W Niemczech cały czas rządzą dwaj bardzo mocni gracze. Obydwaj zarejestrowali mniej maszyn, ale i tak mają ogromną przewagę nad całą resztą. Na pierwszym miejscu w tym roku podobnie jak w latach poprzednich znalazł się John Deere z 6190 ciągnikami sprzedanymi i 21,4 proc. udziałem w rynku.

Na drugim miejscu plasuje się również niezmiennie od wielu lat Fendt – 5384 szt. i 19,4 proc. Co ciekawe Niemcy procentowo nie tracą udziału rynkowego, natomiast Amerykanie zanotowali o 2 punkty mniej w ostatnich 12 miesiącach. Nie zmienia to jednak faktu, że John Deere i Fendt razem to 41,1 proc. wszystkich rejestracji nowych traktorów za Odrą!

Trzecie miejsce, ale już ze znaczną stratą do prowadzącej „dwójki” przypadło jak za dawnych lat ponownie Deutz-Fahrowi (2358 szt. i 8,1 proc.).  Stało się to kosztem liczonych razem firm Case IH i Steyr, które spadły aż na szóstą pozycję.

Z siódmego miejsca na czwarte przesunęła się Kubota ze sprzedażą podobnie jak D-F przekraczającą 2 tys. maszyn. Pozostałym graczom granicy tej nie udało się przejść. Najbliżej był notujący spadek o jeden szczebel piąty Claas, któremu do wymienionej liczby zabrakło 29 sztuk.

W najlepszej dziesiątce znalazły się jeszcze wspomniane do spółki Case IH i Steyer, siódmy New Holland (spadek o 2 miejsca) oraz od dwóch lat niezmiennie na tych samych szczeblach drabinki Massey Ferguson, Valtra i japońskie Iseki.