Użytkownicy aplikacji rolnictwa precyzyjnego często przekonują się do korzystania z nich w momencie potrzeby ewidencjonowania zabiegów polowych i zastosowanych środków, czy to na własne potrzeby, czy kontroli z zewnątrz.

W tym roku najważniejszą przyczyną były (i nadal są) ceny nawozów, które sprawiły, że w głowach gospodarzy pojawia się pytanie: jak użyć ich mniej, tak aby nie było straty w plonie? Pierwsza odpowiedź, jaka się nasuwa, to precyzyjne wyliczenie dawek. 

Mapa zasobności gleby

Dla każdego pola obliczany jest współczynnik wegetacyjny, gdzie kolor czerwony oznacza niski stan wegetacji, zielony – najlepszy). To pozwala w bardzo prosty sposób zobrazować różnice między polami.

Podstawą do wykorzystania potencjału danego pola na konkretnym etapie wegetacyjnym są surowe dane z satelitów ziemskich (satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej Sentinel‑2). fot. AK
Podstawą do wykorzystania potencjału danego pola na konkretnym etapie wegetacyjnym są surowe dane z satelitów ziemskich (satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej Sentinel‑2). fot. AK

Na mapie aplikacyjnej widzimy podzielone przez program strefy, które można potraktować indywidualnie. Przykładowo, w zależności od tego, którą dawkę azotu stosujemy, można obrać strategię wyrównawczą, wysiewając nawóz w miejscach o gorszym stanie wegetacji.

Obraz stopnia zaopatrzenia w pierwiastek mineralny (kolor czerwony) i dawki nawozu (kolor niebieski). fot AK
Obraz stopnia zaopatrzenia w pierwiastek mineralny (kolor czerwony) i dawki nawozu (kolor niebieski). fot AK

W późniejszym czasie, gdy plon jest ukształtowany, stosuje się dawki dla podtrzymania jakości plonu – czyli tylko tam gdzie azot będzie mógł być w pełni wykorzystany przez rośliny.

Regularnie aktualizowane zobrazowania satelitarne pozwalają na dokładne obserwowanie wegetacji i dostosowanie zabiegu. fot. AK
Regularnie aktualizowane zobrazowania satelitarne pozwalają na dokładne obserwowanie wegetacji i dostosowanie zabiegu. fot. AK

Jakie dawki nawozów

Dopasowanie dawek nawozu odbywa się w module generującym mapę aplikacyjną. Poszczególne strefy oznaczone są kolorami, przypisanymi do wartości wynikających z analizy gleby, dzięki czemu dokładnie wiemy, ile łącznie należy go wsypać do rozsiewacza. 

Zapisane dane wgrywamy na terminal w rozsiewaczu. fot AK
Zapisane dane wgrywamy na terminal w rozsiewaczu. fot AK

Dowolnie zaimportowane mapy (zasobności w azot, fosfor, mapa z plonu) można nakładać na siebie, przeglądać i obserwować zależności między nimi.

O tym, od czego zacząć precyzyjnie dawkowanie nawozów, pisaliśmy w artykule o pobieraniu prób glebowych.