Po dwuletniej przerwie, na teren Targów Kielce powróciła wystawa Agrotech. Udział w targach wzięło ok. 350 wystawców, a odwiedziło je ok. 45 tys. osób.

Dział Techniki rolniczej pojechał tam w niemal pełnym składzie. Nasze opinie nt. imprezy były podzielone, choć na ogół pozytywne. Nie dało się nie zauważyć, że impreza była znacznie mniejsza od tych z "czasów przedcovidowych".

Nie mniej jednak udało się przeprowadzić wiele ciekawych rozmów, wywiadów, sfotografować i sfilmować ciekawy sprzęt. Było kilka nowych i ciekawych maszyn. Duże zainteresowanie wzbudzał Steyr Konzept, nowe maszyny New Holland jak np. pielnik SRC SmartSteer, nowy Zetor Proxima, Ciągniki Deutz-Fahr czy nowa seria "S" Massey Fergusona, Mercedes Unimog, brona talerzowa Agro-Masz Faster oraz roboty polowe: Naio Technologies Dino czy Lyckegard Group AB Cameleon.

Druga sprawa to dostępność sprzętu. A z tym bywa różnie. Sporo firm nie wystawiło się na targach tłumacząc się właśnie tym, że nie ma w tym momencie za wiele do zaoferowania rolnikom. Na duże ciągniki trzeba często czekać rok i dłużej, na mniejsze - co najmniej 3-6 miesięcy. Jest różnie u poszczególnych producentów.

Zapraszamy do obejrzenia programu

Zobacz też pierwszy odcinek Maszynowni