Orka pługiem obracalnym ma przewagę nad tradycyjną. Podczas pracy na tej samej powierzchni ciągnik z pługiem obracalnym pokonuje mniejszą drogę niż z zagonowym, dzięki czemu zużycie paliwa jest mniejsze, a wydajność większa do 20 proc. Maleje ugniatanie gleby i mniej zużywa się też sam pług. Skiby są odłożone w jedną stronę, a pole jest bardziej wyrównane. Czy te wszystkie zalety są zarezerwowane dla posiadaczy mocnych ciągników, które są w stanie podołać masywniejszym pługom ze zdwojonymi korpusami? Niekoniecznie. Na rynku są małe pługi obracalne, także polskich producentów, mogące współpracować z ciągnikami o mocy już 50-60 KM.

Nowoczesność jednak kosztuje: pługi obracalne są kilkakrotnie droższe od zagonowych (zwykle więcej niż dwukrotnie, co wynikałoby z wyposażenia ich w podwójne korpusy). Poza tym, zwłaszcza jeśli chodzi o pługi zachodnie, importerzy są nastawieni raczej na rolnika dysponującego ciągnikiem ponadstukonnym, bo – w przeliczeniu na jedną skibę – małe pługi są znacznie droższe od cięższych, z większą liczbą korpusów. Dlatego w wielu firmach najchętniej kupowane są pługi od czterech korpusów w górę, a pługów trzyskibowych, nie mówiąc już o dwuskibowych, sprzedaje się znacznie mniej.

Korzystnym rozwiązaniem jest modułowa budowa ramy, umożliwiająca przykręcanie i odkręcanie dodatkowego korpusu. Dzięki temu na cięższej glebie można taki korpus odłączyć, a na lżejszej – orać wszystkimi. Przy wyborze pługa lepiej też od razu kupić wersję z taką ramą, nawet jeśli ciągnik planuje się zmienić na mocniejszy dopiero za jakiś czas.

Przy wyborze pługa trzeba pamiętać o zapotrzebowaniu mocy. Na jedną skibę przyjmuje się od 20 do 40 KM (średnio 30 KM), ale wiele zależy od gleb w gospodarstwie, głębokości i szerokości orki, a także od typu pługa i korpusów (np. ażurowe stawiają mniejszy opór) oraz ich rozstawu. Coraz częściej rolnicy kupują na przykład nowoczesne lekkie pługi czteroskibowe do popularnych ciągników 80-konnych. Ważną wskazówką w tym wypadku jest skuteczność podnośnika i hydrauliki. Jeśli tylko ciągnik podniesie pług i obróci, wówczas i w polu powinien dać sobie z nim radę. Gdy chce się kupić do lekkiego ciągnika pług czteroskibowy, z kilku dostępnych rozstawów korpusów najlepiej wybrać ten najmniejszy, bo wówczas pług będzie krótszy i łatwiejszy do podniesienia.

Jeśli chce się stosować wały doprawiające, czy to wyczepiane na uwrociach (przeciągane po polu), czy zintegrowane z pługiem, należy założyć większe zapotrzebowanie mocy: przeciętnie wynosi ono tyle, ile wymaga jeden korpus (wielkość koniecznej mocy zależy od typu wałów). Jednak w przypadku lekkich ciągników równoczesne doprawianie gleby podczas orki jest raczej mało realne. Raz, że może nie styknąć mocy, a dwa – cena kompletu (mały pług + wały) będzie na tyle wysoka, że jego zakup stanie się w średnim gospodarstwie nieopłacalny. Podobnie jest z wyposażeniem dodatkowym, które jest dostępne jak w największych pługach, ale zamawiane rzadko. Z dodatkowych elementów wspomagających orkę warto pomyśleć o przedpłużkach. Ważna jest nie tylko minimalna wymagana moc, lecz także moc dopuszczalna dla danego modelu pługa. Pługów nie powinno się zawieszać na zbyt mocnych ciągnikach, bo przy wzroście oporów orki, mogłyby w skrajnym wypadku zostać po prostu rozerwane. Zwykle nie dzieje się tak od razu, ale stale przeciążany materiał z czasem ulega zmęczeniu i uszkodzenie może nastąpić dopiero po paru latach. Zasada ta odnosi się do wszystkich maszyn pracujących w glebie, ale jest szczególnie ważna w wypadku pługów.

