Kingsley wymarzył sobie, aby swoje przyjęcie weselne zorganizować w dużym namiocie, którego elementami konstrukcji będą kombajny John Deere. Działaniem tym chciał także złożyć hołd swojemu zmarłemu dziadkowi Gordonowi Vandersee, który założył wspomniane przedsiębiorstwo Vanderfield w 1963 r.

Firma Vanderfield sprzedawała głównie sprzęt marki John Deere, ale dziś należy do RDO Equipment.

– Nie sądzę, aby mi wybaczono, gdybym użył kombajnów w innym kolorze – mówił Kingsley.

Jak wspominają jednak Vandersee i jego świeżo upieczona żona Chloe, budowa wyjątkowego miejsca na przyjęcie weselne nie była taką prostą sprawą. Ich wesele zorganizowane w Old Rainworth Fort na obrzeżach miasta Springsure, w australijskim stanie Queensland, odbyło się bowiem z końcem sierpnia, a to w środkowym Queensland początek zimowych żniw.

Dzięki uporowi Australijczyka, cały niesamowity plan ostatecznie wypalił. Dwa dni trwało budowanie namiotu, który rozpostarto na sześciu kombajnach John Deere serii S, a dokładniej na ich rozłożonych rurach wyładowczych. Były to pożyczone od starych znajomych i sąsiadów cztery modele S770, jeden S670 i jeden S780. Na weselu bawiło się 120 gości.