Traktor, mimo iż czeka na swój debiut rynkowy zdobył już kilka nagród i wyróżnień na kontynencie amerykańskim.

Praca na jednym ładowaniu do 10 godz.

Monarch 634 to mały, kompaktowy ciągnik o mocy ciągłej 30 kW (40 KM), ale z chwilowym przyrostem mocy do 52 kW (70 KM). Silnik elektryczny połączony jest z zautomatyzowaną bezsprzęgłową skrzynią (AMT) z liczbą biegów 9 do przodu i 3 wstecz.

Baterie zastosowane w elektrycznym pojeździe wystarczają, wg zapewnień konstruktorów, na pracę do 10 godz. w zależności od warunków i podczepionych maszyn. Ich czas ładowania natomiast z użyciem ładowarki Monarch (240 V 80 A) to 4-5 godz.

Amerykański ciągnik wyposażony jest ponadto w układ hydrauliczny o wydajności 60 l/min, WOM 540 obr./min oraz tylny TUZ o udźwigu 1000 kg, a w opcji jest przedni napęd. Parametry techniczne nie odbiegają więc od tradycyjnych ciągników tej klasy. Co ciekawe Monarch może pracować w trybie autonomicznym (dzięki zastosowaniu m.in. kamer 360°) oraz może służyć jako polowy generator.

W trakcie pracy zbiera on dane telemetayczne , które przechowywane są w chmurze. Ciągnik Monarch można kontrolować za pomocą smartfona lub komputera przy użyciu odpowiedniej aplikacji, która dostarcza także np. dane pogodowe, szczegółowe analizy i raporty z wykonanych zadań, pozwalające jeszcze wydajniej prowadzić gospodarstwo.

Drogo, ale może będzie bardziej przystępnie

Elektryczny Monarch 634 ma trafić do sprzedaży jesienią tego roku. Jego cena ma wynosić 50 tys. dolarów, a gwarancja na baterie ma obejmować 10 lat. Można będzie też dokupić dodatkowe baterie w cenie 15 tys. dolarów i zamontować je samodzielnie w 10 min.

Elektryk ma być na razie dostępny tylko w Ameryce, ale jest szansa na zmianę takiego stanu rzeczy, gdyż Monarch ogłosił ostatnio nawiązanie współpracy z indyjską firmą VST Tillers Tractors Ltd.., która byłaby ewentualnie w stanie wyprodukować amerykański traktor w przystępniejszej cenie i dystrybuować go na całym świecie.

Ciągniki rolnicze i specjalistyczne znajdziesz na GieldaRolna.pl