M jak mały
Unia Grudziądz wprowadziła w ubiegłym roku linię pługów obracalnych Ibis M, przeznaczonych do ciągników lekkich. Są to pługi dwu- lub trzyskibowe, w układzie 2+ i 2+1, czyli z dokręcaną ostatnią parą korpusów. W wersji dwuskibowej Ibis M może współpracować z ciągnikami o mocy już od 50 KM (zapotrzebowanie mocy 50–70 KM), a trzyskibowej – 70–90 KM. Masa mniejszego pługa (z kołem podporowym, zgarniaczami listwowymi i krojami tarczowymi) wynosi tylko 550 kg, a większego – 700 kg. Poza tym Ibisy M mają zwartą konstrukcję z głowicą usytuowaną blisko ciągnika, tak że z dwuskibowym poradzi sobie nawet podnośnik C-360. Pługi mają lekką ramę z belką główną o przekroju kwadratowym 100 x 100 mm, rozstaw korpusów 80 cm i prześwit 70 cm. Wyposażone są standardowo w śrubowe zabezpieczenie korpusów, ogumione koło podporowe, kroje o średnicy 405 mm, korpusy typu XL, o skokowo regulowanej szerokości orki (32, 36 lub 42 cm/korpus), śrubową regulację ustawienia pierwszej skiby. Do pługów można dostać odkładnice ażurowe, ale resorowe zabezpieczenie korpusów, stosowane w innych Ibisach, jest już niedostępne. Cena dwuskibowego standardowo wyposażonego Ibisa M wynosi około 12,7 tys. zł*, a trzyskibowego – 16,2 tys. zł. Dla porównania: najtańszy dwuskibowy zagonowy Tur na bezpiecznikach śrubowych i z ramą o profilu 100 x 100 mm kosztuje tylko około 3,7 tys. zł, a trzyskibowy – nieco ponad 4,5 tys. zł.

Seria M to pługi z założenia przeznaczone do najlżejszych ciągników. Do ciągników o mocy poniżej 100 KM można też podczepić „trójkę” z serii Ibis L, zbudowaną na masywniejszej ramie o przekroju 120 x 120 mm, ważącą 850 kg i wymagającą mocy 80–90 KM. Na lżejszych glebach z takim ciągnikiem powinien też pójść trzyskibowy Ibis LS (ta sama rama), z resorowym zabezpieczeniem korpusów non stop, który jest cięższy od L o 200 kg i wymaga do 20 KM więcej. Ibisy L (LS) to dobra alternatywa dla rolników przymierzających się do zmiany ciągnika na ponadstukonny. Podobnie jak „emka” są to bowiem pługi w wersji „plus” (3+), umożliwiającej dokręcenie dodatkowego korpusu: wówczas jako czteroskibowe współpracują z ciągnikami o mocy 90–110 KM. Możliwość rozwoju ma jednak swoją cenę. Trzyskibowy Ibis L jest dużo droższy od lżejszej „trójki” Ibisa M, bo kosztuje 21,7 tys. zł, a z resorowym zabezpieczeniem korpusów – ponad 23,5 tys. zł (ceny brutto). Dla porównania: zagonowy Tur w wersji 3+, z ramą 120 x 120 mm, porównywalny z Ibisem L, kosztuje 8,3 tys. zł, a z resorowym zabezpieczeniem korpusów – ponad 12,4 tys. zł.

* – orientacyjne ceny brutto z września i października 2006 r.

Wystarczy 80
Super lekkie pługi obracalne dwu- i trzyskibowe produkuje też od niedawna Akpil z Pilzna. Są one lżejsze niż grudziądzkie, bo masa mniejszego wynosi 490 kg, a większy waży zaledwie do 635 kg. Dzięki temu producent zalecaną moc współpracującego ciągnika określa na 40–80 KM. Oczywiście trudno oczekiwać, by „trójkę” pociągnął traktor 40-konny, ale z lekkim dwuskibowcem na glebie mineralnej sobie poradzi.

Mimo że lżejsze od grudziądzkich, oba pługi Akpilu zbudowane są na ramie o większym przekroju – 120 x 120 mm. Mogą mieć różny rozstaw korpusów – 85, 95 lub 102 cm, a także wysokość (prześwit pod ramą) – 67, 72 lub 78 cm. Szerokość robocza korpusów jest ustawiana stopniowo, za pomocą otworów i przestawnych śrub, i wynosi 28, 32, 36 lub 40 cm/korpus. Śrubowo jest też regulowana szerokość pierwszej skiby.

