Okazuje się, że ile głów, tyle pomysłów. Każdy bowiem z dziennikarzy działu Techniki Rolniczej portalu Farmer.pl, miał zupełnie inne obserwacje i zupełnie innych faworytów w tym całkowicie subiektywnym zestawieniu. Jesteście ciekawi, które ciągniki zostały najbardziej docenione w kategorii brzmienia silnika? To zapnijcie pasy i jedziemy!

Kiedyś to było…

Nie da się zaprzeczyć, że najlepsze lata dla inżynierii dźwiękowej w kontekście ciągników rolniczych mamy już definitywnie za sobą. Głównym winowajcą są oczywiście normy czystości spalin. Ich spełnienie wymaga bowiem na producentach montowanie zawiłych systemów oczyszczania spalin, które to w ogromnym stopniu wpływają na dodatkowe wytłumienie dźwięków wydobywających się z tłumika.

Z jednej strony to na pewno dobrze, gdyż przez to wielogodzinna praca nowoczesnym ciągnikiem rolniczym jest bardziej komfortowa dla operatora i z pewnością bardziej zdrowa dla jego słuchu. Z drugiej jednak strony z pełną odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że dzisiejsze ciągniki nie brzmią już tak samo jak kiedyś. Nic więc dziwnego, że wszystkie wskazane poniżej modele traktorów już od wielu lat nie są produkowane.

Z pewnością entuzjaści brzmienia ciągników rolniczych nie powinni być jednak zawiedzeni, gdyż modele charakteryzujące się fantastycznymi doznaniami akustycznymi są wciąż szeroko oferowane w ramach rynku wtórnego. Basowy pomruk, gardłowy ryk, radosne parkotanie – co kto lubi.

Liczy się ryk silnika

Ja osobiście w ciągnikach cenię sobie wyrazisty, najchętniej basowy dźwięk, generowany koniecznie przez 6-cylindrowy, aksamitnie pracujący, silnik.

W poniższym filmiku Kuli, a więc popularnego twórcy internetowego, sprawdzicie, jak brzmi John Deere 7820.

Niedoścignionym ideałem pod tym względem są dla mnie ciągniki John Deere serii 7020 i 7030. Brzmią one bardzo charakternie i wręcz nie sposób pomylić jest to brzmienie z żadnym innym. Wyraźnie słyszalne są przy tym niskie, basowe tony, ale co najważniejsze we wnętrzu traktora jest cicho. Kompromis idealny – kiedy trzeba, brzmi fantastycznie, kiedy nie trzeba, umożliwia wielogodzinną komfortową pracę.

Ciągniki John Deere serii 7020 i 7030 - wyglądają ponadczasowo i przy tym brzmią rewelacyjnie fot. mat. prasowe
Ciągniki John Deere serii 7020 i 7030 - wyglądają ponadczasowo i przy tym brzmią rewelacyjnie fot. mat. prasowe

Podobne doznania akustyczne ceni sobie Wojciech Denisiuk, który do naszego zestawienia jednogłośnie, choć po chwili głębszego zastanowienia się, wybrał mocniejsze modele Massey Fergusona serii 8400. Mowa tu o modelach 8470 i 8480.

Brzmienie tego kolosa zostało nagrane przez twórcę Agro HD i jest zamieszczone poniżej.

Pod ich maskę trafiały 6-cylindrowe silniki Sisu Valmet o pojemności aż 8,4 l, a że były produkowane kilkanaście lat temu, to próżno szukać w nich ekologicznych rozwiązań. Dlatego oprócz tabunu ok. 300 KM mocy maksymalnej, generowały one także dostojny ryk, w którym niejeden traktorowy audiofil może się zakochać.

Wybieram klasyka

Zupełnie inne podejście do tematyki brzmienia ciągników rolniczych prezentuje nasz kolejny dziennikarz – Kamil Pawłowski.

- Jako miłośnik wszelkich klasyków w życiu codziennym, nie mogłem wybrać innego ciągnika niż Ursus C45. Już sam proces odpalania silnika średnioprężnego za pomocą lutlampy i kręcenie wałem zdjętą chwilę wcześniej kierownicą to show, na które mogę patrzeć bez przerwy – rozpływa się Kamil.

Ursus C45 - to jego brzmienie szczególnie zapadło w pamięć Kamilowi Pawłowskiego fot. Kamil Pawłowski
Ursus C45 - to jego brzmienie szczególnie zapadło w pamięć Kamilowi Pawłowskiego fot. Kamil Pawłowski

- A potem… hmm. Dudnienie dwusuwowej jednostki napędowej to muzyka. Jeden cylinder i ponad 10 litrów pojemności – ta dam, ta dam, ta dam, ta dam. Jak praca serca Godzilli i King Konga słuchana jednocześnie. Coś pięknego, ale zdaję sobie sprawę, że operator takiej maszyny w latach 50. klął na niewygody, hałas, problematyczne odpalanie, a twórców tej sterty żelastwa z pewnością umieścił w jakiejś zjadliwej klątwie – dodaje.

