Z ograniczoną dostępnością (zwłaszcza odbiorników gps) zmagają się wszyscy producenci. Na tą chwilę nie mówią o całkowitym braku sprzętu, jednak na horyzoncie widać ich limit - zapotrzebowanie jest większe niż sama dostępność. Z czego wynikają te trudności?

Ingas i Cryoin – dwóch największych dostawców gazu szlachetnego - neonu, zamknęły swoją działalność po tym jak nastąpiła eskalacja ataków wojsk rosyjskich na ukraińskie miasta, niszcząc ich infrastrukturę.

Już po kilku tygodniach odbiło się to na światowej produkcji chipów, których i tak brakowało po pandemii koronawirusa. Wiele chińskich fabryk zostało wówczas zamkniętych, a właśnie tam, produkowana była większość nawigacji.

Zbiegło się to ze wzmożonym w tym czasie zapotrzebowaniem produkcyjnym sprzętu elektronicznego - głównie laptopów i telefonów.

Według międzynarodowej agencji analitycznej CFRA, bez względu na ilość posiadanych przez światowych producentów zapasów chipów, produkcja ucierpi, jeśli wojna na Ukrainie się przeciągnie. fot. Pixabay
Według międzynarodowej agencji analitycznej CFRA, bez względu na ilość posiadanych przez światowych producentów zapasów chipów, produkcja ucierpi, jeśli wojna na Ukrainie się przeciągnie. fot. Pixabay

Sam Ingas produkował  nawet do 20 000 m3 neonu dla odbiorców z Tajwanu, Korei, Chin, Stanów Zjednoczonych i Niemiec, z czego większość gazu przeznaczona była właśnie do produkcji układów scalonych.

Biorąc pod uwagę, że najwięksi światowi producenci chipów jak chociażby TSMC, Samsung czy Intel mogły pozwolić sobie na bufor bezpieczeństwa, zaopatrując się w duże zapasy neonu, pozwala przyjąć, że łańcuch dostaw podzespołów na ten moment nie jest całkowicie odcięty. Pozostają jeszcze mniejsi producenci, którzy w tej sytuacji cierpią najbardziej.

Związana z tym dywersyfikacja chipów i podzespołów wykorzystywanych w komputerach, telefonach, samochodach, nierozerwalnie przełożyła się na trudności z dostępem nawigacjach używanych w rolnictwie, co zgodnie potwierdzają sprzedawcy – w mniejszym lub większym stopniu – w zależności od tego, na ile wcześniej zaopatrzyli swoje magazyny.