W podstawowej wersji, ze stalowym kołem podporowym i korpusami zabezpieczonymi śrubami ścinanymi, pług dwuskibowy kosztuje około 16 tys. zł, a trzyskibowy – 21,7 tys. zł. Korpusy mogą mieć również bezpieczniki automatyczne, ze sprężyną spiralną lub resorowe, podnoszące cenę o 2,1 tys. zł/koprus. Wśród dostępnego wyposażenia dodatkowego są także kroje tarczowe i przedłużki. Na tej samej ramie (120 x 120 mm) zbudowane są też cięższe 3- i 4-skibowe pługi KM 140. Z pierwszym z nich, o masie 1000 kg, ciągnik 80-konny również powinien sobie poradzić.

System Zetora
Oprócz krajowych producentów lekkie pługi obracalne oferują również firmy zagraniczne. Interesujące są zwłaszcza pługi Junior Roto 485 czeskiej firmy Sukov, oferowane u nas przez Zetora. Od niedawna cała grupa maszyn rolniczych sprzedawanych w sieci Zetora, niejako dedykowanych tym czeskim ciągnikom, w tym również pługi, określana jest nazwą „Zetor system”. W systemie Zetora, z ciągnikami mniejszej mocy dobrze współpracują super lekkie pługi 2-, 3-, a nawet 4-skibowe, o masie 520, 620 i 720 kg (4-skibowy), zbudowane na ramie o przekroju 100 x 100 mm i prześwicie 70–80 cm. Podczas orki gleb mineralnych, lekkich i średnich, przy szerokości skiby 30 lub 35 cm, nawet z pługami czteroskibowymi radzi sobie ciągnik o mocy 80 KM. Pługi Junior mają trzystopniową regulację szerokości roboczej: oprócz dwóch wspomnianych szerokości mogą orać także na 40 cm. Ponieważ wszystkie nie wymagają dużej mocy i są lekkie: 4-skibowy waży tyle, co niejeden 3-skibowy, zainteresowanie pługami 2-skibowymi jest znikome.

Juniory do lekkich ciągników wyposażone są w korpusy stosowane w znanych czeskich pługach PHX, rozstawione co 85 cm. Standardowo są one zabezpieczone śrubą, a na życzenie także bezpiecznikami automatycznymi, które jednak znacznie podnoszą ich atrakcyjną cenę. W wersji podstawowej, z ogumionym kółkiem podporowym pług trzyskibowy kosztuje bowiem 17 tys. zł, a czteroskibowy – tylko 21,6 tys. zł (brutto). Oprócz zabezpieczeń non stop pługi można też wyposażyć w inne akcesoria wspomagające orkę: przedpłużki czy kroje tarczowe.

Do wyboru, do koloru
Producenci zachodni oferują pługów obracalnych bez liku, także tych najmniejszych, dwu- i trzyskibowych. One również mogą być wyposażone we wszystkie elementy spotykane w dużych pługach, w tym przedpłużki, kroje i inne narzędzia ułatwiające orkę, a także automatyczne zabezpieczenia korpusów. Większość importerów sprzedaje jednak najwięcej pługów co najmniej 4-skibowych i większych, przeznaczonych do ciągników ponadstukonnych. Małe pługi, zwłaszcza dwuskibowe, stanowią zaledwie kilka procent sprzedaży, a mikrusy z lepszym wyposażeniem, to – ze względu na cenę – oferta skierowana raczej do hobbystów. Jednak jaki popyt by nie był, małe pługi do lekkich ciągników są w programach produkcyjnych wszystkich liczących się na naszym rynku firm: Kvernelanda, Kuhna, Vogel&Noota, Överuma, Pöttingera, Lemkena czy Gregoire-Bessona.

Kverneland Polska, który mocno akcentuje orkę doprawianą zintegrowanymi wałami Packomat, pługów mniejszych niż 4-skibowe sprzedaje niewiele. A według założeń producenta „czwórka” wymaga już ciągnika około 120-konnego. Do słabszych produkowane są np. lekkie 2- i 3-skibowe pługi LM, o masie 670 lub 890 kg, z korpusami rozstawionymi co 85 lub 100 cm, wymagające podnośnika o udźwigu 1100 lub 1300 kG. Mają skokowo ustawianą szerokość orki (35, 40, 45 cm/korpus) i zabezpieczenie korpusów kołkami ścinanymi (prześwit pod ramą 70 lub 80 cm). Podobne pługi EM różnią się tylko zabezpieczeniem korpusów – automatycznym resorowym.
Te pługi mają też mniejszy prześwit (70 lub 75 cm), są nieco cięższe (o około 100 kg) i wymagają mocniejszego podnośnika (1200 i 2200 kG). Wśród pługów tej wielkości dostępne są także ekskluzywne modele ES i LM z płynnie hydraulicznie regulowaną szerokością orki (30–50 cm). Nie jest to chyba oferta dla właściciela przeciętnego gospodarstwa, bo nawet najprostsze małe pługi Kvernelanda nie należą do najtańszych. Ceny trzyskibowych w podstawowej wersji zaczynają się od ponad 30 tys. zł (brutto). W pługach Kvernelanda zwraca uwagę gwarancja na ramy: niezależnie od typu pługa wynosi ona pięć lat.

