Ostatnio można odnieść wrażenie, że uprzyjemnianie rolnikom życia znakomicie wychodzi naszym rządzącym. Nawozy, środki ochrony roślin, zdziczałe świńskie wirusy - wiele jest tematów do omówienia i wielu coraz to nowych specjalistów się wypowiada. A rolnik? Jak zwykle i jak w piosence “Rolnik sam w… dolinie”.

Jakby tego było mało, po cichu, już za kilka godzin nadejdzie Polski Ład. Zbiór przepisów, ustaw i jak to zwykle bywa, niejasnych regulacji, dzięki którym w założeniach będzie lepiej. Jednak zanim wszystkim po równo będzie lepiej, musi być… no cóż, musi być nieco inaczej.

Dużo ostatnio w mediach pisze się o leasingach samochodów osobowych. Co się zmieni i komu się to przestanie opłacać. Przedsiębiorcy, którym w przyszłym roku kończą się umowy leasingu, chcąc uniknąć zmian, jakie przyniesie Polski Ład, szturmują urzędy, wykupując auta niemal na siłę, często zaciągając nieplanowane kredyty.

Czy czasem ktoś znowu nie zapomniał o rolnikach?

Rolnicy to dziś w wielu przypadkach także przedsiębiorcy, prowadzący działalność gospodarczą, a w związku z tym również korzystają z leasingu ciągników, kombajnów i innych maszyn rolniczych. I to także w nowych przepisach Polskiego Ładu dużo się zmieni. Przykłady? 

Do końca 2021 r. leasingobiorcy mogą prywatnie (na siebie) wykupić przedmiot leasingu po zakończeniu umowy. Dotychczas obowiązywał jedynie półroczny okres “karencji”, po którym można było odsprzedać auto, ciągnik czy maszynę, nie płacąc podatku dochodowego. Taki system działał od wielu lat, a jego regulacje były jasne i akceptowalne. Jednak to się zmieni.

Wybierz najlepsze finansowanie dla swojego gospodarstwa!

Wprowadzone od 1 stycznia 2022 r. nowe przepisy wydłużają półroczny do tej pory okres do 6 lat. Więc rolnicy chcąc sprzedać samochód, ciągnik, kombajn lub inną maszynę wykupioną z leasingu przed upływem owej kilkuletniej “karencji” będą musieli zapłacić podatek dochodowy od rynkowej wartości maszyny.

Sprzedając swoją własną maszynę rolniczą wykupioną z leasingu zapłacisz podatek fot. archiwum
Sprzedając swoją własną maszynę rolniczą wykupioną z leasingu zapłacisz podatek fot. archiwum

Nowe przepisy zmienią także podatek VAT płacony przy końcowym wykupie leasingowanej maszyny rolniczej. Obecnie obliczany i płacony jest on od wysokości ostatniej raty leasingu. Po zmianach wchodzących w życie z nowym, lepszym rokiem będzie on obliczany od realnej rynkowej wartości maszyny rolniczej obowiązującej w chwili wykupu, a więc dramatycznie wzrośnie.

A co to oznacza dla rolnika korzystającego z leasingu maszyn?

Założenia Polskiego Ładu oznaczać mogą poważne zmiany na rynku poleasingowych używanych maszyn rolniczych. Indywidualne jednoosobowe rolnicze firmy, spółdzielnie czy kombinaty będą zmuszone trzymać przez kilka lat w swoich zasobach ten sprzęt, który wykupiły po umowach leasingu.

I tak, jeśli już w styczniu rolnik podpisze umowę leasingu ciągnika (czy innej maszyny) na np. cztery lata i po tym okresie zdecyduje się na jej wykup, to niemal jest zmuszony nie sprzedawać jej przez sześć następnych lat o ile chce uniknąć zapłaty podatku.

I to niezależnie od tego, czy dana maszyna będzie mu potrzebna czy będzie stała w przysłowiowych krzakach, bo postanowił zmienić profil produkcji z uprawy zbóż na hodowlę pieczarek. Nie i już, bo zapłaci podatek dochodowy od sprzedaży własnej maszyny.

Trzeba zaznaczyć, że zmiany obejmą też tych rolników, których umowy leasingu maszyn rolniczych właśnie trwają i kończą się po 1 stycznia 2022 r.

Pozostaje otwarte pytanie: czy leasing i późniejszy wykup maszyn rolniczych będzie dla rolników opłacalny? Możliwe, że jak w przypadku samochodów osobowych, także maszyny rolnicze będziemy użytkować na zasadzie wieloletniego użyczenia sprzętu - taka forma już jest dostępna. 

Jednak czy przyzwyczajeni do własności sprzętu rolniczego damy się przekonać do użyczeń, a może zmęczeni ciągłym drenowaniem naszych kieszeni będziemy do tego zmuszeni?

Polski Ład wam wszystkim pokaże.