Głębokość ugniecenia gleby ciągnikami i maszynami rolniczymi może dochodzić do 60 cm. Zmienia to właściwości fizyczne gleby, bilans wodny i próchniczny, a przez to pogarsza  warunki odżywiania roślin, utrudnia wzrost i rozwój korzeni, prowadzi do obniżenia plonu i pogorszenia jego jakości.

Podstawy i zasady
W związku z powyższym zaleca się okresowe stosowanie zabiegów likwidujących niekorzystne zmiany w glebie. Jednym z nich jest głęboszowanie. Nie jest to powszechnie doceniane przez rolników, gdyż jego wykonanie wiąże się z dużymi nakładami energetycznymi, a nie zawsze uzyskuje się oczekiwane natychmiastowe przyrosty plonów. Głęboszowanie jest zabiegiem dającym skutki przyszłościowe. Jego pozytywne działanie rozkłada się na kilka lat w zależności od rodzaju gleby i stosowanej agrotechniki. Kruszenie twardej warstwy gleby poprawia możliwości szybkiego przejęcia wody z opadów, magazynowania jej w przestworach glebowych i zapewnia łatwiejsze przetrwanie roślin w okresach suszy. Głębokie spulchnianie gleby może zwiększyć o połowę zdolność wchłaniania wody przez glebę, tj. do około 30 mm wody na glebach lżejszych i do 80 mm wody na glebach cięższych. Szybkie wchłanianie wody jest ważne zarówno na terenach płaskich – zmniejsza zjawisko podtapiania, które sprzyja rozwojowi chorób korzeni, jak również na zboczach, ponieważ niweluje niekorzystne zjawisko zmywania wierzchniej warstwy gleby. W uprawie bezorkowej głęboszowanie wykonuje się najczęściej co 4–5 lat.
Głęboszowanie, wykonywane za pomocą głęboszy, polega na przeciąganiu w glebie dłut (łap, zębów) zanurzonych na głębokości 40–60 cm. Skutkiem tego jest pokruszenie twardych warstw gleby w otoczeniu śladu przejścia dłuta bez jej odwracania. Dzięki temu następuje przerwanie nieprzepuszczalnych warstw, ułatwienie dostępu powietrza, usprawnienie wsiąkania i ułatwienie odpływu nadmiaru wody opadowej grawitacyjnej, usprawnienie działania systemu drenarskiego. Głębosze wymagają dużej siły uciągu, dlatego najczęściej zaleca się wykonanie zabiegu w korzystnych warunkach wilgotnościowych, tj. najlepiej po wykonaniu płytkiej uprawy pożniwnej po zbożach. Jesienne głęboszowanie, w miejsce na przykład orki przedzimowej, można stosować sporadycznie, jedynie w lata suche. Korzystną stroną głęboszowania po uprawie pożniwnej jest to, że przy orce zimowej po tym zabiegu zużywa się mniej paliwa, ponieważ może być ona spłycona do ok. 20 cm, bez obawy o zniżkę plonu rośliny uprawnej. Niekorzystnym elementem jest to, że podczas tej orki częściowo niszczy się efekt głęboszowania. Drugim co do częstości sposobem głęboszowania jest głęboszowanie po orce. Przy tym sposobie wykonania co najmniej dwa dłuta spulchniające usytuowane są za kołami ciągnika. Głęboszowanie powinno być wykonywane, gdy gleba jest w miarę sucha, nieelastyczna, bo wówczas strefa spulchnienia jest najszersza, a stopień spulchnienia największy. Głęboszowanie gleb mokrych, w stanie plastycznym, prowadzi do niewielkiego napowietrzania podglebia i zagęszczenia gleby wzdłuż śladu przejścia elementu roboczego głębosza.

Ugniecenie gleb występuje najczęściej do głębokości 15–20 cm poniżej warstwy ornej. Głęboszowanie takich gleb wykonuje się na głębokość 40–50 cm. Wraz z jej wzrostem drastycznie zwiększa się zużycie paliwa. Im mniejsza jest głębokość spulchnienia, tym mniejszy nakład energii, lecz jednocześnie tym mniejszy przyrost pojemności wodnej, czyli zdolność zatrzymywania wody dostępnej dla roślin. Na polach drenowanych głębokość spulchniania musi być mniejsza o ok. 10–15 cm od głębokości zalegania drenów, żeby nie zniszczyły ich dłuta głęboszy.

