Chociaż bardzo spora to wciąż w większości pozostająca w rękach jednej rodziny firma Manitou ma swoje początki w latach 50. W otwartej wówczas firmie budowlanej Marcel Braud przerobił ciągnik na wózek widłowy. Pierwsza ładowarka teleskopowa pojawiła się w latach 80. Dziś firma obraca rocznie 2 mld euro rocznie i mówi się, że co czwarta ładowarka na świecie to właśnie Manitou.

Głównym produktem, z jakich firma jest najbardziej znana są ładowarki teleskopowe. O wyzwaniach firmy opowiedział Wojciech Rzewuski, dyrektor zarządzający w Manitou. fot. AdK
Głównym produktem, z jakich firma jest najbardziej znana są ładowarki teleskopowe. O wyzwaniach firmy opowiedział Wojciech Rzewuski, dyrektor zarządzający w Manitou. fot. AdK

Rozpoznawalne po czerwonym kolorze ładowarki Manitou są obecne w 140 krajach. 400 modeli maszyn, jakie produkuje Manitou przeznaczone są do branży rolniczej, przemysłowej i budowlanej i działa na 140 patentach firmy.

Cele, jakie postawiło sobie Manitou na kolejne lata wpisują się w obecną tendencję projektowania urządzeń elektrycznych - ekologicznych i generujących oszczędności. Takich maszyn firma posiada już kilka i jej celem jest sukcesywne rozszerzanie tego portfolio.

Serwis ładowarek Manitou

Wprowadzony przez Manitu „Wet Sales” to skupienie się na trzech aspektach: łączności urządzenia, przedłużonej gwarancji oraz finansowania. Łączność opiera się głównie na podglądzie zużycia paliwa, wydajności, komunikatów dla serwisu oraz lokalizacji. Łączność ze sprzętem wydaje się być bardzo istotna również w ostatnim aspekcie. Jak zauważono ładowarki są coraz częściej kradzione, stąd też montaż GPS pozwala na ich szybkie zlokalizowanie.

Aplikacja, która jest połączona z ładowarką pozwala na przeprowadzenie zdalnej diagnostyki urządzenia przez serwis oraz skontrolowanie, jakie działania trzeba podjąć z wyprzedzeniem, ustalić kody błędów, czy chociażby sprawdzić poziom adBlue.

Przedstawiciele Manitou podkreślali, że są pewni swojego sprzętu i stąd też nie obawiają się udzielania wieloletniej ochrony posprzedażowej – nawet do 6 lat.

Ładowarki Manitou

Podczas spotkania na Agro Show firma Manitou skupiła się na paru kluczowych modelach ładowarek.

Prezentacja ładowarki MT 625 z napędem elektrycznym, odbędzie się na targach Bauma 2022 i po wystawie sprzedaż ma zostać uruchomiona również w Polsce. Ładowarka głównie będzie się nadawać do prac w drobiarstwie, jak i hodowli bydła.

Głównym partnerem Manitou w Polsce jest firma Agromix, której przedstawiciel Adam Piotrowski wraz z Wojciechem Mańkiewiczem z Manitou przestawili nowe modele maszyn. Następcą modelu MLT845 ma być MLT 850. fot. AdK
Głównym partnerem Manitou w Polsce jest firma Agromix, której przedstawiciel Adam Piotrowski wraz z Wojciechem Mańkiewiczem z Manitou przestawili nowe modele maszyn. Następcą modelu MLT845 ma być MLT 850. fot. AdK

Bardzo duże zainteresowanie na targach wzbudzała ładowarka ULM 415. Jest to ultralekka maszyna o masie transportowej 2700 i 2900 z łyżką. Może być wykorzystywana w rolnictwie zwłaszcza przy hodowli zwierząt, gdzie w budynkach są zamontowane ruszty, a także w ogrodach. Maksymalny udźwig tej maszyny to 1500 kg przy pełnej wysokości z zachowaniem stabilności.

Polski rynek kompaktowych ładowarek jest bardzo duży i wciąż dynamicznie się rozwija. fot ArKul
Polski rynek kompaktowych ładowarek jest bardzo duży i wciąż dynamicznie się rozwija. fot ArKul

Silnik Yanmar w ładowarkach Manitou

W modelach 841 i 961 zamieniono dotychczasowe silniki John Deere na Yanmar. Jak podkreślili specjaliści z Manitou użytkownicy ładowarek z nowym silnikiem dostrzegają jego przewagę głównie w kwestii momentu obrotowego, równej pracy i mniejszego zużycia paliwa.

O pozostałych elementach wprowadzonych w ładowarkach Manitou, jak zamontowana kamera na głowicy i inteligentnej hydraulice oraz systemie eko stop opowiada Wojciech Mańkiewicz z Manitou.

Więcej nt nowoczesnych maszyn i technologii na konferencji Narodowe Wyzwania w Rolnictwie 2022, już 27 października w Jachrance.