Proste i lekkie pługi Kuhn należą do serii Master 100, której kręgosłupem jest rama o profilu kwadratowym 100 x 100 mm. Mają 2, 3, 4 , a nawet 5 korpusów, rozstawionych co 90 cm, prześwit 70–75 cm i szerokość orki 35 lub 40 cm/skibę.

W pługach Kuhn zwracają uwagę solidne korpusy z trójwarstwową odkładnicą, wyciskanym lemieszem i kutym dłutem, a także oryginalne zabezpieczenia śrubowe (dostępne są też automatyczne hydrauliczne). Inaczej niż w większości pługów śruby zabezpieczające korpusy nie są ścinane, lecz zrywane – pracują na rozciąganie. Dzięki temu korpus uchyla się pod naciskiem na dłuto, wynoszącym 3 t, a śruba się nie zakleszcza i nie wybija otworu.

Pługi Master wyróżniają się niewielkim zapotrzebowaniem mocy. Nawet do 4-skibowych pługów Master 100, zalecany ciągnik nie powinien mieć więcej niż 103 KM. W wypadku pługa 3-skibowego jest to 77 KM, a 2-skibowego – zaledwie 52 KM. Z podobnymi ciągnikami powinny też współpracować pługi z serii Multi-Master 110, z trzystopniową regulacją orki (40, 45 lub 50 cm), zbudowane już na masywniejszej ramie 120-milimetrowej. Spośród wszystkich lekkich pługów Kuhna najlepiej sprzedają się 4-skibowe Mastery 100, nie tylko ze względu na małe zapotrzebowanie mocy, lecz także specjalną cenę. Standardowa „czwórka” na śrubach, z ogumionym kołem podporowym i korpusami LP ze ścinaczami listwowymi, kosztuje tylko około 31 tys. zł.

Należący do grupy Kongskilde szwedzki Överum do lekkich ciągników ma 2-, 3- i 4-skibowe pługi BX, z korpusami zabezpieczonymi śrubami lub hydraulicznie (tylko 2- i 3-skibowe), rozstawionymi na średnio wysokiej ramie (prześwit 75 cm) co 80 cm (tylko hydrauliczne) lub 90/100 cm (pozostałe). Regulacja szerokości orki jest trzystopniowa: 30, 35 i 40 cm lub 35, 40 i 45 cm na korpus. Zapotrzebowanie mocy pługów 2-skibowych producent określa na 50–90 KM, a pozostałych, w tym 4-skibowego – na 70–120 KM. Wniosek z tego, że na glebie mineralnej  nawet z „czwórką” mógłby współpracować ciągnik 80-konny. Wymagany udźwig podnośnika tylko w wypadku pługa 3-skibowego z hydraulicznym zabezpieczeniem przekracza 2 tony (2100 kG). Do pozostałych pługów wystarcza 1600–1900 kG. To zasługa zwartej budowy i sposobu obracania dołem (w pozycji transportowej korpusy są na dole, a nie u góry), dzięki czemu środek ciężkości jest bliżej ciągnika, bo masa BX-ów, mimo dość solidnej ramy o profilu prostokątnym (150 x 100 mm), jest raczej typowa dla pługów lekkich i wynosi od 620 kg (2-skibowy na śrubach) do 970 kg (3-skibowy hydrauliczny). Porównywalne z innymi są również ceny szwedzkich pługów: na przykład 3-skibowy na śrubach kosztuje od 28,8 tys. zł, a z zabezpieczeniem hydraulicznym – 36,5 tys. zł.

