W mediach słyszymy o wytężonej pracy przedstawicieli różnych zawodów, którzy starają się podjąć walkę z koronawirusem. W podobne akcje zaangażowali się, często dysponujący specjalistycznym sprzętem, rolnicy.

Solidarni rolnicy

Pierwsze przykłady o rolnikach, którzy zdecydowali się wykorzystać własne maszyny w walce z wirusem, napłynęły do nas z Włoch i Hiszpanii. Za pomocą opryskiwaczy dezynfekowali oni przestrzeń publiczną: ulice, place, czy parki.

W ślad za kolegami z Hiszpanii i Włoch ruszyli polscy rolnicy z Grójca. Jak zaznacza Burmistrz Miasta i Gminy Grójec, lokali sadownicy podjęli wspólne działania z urzędem i w godzinach nocnych, kiedy ruch był minimalny, przeprowadzili akcję dezynfekcji ulic i chodników. W tym celu użyto podchloryn sodu, czyli substancję zalecaną przez Główny Inspektorat Sanitarny.

Zadowolenia z postępowania rolników nie kryje Bartosz Białas, kierownik marketingu John Deere.

- Jesteśmy dumni, że rolnicy czują odpowiedzialność społeczną i z tak dużym zaangażowaniem pomagają, jak np. sadownicy w Grójcu. To pokazuje, że w kryzysowych momentach potrafimy się zjednoczyć bez względu na branże czy  wykonywaną pracę  - podkreśla Białas.

Nowe zastosowanie maszyn

W warunkach miejskiej dżungli dobrze sprawdzają się ciągniki kompaktowe John Deere serii 1,2,3 i 4. Mogą one być doposażone w ciągnięte, lub zawieszane opryskiwacze, które doskonale sprawdzają się w warunkach dezynfekcyjnych. Kompaktowe rozmiary, duża zwrotność, czy szerokie możliwości adaptacji czynią z ciągników John Deere skuteczną broń w walce z wirusem.

Jednym z modeli opryskiwaczy, które sprawdzą się w takich warunkach będą maszyny ciągnięte, jak chociażby Kuhn Vision T50, lub T75. Maszyna to może zostać wyposażona w regulowaną na długość belkę, umożliwiającą oprysk na szerokość do 2 m. Za sprawą elektrycznych i wydajnych pomp ze stałym przepływem dezynfekcja przebiega skutecznie i sprawnie.

Ciągniki kompaktowe, podobnie jak modele o wiele większe, mogą zostać opcjonalnie doposażone w przedni oraz tylny TUZ. Takie narzędzia jak zamiatarki, pługi, czy agregaty koszące, czynią je przydatnymi przez cały rok.

Co ciekawe, kosiarki samojezdne po zdemontowaniu kosza również mogą zostać wyposażone w opryskiwacze o odpowiednich rozmiarach.

Pojazdy użytkowe

Tam, gdzie pozostałe maszyny nie dadzą rady wjechać, doskonale sprawdzą się pojazdy użytkowe, jak np. Gator.

Mogą one zostać doposażone w opryskiwacz, np. Kuhn Elis. - Zbiornik o pojemności aż do 400 litrów, belka o szerokości 4 metrów, wygodne sterowanie belką z kabiny, a przy tym kompaktowe rozmiary wydłużają pracę i czynią ją bardziej efektywną – Zaznacza Mateusz Archałowicz, przedstawiciel handlowy maszyn komunalnych.

Co ważne, połączenie Gatora wyposażonego w system AutoTrac z terminalem GreenStar oraz opryskiwaczem Kuhn Elis, umożliwia jazdę autonomiczną ze stosowaniem dawki regulowanej w zależności od prędkości jazdy.

Nowy Gator XUV 865R jest napędzany trzycylindrowym silnikiem wysokoprężnym OHV o pojemności 854 cm3, wytwarzającym 23 KM przy 3600 obr./min, przy maksymalnej prędkości aż do 50 km/h.