Wady i zalety
Głębosze klasyczne są narzędziami o prostej konstrukcji, zawieszanymi na trzypunktowym układzie podnośnika hydraulicznego ciągnika. Rama głębosza, najczęściej strzałkowa, stanowi zespół spawany z rur prostokątnych i płaskowników, do którego przykręca się elementy wieszaka będącego miejscem agregatowania górnego punktu zawieszenia. Na ramie zamocowane są uchwyty, w których osadzone są łapy (zęby, dłuta) zakończone redlicami skrawającymi jednoostrzowymi, zaopatrzonymi niekiedy w skrzydełka. Do ramy przymocowane są dwa koła kopiujące, służące do regulacji głębokości roboczej. Łapy głębosza wykonane są najczęściej z blachy o grubości 30–40 mm, zaś elementy robocze (redlice) ze stali stopowej o twardości powyżej 40 HRC, o odporności na ścieranie powyżej 50 g/ha dla gleb lżejszych i do około 150 g/ha na glebach ilastych. Trwałość redlic można zwiększyć na przykład przez naspawanie elektrodą otuloną, umożliwiającą uzyskanie struktur zawierających węgliki chromu. Okres użytkowania tak przygotowanych redlic może wzrosnąć 3–4-krotnie.
Jest wiele konstrukcji głęboszy. Z jednej strony wynika to z dążenia do poszukiwania rozwiązań zmniejszających naturalne opory robocze, z drugiej zaś ważnym czynnikiem jest dążenie do poszerzenia możliwości zastosowania głęboszy do zabiegów agromelioracyjnych czy rekultywacji terenów zdegradowanych. Strefa spulchniania gleby przez pojedyncze dłuto ma na powierzchni pola szerokość równą podwójnej głębokości i układa się w postaci trójkąta. Podziałkę wykonywanych szczelin przyjmuje się najczęściej tak, aby strefy spulchniania nakładały się pod powierzchnią gleby na głębokości zapewniającej przerywanie warstw zagęszczonych. Produkowane są dwie zasadnicze formy łap głęboszy: łapy proste, niemal pionowe, i łapy zagięte do przodu. Łapy proste kruszą glebę bardziej równomiernie na całej głębokości, a szczeliny po ich przejściu łatwiej się zamykają, lecz dają mniejszy przyrost objętości gleby niż łapy zagięte. Narzędzia te pozostawiają wyrównaną powierzchnię pola. Dla zwiększenia intensywności kruszenia łapy tych głęboszy zaopatrzone są w szerokie odkładające skrzydła poziome. Powodują one jednak wzrost energochłonności zabiegu. Nie ma też  wyciągania kamieni do warstwy ornej. Jednocześnie łapy proste wymagają mniejszej siły uciągu w porównaniu z głęboszami posiadającymi zagięte zęby, no i są tańsze w produkcji.

Łapy zagięte powodują większe, ale jednocześnie bardziej nierównomierne spulchnienie gleby, pozostawiają szersze, trudniej zamykające się szczeliny, które zwłaszcza na glebach suchych trzeba zagarniać, aby uniknąć dalszego przesuszenia gleby. Głębosze z tymi zębami dociążają dobrze tylną napędzaną oś ciągników. Dlatego zaleca się stosować je w gospodarstwach nieposiadających ciągnika z napędem na obie osie. Zaletą tych głęboszy jest większa uniwersalność dłut, która daje możliwość używania ich do uprawy gleby. Niekorzystną ich cechą jest to, że wyciągają kamienie z podglebia. Są też droższe od głęboszy z prostymi zębami.
Niektóre konstrukcje głęboszy pozwalają także na wykonanie zabiegu drenowania na terenach tego wymagających. Wszystkie czynności wykonuje się jednym, odpowiednio przygotowanym głęboszem. W przypadku drenażu można zainstalować za dłutem kreta w postaci „walca” lub „stożka”. Jego zadaniem jest poszerzenie bruzdy wykonanej przez łapę i utworzenie kanału drenarskiego. Dzięki temu uzyskuje się rodzaj sieci drenarskiej, co wydatnie polepsza obieg wody w glebie. Przydatny jest zwłaszcza na glebach zwięzłych, terenach podmokłych, okresowo podmakających oraz na polach o nieuregulowanej gospodarce wodnej. Zwiększa to znacznie możliwości głębosza, co wpływa na jego szersze zastosowanie.