Szeroki wybór ciągników rolniczych znajdziecie na Giełdzie Rolnej.

Równie nietuzinkowej odpowiedzi udzielił Adam Ładowski, a że jest oddanym audiofilem, to tym bardziej należy jego opinię wziąć pod uwagę. A jako swojego faworyta wskazał on… Władimirca T-25.

Nagranie dźwięku tego ciągnika w serwisie YouTube zamieścił użytkownik Władek TV.

- Pyr-pyr-pyr... Charakterystyczny dźwięk chłodzonego powietrzem dwugarowego silnika, w którym niczym nieosłonięte aluminiowe cylindry przypominają te z Harleya. I tak brzmi ten silnik: coś jakby gulgot motocykla, a praca strażackiej motopompy - zaznacza Adam Ładowski.

- Słuchanie jego pracy to niemal czysta, niczym niezmącona radość każdego prepersa, bo tłumik silnika we Władimircu to rzecz naprawdę umowna i służy jedynie ozdobie. Tak, to zdecydowanie mój typ w kategorii: Najlepiej brzmiący silnik ciągnika - kończy Adam.

Karol Hołownia, szef działu Techniki Rolniczej Farmera swoje upodobania dźwiękowe skierował w stronę Ursusa C-330.

- Tego ciągnika nie trzeba widzieć żeby poznać markę i model. Przy dobrych warunkach traktor można rozpoznać „na słuch” już z kilometra. Charakterystyczne „taf, taf!” należy oczywiście do Ursusa C-330 (lub starszych pochodnych). Praca tego 2-cylindrowca należy niewątpliwie do najbardziej charakterystycznym i rozpoznawalnych - wyjaśnia Karol Hołownia.

Jak brzmi Ursus C-330 wie chyba każdy fot. GR
Jak brzmi Ursus C-330 wie chyba każdy fot. GR

A dlaczego dźwięk poczciwej "trzydziestki" jest jego zdaniem aż tak zapadający w pamięć?

- Dźwięk wydobywany z rury wydechowej „trzydziestki” stał się ikoną – tym co właśnie kojarzy się dla wielu – rolników i tych nie mających z rolnictwem za wiele wspólnego – po prostu z ciągnikiem rolniczym. I choć po dłuższej pracy uszy mogą „puchnąć” od hałasu, każdy chyba ten hałas lubi, bo to bardzo często dźwięk pierwszego ciągnika w gospodarstwie lub wspomnienie z dzieciństwa - podsumowuje Karol.

Druga z propozycji Karola jest "z zupełnie innej bajki", gdyż dotyczy ciągnika elektrycznego.

- Z drugiej strony, może warto łamać stereotypy. Bez klekotu, bez spalin, cicho… Jazda elektrycznym, prototypowym Fendtem e100 Vario w 2020 r. zapadła mi w pamięci dość mocno. Dźwięk … trochę jak w tramwaju. Duży moment obrotowy w każdym zakresie obrotów, wysoka dynamika, brak rury wydechowej i właściwie bezobsługowość silnika. Należy się spodziewać, że w niedalekiej przyszłości dźwięk takich „elektryków” będzie coraz popularniejszy, co pokazuje choćby branża motoryzacyjna - zaznacza Karol Hołownia.

Nieoczekiwany faworyt z Rumunii

Na zakończenie głos oddajemy Arturowi Tłustochowiczowi, naszemu kolejnemu ekspertowi w dziedzinie techniki rolniczej.

- Dla mnie również najpiękniej „grającym” ciągnikiem jest Ursus C-330. Jego dźwięk niezmiennie kojarzy mi się z beztroskimi wakacjami spędzanymi na wsi - rozpoczyna Artur.

Ciągnik UTB Universal 650M - faworyt Artura Tłustochowicza fot. ArT
Ciągnik UTB Universal 650M - faworyt Artura Tłustochowicza fot. ArT

Ponieważ jednak reguły tego artykuły są takie a nie inne, postanowił on  zaskoczyć wszystkich i zaproponować do tego zestawienia rumuński ciągnik UTB Universal 650M (rok produkcji 1985) o mocy 65 KM uzyskiwanej z 4,8 litra pojemności. Natknął się on na niego w trakcie wakacyjnej wyprawy „Farmera” do Rumunii.

- Czterocylindrowy silnik rumuńskiej maszyny, bazujący jeszcze na radzieckich konstrukcjach, brzmi bardzo „rasowo” – ochoczo wchodzi na obroty, cieszy ucho bardzo równą pracą i puszcza pięknego „dymka”. I tylko szkoda, że rumuńska fabryka Uzina Tractorul Brașov już od wielu lat nie produkuje ciągników - wyjaśnia Artur Tłustochowicz.

Poniżej sprawdzicie, jak brzmi bestia z Rumunii.

A jaki ciągnik rolniczy brzmi najlepiej Waszym zdaniem? Stawiacie bardziej na wyrazisty ryk silnika, czy może skłaniacie się ku spokojnemu "pyrkaniu" klasycznych model? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!