Ciągniki zalecane do wszystkich lekkich pługów Gregoire-Besson R41 i R4 powinny mieć moc do 150 KM, niezależnie od liczby korpusów (od 2 do 5 skib). Minimalne zapotrzebowanie będzie zależało od liczby skib, głębokości i warunków orki. W optymalnych wystarczy zapewne i 50-60 KM dla pługa 2-skibowego oraz 70–80 KM dla 3-skibowego. Lekkie pługi serii R wyróżniają się ramą o profilu 120 x 120 mm i aż pięciostopniową regulacją szerokości roboczej, w zakresie od 28 do 56 cm. Korpusy, zabezpieczone śrubami lub automatycznie (mechanicznie lub hydraulicznie), są rozstawione co 80, 90 lub 100 cm, a prześwit pod ramą wynosi 68, 73 lub 78 cm. Rama jest zwykła lub modułowa, dzięki czemu pługi występują także w wersji „plus” (2+, 3+, 4+) z dokręcanym ostatnim korpusem. Taką samą ramę, zwykłą lub modułową, o profilu 120 x 120 mm, mają też lekkie pługi RC31, różniące się od poprzednich szczegółami, m.in. mniejszym zakresem regulacji szerokości orki (4 pozycje, od 30 do 46 cm) i prześwitem (tylko 73 cm).

Seria Servo 25 Pöttingera obejmuje lekkie pługi 2-, 3- i 4-skibowe (3+1), do ciągników o mocy do 120 KM. Zbudowane są na lekkiej ramie kwadratowej o przekroju 100 x 100 mm (grubość ścianki 10 mm), wzmocnionej wewnątrz (od 3-skibowego), dzięki czemu mają niewielką masę – od 553 kg (2-skibowy) do 853 kg. Korpusy rozstawione są co 85, 95 lub 102 cm, mają szerokość cięcia od 33 do 48 cm (4 lub 5 nastaw) i zabezpieczenie tylko śrubowe lub hydromechaniczne non stop. Z tym drugim dość znacznie wzrasta ciężar pługów: 2-skibowy waży prawie 690 kg, 3-skibowy – ponad 900, a 4-skibowy – ponad 1100. Najmniejszy pług wyższej serii, 3-skibowy Servo 35, zbudowany już na ramie 120 x 120 mm, jest niewiele cięższy od swego odpowiednika z serii 25, ale ma ramę bez możliwości dokręcenia dodatkowej pary korpusów. Do ciągników 80-konnych producent poleca pługi 3-skibowe, zwłaszcza jeśli mają automatyczne zabezpieczenia korpusów.

Pługi Vogel&Noot z serii LM to kolejne austriackie maszyny do ciągników lekkich, o mocy nie przekraczającej 80 KM. Są to pługi 2- i 3-skibowe, zbudowane na ramie o przekroju 120 x 80 mm, z korpusami rozstawionymi co 85, 95 lub 102 cm. Ciągniki 80-konne z przednim napędem radzą sobie również z pługami średnimi typu M: 3-, a nawet 4-skibowymi (ale o mniejszym rozstawie korpusów – 85 cm, z zabezpieczeniem śrubowym). Pługi te zbudowane są na ramie 120 x 100 mm i wymagają ciągnika o mocy maksymalnej nie przekraczającej 110 KM. Pługi Vogel&Noot wyróżniają się możliwością zastosowania kilku systemów zabezpieczeń korpusów: standardowo śrubami ścinanymi, a także bezpiecznikami półautomatycznymi i automatycznymi (sprężynowymi lub hydraulicznymi). Jak na maszyny zachodnie zaskakują też ceną, porównywalną do pługów krajowych. Na przykład 3-skibowy standardowy pług M z ogumionym kołem podporowym kosztuje około 22 tys. zł, a 4-skibowy – 26,8 tys. zł (w firmie TECH-KOM w Paczkowie).

Lemken, kojarzony raczej z pługami wieloskibowymi, osiągającymi rekordy w orce 24-godzinnej, produkuje również małe gospodarskie pługi 2- i 3-skibowe (także w wersji 2+1) EurOpal 5, na ramie o przekroju 110 x 110 mm (ścianka 8 mm). Rozstaw korpusów wynosi 90 lub 100 cm, a wysokość ramy – 75 lub 80 cm. Regulacja szerokości orki jest czterostopniowa (ustawiana śrubami) w zakresię 30–50 cm/korpus. W pługach VariOpal, będących odpowiednikami EurOpali, regulacja szerokości orki, od 22 do 55 cm/korpus, jest hydrauliczna. Standardowe zabezpieczenia korpusów to kołki, na życzenie dostępne są też bezpieczniki automatyczne, sprężynowe lub hydrauliczne. Moc współpracujących ciągników: do 60 KM do Opala dwuskibowego, do 80 KM do trzyskibowego i do 100 KM do „czwórki”. Podnośniki popularnych ciągników powinny z Opalami sobie poradzić, bo nawet 4-skibowy waży poniżej 900 kg.

Źródło: "Farmer" 20/2005