To pierwsze spotkanie na żywo z Mariuszem Zdanowskim - twórcą projektu Zduntrac, czyli Ursusa C-360 na miarę XXI wieku. Na stoisku Farmera podczas Agro Show w Bednarach była okazja się poznać, porozmawiać, zobaczyć na żywo - zarówno twórcę Zduntraca, jak i fanów komentujących postępy w projekcie na kanale YouTube.

Karol Hołownia zaczął spotkanie od pytania o podsumowanie - na jakim etapie projekt się zatrzymał?

- Przygotowujemy kabinę dla firmy Naglak, co mam nadzieję mocno popchnie temat do przodu. Oprócz tego największym obecnym wyzwaniem jest pomoc w obróbce obudowy skrzyni biegów – powiedział Mariusz Zdanowski

Mariusz Zdanowski już odwiedził firmę Naglak, która na Agro Show prezentuje kabiny i inne elementy nadwozia do starych Ursusów. Drugą ważną firmą, która pomogła popchnąć projekt do przodu było przedsiębiorstwo Pronar Wheels. Sa koła z oponami, ale dzięki nim widać też jak Zduntrac będzie wyglądał finalnie.

Od pomysłu mija już 15 lat

Mariusz Zdanowski podkreślił, że od samego pomysłu na stworzenie lepszego Ursusa C-360 mija już 15 lat. Tak naprawdę pierwsze pomysły zawsze tliły się głowie, ale dopiero wtedy mechanik z okolic Siedlec uwierzył, że jest możliwe. Pierwsze poważne działania rozpoczęły się w 2017 r. Wówczas trafiła się w ogłoszeniu skrzynia biegów z Zetora Proximy. To był początek.

Na pytanie o koszty Zdanowski powiedział, że nie są one małe, ale „marzenia kosztują”.

- Zaczynając taki projekt trzeba mieć pewien zasób gotówki. Nie robię wszystkiego jednocześnie, zakupy są rozłożone w czasie, szukam tanich części, uruchamiam kontakty, liczę na pomoc firm, z którymi pracujemy na co dzień w warsztacie. Zdobycie wspornika sprawił spory problem. Raz się trafił i jeden jest. Inne części podobnie. Ja coś jest trzeba natychmiast po to jechać – powiedział Zdanowski

- Też szukaliśmy pewnych części do Zduntraca jako redakcja Farmera i muszę potwierdzić, że nie jest łatwo – dodał Karol Hołownia
W tej chwili kanał Mariusza Zdanowskiego obserwuje ok. 40 tys., ale filmy często zdobywają widownie przewyższającą 100 tys. widzów.

Projekt pokazuje jaka jest potrzeba i jaki głód na polski ciągnik. Ludzie chcieliby krajowy pojazd, ale często też liczą, że będzie to maszyna tania. A niestety, żeby polska maszyna była dobra musi kosztować. Nie da się kupić czegoś dobrego taniej. Albo dobrze, albo tanio – zwrócił uwagę Zdanowski.
Komentujcie – to pomaga

- Warto czytać i słuchać komentujących. Dzięki komentarzom, po pewnych rozważaniach stwierdziłem, że może warto coś zmienić. Jest kilka takich rzeczy, np. zawieszenie przedniego napędu. Komentarze skłoniły mnie do tego, żeby to przebudować i rzeczywiście jest lepiej – powiedział twórca Zduntraca o interakcji z widzami.

Jeden z widzów debaty zapytał jaka będzie szacowana moc maszyny?
- Zduntrac ma być trwały, niekoniecznie mocny. 80-90 KM. Maksymalnie 100 KM. Jak wyjdzie mocniej to moc skręcimy. Idealna byłaby 90 KM, bez nadmiernego dymienia. Silnik z „sześćdziesiątki” nominalnie ma 52 KM. Moc podnieśliśmy rozwiercając tuleje i zwiększając pojemność do 3,6l, stosując inną pompę wtryskową, turbinę Zetora, intercooler. Na koniec zostanie strojenie. Z tej bazy o więcej będzie trudno, ale też nie chcemy nadmiernej mocy.

Inny z fanów projektu zapytał o C-360 z internetu, który ma moc 100 KM? Co o tym myśli Mariusz?

- Ciężko się wypowiedzieć, bo nie widziałem sprzętu na żywo, ale samo podejście jest prawidłowe. Chłopak lubi się bawić, np. turbinami, i to jest fajne. To też kosztuje i to sporo. On to tworzy na zwykłej „sześćdziesiątce i to jest ryzykowane, ale pokazuje ze ten traktor ma spory potencjał. Ale wszystko co tworzymy musi być z robione z głową. Są już C-360 z turbinami i to jeździ, więc można. Ale ten konkretny projekt jest bardzo fajny – odpowiedział Zdanowski

Wobec tego Karol Hołownia zapytał czy silnik Ursusa wzorowany na zetorwskim projekcie z lat 60. Ma jeszcze potencjał? Twórca Zduntraca odpowiedział, że do końca, przez ekologię, nie ma to sensu. Ale do zabawy potencjał jest. Jak najbardziej. Można stworzyć coś z niczego.
- C-360 ma spory potencjał. Dlaczego są tez inne projekty z tym modelem? Bo są części, np. z Zetorów – podkreślił Zdanowski

Dlaczego Zduntrac nie powstał na bazie C-385?

Bardziej by pasowało do realiów dzisiejszych czasów stworzyć taki projekt na bazie serii ciężkiej.

- Robię na C-360, bo sam taki ciągnik miałem. Z doświadczenia wiem, co można było poprawić. Ciągle do głowy przychodziły nowe pomysły. A seria ciężka? Tez można zrobić. Może to będzie następny projekt? Może Zduntrac 2? Gdybym wcześniej miał „osiemdziesiątkę” to bym pewnie ten model wybrał do swojego pierwszego projektu – zaznaczył Zdanowski.

Wreszcie widzimy się na żywo, fot. K.Pawłowski
Wreszcie widzimy się na żywo, fot. K.Pawłowski

- Rozbierając inne maszyny widzisz błędy konstrukcyjne. Starasz się zrobić tak, żeby twój projekt był dobry do serwisu. Będę miał z nią problemy, to wiadomo, ale chcemy pewnych rzeczy uniknąć. Staram się by błędów było jak najmniej. Może trzeba zrobić katalog części? Sam zaraz zapomnę co robiłem. Dokumentacje rzeczy, które sam robiłem to mam – powiedział Zdanowski

Kiedy Zduntraca zobaczymy na Agro Show?

- Bardzo bym chciał, żeby ciągnik był gotowy na przyszły rok. Mam nadzieje że się uda, ale realnie zajmie to jeszcze ze dwa lata. Jeśli skończę mechanikę, z elektroniką też damy radę. Są już firmy, które chcą pomóc. Skrzynia cały czas blokuje projekt. Trzeba podkreślić, że jeszcze nikt nie zrobił takiego projektu. Wiele się dzieje, jest dużo projektów. Ale mój ciągnik ma być w 100 proc. użyteczny – podsumował Zdanowski.

Na koniec Mariusz Zdanowski podkreślił, że fajnie jest się spotkać z fanami twarzą w tarz, porozmawiać, zobaczyć kto się ukrywa pod konkretnymi nickami.