Jaki głębosz
Niektóre firmy zagraniczne konstruują głębosze z elementami aktywnymi (ruchy oscylacyjne), napędzanymi od wałka przekaźnika mocy ciągnika. Są to konstrukcje głęboszy z napędzanym lemieszem lub wibrującym kretem. Rozwiązania te mają na celu polepszenie pracy głębosza w postaci większej skuteczności spulchnienia, utrwalenia efektów drenarskich czy zmniejszenia oporów roboczych do 50 proc. Jednak konstrukcje takie są bardziej złożone, znacznie droższe. Spotyka się głębosze 1-, 2-, 3-, 5-, 7-elementowe, o rozstawie grządzieli od 300 do 1600 mm, o masie od 150 do ponad 1000 kg, o zapotrzebowaniu mocy od 30 kW na jeden element roboczy.
W przypadku stosowania głęboszy z zabezpieczeniem łap przed przeciążeniem zapotrzebowanie mocy jest większe o około 30 proc. Na gleby o małym zakamienieniu należy stosować głębosze, z systemem zabezpieczającym zęby przed kamieniami w postaci ścinanej śruby, zaś na zakamienione – wyłącznie głębosze zaopatrzone w automatyczny system przeciążeniowy typu „non stop” na przykład w formie sprężyny piórowej. Niektóre głębosze mają wymienny nóż przecinający (ostrze trzonu zęba), który zapobiega wyrywaniu dużych brył na powierzchnię oraz tworzeniu się bruzd. Ponadto mogą być zainstalowane tarcze przecinające przed trzonem zęba i zawieszone z tyłu wały jako opcje.

Podczas użytkowania głęboszy należy pamiętać m.in., że:
- przy pierwszym pogłębianiu ustawia się go na głębokość pracy o około 15 cm głębiej niż dotychczas wykonywano orkę; następny zabieg pogłębiania na tym samym polu po 4–5 latach należy prowadzić głębiej o około 5 cm niż poprzedni i w kierunku prostopadłym do poprzedniego,
- koła tylne ciągnika ustawia się na maksymalną szerokość, a przednią oś dociąża poprzez zamontowanie obciążników,
- droga zagłębiania się głębosza na żądaną głębokość wynosi około 5–6 m i jest zależna od zwięzłości i wilgotności gleby,
- wprowadzanie głębosza do gleby natychmiast na wymaganą głębokość wiąże się z dużym zapotrzebowaniem mocy i zwiększonym zużyciem ostrzy elementów roboczych,
- efektywne głęboszowanie nie może być przeprowadzone na polu stale podmokłym czy o płytko ułożonym systemie drenarskim.

Plon a głęboszowanie
Najbardziej na głęboszowanie reagują rośliny głęboko korzeniące się (buraki cukrowe, lucerna, ziemniaki, warzywa), mniej zboża. Na glebach wadliwych zwyżka plonu może dochodzić do 30 proc., natomiast na glebach ugniecionych kołami ciągników i maszyn rolniczych, pozostających w kulturze do 10–15 proc.

Zagęszczanie gleby kołami
Zamiast usuwać skutki zagęszczania gleby kołami ciągników i maszyn rolniczych korzystniej jest to zjawisko ograniczyć do minimum. Zaleca się w związku z tym maksymalne ograniczenie liczby przejazdów poprzez rezygnację z niektórych zabiegów, stosowanie agregatów wieloczynnościowych, zmniejszenie poślizgu kół napędowych, stosowanie szerokich opon, kół bliźniaczych, obniżenie ciśnienia w ogumieniu, stosowanie technologicznych ścieżek przejazdowych.

Źródło: Farmer 18/2007