziej wydajne i precyzyjne maszyny, wyposażone w pełną automatyzację sterowania i dawkowania na podstawie GPS.

Osoby szukające zachodnich rozsiewaczy w przystępnej cenie powinny zwrócić również uwagę m.in. na ofertę firmy Lely. Co prawda kojarzy się ona raczej z maszynami zielonkowymi, ale rozsiewacze to wynik współpracy z doświadczoną w tej dziedzinie firmą Tulip. Za 14 000 zł można kupić model Centerliner SE 1500 charakteryzujący się hydraulicznym sterowaniem i siewem na szerokość do 18 m (pojemność skrzyni 760 l z możliwością powiększenia). Z kolei największy w ofercie Centerliner SX 6000 C ze skrzynia 3150 l, wysiewający nawóz na szerokość w zakresie 6-36 m oraz wyposażony opcjonalny komputer sterujący (współpracujący z GPS), to wydatek 39 000 zł.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • bartek 2013-10-23 13:19:33
    Ostatnio, sytuacja zmusiła mnie do zakupu nowego rozsiewacza, poprzedni był do niczego po krótkim czasie, teraz postanowiłem zainwestować by mieć go na dłuższy czas, kupiłem rozsiewacz firmy Hecht 260 (wiele osób mi polecało), co ciekawsze znalazłem go w dobrej cenie na internecie (sprawdzając najpierw w sklepach). rozsiewacz sprawuje się bardzo dobrze, nie żałuje wyboru. Jeżeli ktoś szuka to dołączam linka, może pomogę http://www.kreocen.pl/kategoria/Osprzet-do-traktorkow-ogrodowych-maszynydoogrodupl-514_971_374.html
  • olo 2013-05-27 09:03:45
    wszystko jest
    http://www.farmer.pl/technika-rolnicza/serwis-czesci-osprzet/rowno-w-rzedzie,1155.html
  • Zainteresowany 2013-05-27 08:22:27
    Jak wygląda próba kręcona w rozsiewaczu do nawozów? Ile obrotów?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.204.227.250
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.